Serial „Wataha” pokaże pracę i życie bieszczadzkich strażników granicznych. Pierwszy klaps padnie jutro

BIESZCZADY / PODKARPACIE. W Bieszczadach rusza produkcji nowego serialu HBO po tytułem „Wataha” opowiadającego o strażnikach pilnujących granicy z Ukrainą. Pierwszy klaps padnie jutro. Zdjęcia kręcone będą w plenerze i strażnicach, a szczególnie strażnicy BOSG w Ustrzykach Górnych.

 

Producenci serialu pracując nad scenariuszem współpracowali z Bieszczadzkim Oddziałem Straży Granicznej. Poszczególne odcinki były konsultowane pod kątem zgodności z realiami i procedurami. Jak podkreśla Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy komendanta BOSG, fabuła jest oparta o niektóre autentyczne wydarzenia, o których głośno było w całej Polsce.

Tematyka serialu dotyczyć będzie przede wszystkim problemów związanych z przemytem ludzi i narkotyków przez granicę.

Pierwszego dnia zdjęcia będą kręcone w okolicach Kamienia Leskiego.

Jak reklamują producenci: „Granica, której strzeże tytułowa Wataha, to nie tylko oddzielający dwa kraje pas ziemi. To także granica ludzkich ograniczeń – fizycznych i materialnych, ale i moralnych wyborów i rozterek„. Wynika z tego, że serial będzie poruszał nie tylko wątki sensacyjne, ale również obyczajowe.

W rolach głównych wystąpią Leszek Lichota („Prawo Agaty”), Bartłomiej Topa („Drogówka”), Magdalena Popławska („Przepis na życie”), Aleksandra Popławska („Hotel 52″) oraz Andrzej Zieliński („Lekarze”) i Marian Dziędziel („Drogówka”). Serial wyreżyserują Michał Gazda („Świadek koronny”, „Odwróceni”) i Marek Lechki („Erratum”). Za muzykę odpowiada Łukasz Targosz („Świadek koronny”) i pochodzący z Bieszczadów zespół Tołhaje (czerpiący inspiracje z tradycji m.in. Łemków i Bojków), zaś za zdjęcia Tomasz Augustynek („Ratownicy”).

Zdjęcia w Bieszczadach potrwają do połowy grudnia. Premierę serialu zaplanowano na 2014 r. w HBO.

|
reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."