Sanocka „kranówa” będzie jak kryształ. Dzisiaj świętowano oddanie do użytku zmodernizowanego ujęcia wody i oczyszczalni ścieków (FILM)

SANOK / PODKARPACIE. „Skokiem cywilizacyjnym” i „innym wymiarem” burmistrz Wojciech Blecharczyk nazwał inwestycje, które w ramach projektu  „Poprawa gospodarki  wodno-ściekowej” zrealizowano w Sanoku. Dzisiaj świętowano ich oddanie do użytku.

Dorota Mękarska

Projekt, zrealizowany przez SPGK jest największym przedsięwzięciem komunalnym w historii Sanoka. Sfinansowano go z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Pierwotnie inwestycje oszacowano na 174,5 mln zł brutto. Po przetargu okazało się, że  ta kwota zmniejszyła się do 123,8 mln zł brutto.  Środku i unijne stanowią 62,7 mln zł.  Pozostałą kwotę sfinansowano ze środków własnych przedsiębiorstwa, a także z emisji obligacji przychodowych. Do ceny ich wykupu przedsiębiorstwo uzyskało dofinansowanie z Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwocie około 5 mln zł.

Co wykonano za tak duże pieniądze?
Przebudowano oczyszczalnię ścieków w Trepczy i wybudowano sieć kanalizacji sanitarnej w Sanoku. Natomiast w gospodarce wodnej doszło do przebudowy stacji uzdatniania wody w Trepczy, budowy dwukomorowego zbiornika  wyrównawczego na ul. Kenara wraz z magistralą wodociągową o długości 1 km, oraz wykonano liczący 3 km odcinek sieci wodociągowej w Sanoku, łączący dwa systemy zasilania miasta w wodę z ujęcia trepczańskiego i w Zasławiu.

Jak podkreśla burmistrz Sanoka do projektu trzeba było przekonać ludzi.
Od razu obudzili się ci, którzy mówili, po co nam taka droga inwestycja? – mówi Wojciech Blecharczyk. – Nie brali pod uwagę, że trzeba spełnić unijne wymogi i zamknąć okresy przejściowe wynikające z dyrektyw unijnych.

Trudno wyrokować, czy społeczeństwo zostało przekonane do tak kosztownej inwestycji, która odbije się na cenie wody i ścieków. Jednakże, jak zaznacza burmistrz Blecharczyk, kary nałożone na gminę z powodu nie spełnienia dyrektyw unijnych miałyby jeszcze bardziej dotkliwy skutek.

Może osłodą wyższych rachunków niech będzie fakt,  że dzięki tym inwestycjom, sanoczanie po zakończonym rozruchu, będą mieli  tak dobrej jakości wodę, że będzie można pić ją prostu z kranu.

Trudno pominąć przy tej okazji aspekt ekologiczny. Oddanie zmodernizowanej oczyszczalni ścieków będzie miało wpływ na całą dolinę Sanu.
Od czystości Sanu zależy nie tylko bezpieczeństwo mieszkańców Sanoka, ale  bezpieczeństwo setek tysięcy ludzi, którzy w dolinie Sanu mieszkają i korzystają z jego zasobów – stwierdziła wicewojewoda Alicja Wosik, dodając, że  tym samym inwestycja przyczyni się do poprawy jakości wody w Wiśle.

W trakcie dzisiejszej uroczystości odznaczono pracowników SPGK odznakami za wzorową służbę. Czesław Bartkowski, prezes przedsiębiorstwa, otrzymał Złoty Krzyż Zasługi nadany przez Prezydenta RP na wniosek wojewody podkarpackiego.

reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."