JAN FUKS: Burmistrz zapowiedział kombinację finansową. WOJCIECH BLECHARCZYK: To insynuacje, pomówienia i oskarżenia nie mające oparcia w faktach (FILM)

SANOK / PODKARPACIE. Jan Fuks, sanocki przedsiębiorca oceniając plan zamiany działki przy ul. Żwirki i Wigury, na działkę przy ul. Stróżowskiej (stadion za stadion), pisze o kombinacji finansowej. Wojciech Blecharczyk, burmistrz Sanoka, odnosząc się do treści listu mówi o insynuacjach, pomówieniach i oskarżeniach, które nie mają potwierdzenia w faktach.

Zapraszamy do zapoznania się z treścią listu przedsiębiorcy oraz odpowiedzią burmistrza miasta.

ZOBACZ TAKŻE:
OTRZYMALIŚMY: Jan Fuks, lokalny przedsiębiorca, zabiera głos w sprawie sprzedaży stadionu Wierchy



List otwarty

Do Rady Miasta Sanoka i Burmistrza Sanoka

Wszyscy adresaci mego pisma z dnia 28 marca br. nabrali „wodę w usta” więc domyślam się, że plan zamiany „stadion za stadion” jest realizowany. Mając nadzieję, że w tym zakresie można jeszcze coś zmienić podaję ponownie pod rozwagę dodatkowe argumenty.

Moim zdaniem stadion WIERCHY miasto powinno zmodernizować a nie sprzedawać. Ale skoro wybrańcy nasi zdecydowali o jego sprzedaży, ostatnio już nawet za kwotę 7 mln złotych,  to taką decyzję Rady Miasta Sanoka należy uszanować. Każdy ma prawo kupić tę nieruchomość i ją zagospodarować zgodnie ze swoimi wizjami i potrzebami. Chodzi tylko o to, żeby inwestor, nawet, jeśli jest nim znana firma krajowa (jak tajemniczo informuje Burmistrz Blecharczyk), wpłacił ustaloną kwotę. Pieniądze te (7 milionów złotych) mają wpłynąć do kasy miasta Sanoka!

Tymczasem  Burmistrz zapowiedział kombinację finansową polegającą na transakcji wiązanej  określonej, jako „stadion za stadion”. Polegać to ma na ujęciu do rozliczenia obiektów przy Stróżowskiej, przy czym „ktoś” zarobi na tym pomyśle, moim zdaniem, na czysto około 1,5 mln. złotych zaś miasto Sanok tyle samo straci! Takie nadgorliwe popieranie swojego „wybrańca” przez Burmistrza Blecharczyka jest naruszeniem zasad wolnej konkurencji poprzez nieuzasadnione wspieranie jednego z podmiotów, który w przyszłości będzie wpływał na rynek lokalny.

Trudno nie zadać Burmistrzowi Blecharczykowi pytanie: gdzie się zagubiła Pana dotychczasowa koncepcja rozwoju gospodarczego Sanoka? Do tej pory karmił  Burmistrz  społeczeństwo wizją taką: jak jest inwestor to zainwestuje, wybuduje obiekty, stworzy nowe miejsca pracy, miasto będzie otrzymywać podatki a więc same plusy dla Sanoka. Skoro tak, to dlaczego Pan Burmistrz teraz nie pozwala obecnemu właścicielowi nieruchomości tej ze stadionem (przy Stróżowskiej), realizować jego marzeń?  Przecież jak kupił grunt to po to żeby zainwestować, wybudować obiekty, stworzyć nowe miejsca pracy i płacić podatki do kasy miejskiej! No chyba że się mylę..

Miasto Sanok ma kilkanaście tysięcy hektarów niezagospodarowanych gruntów. W interesie Miasta Sanoka korzystniej jest przeznaczyć pod budowę stadionu posiadany własny i niezagospodarowany grunt (za który nie musi przecież nikomu płacić)  niż wydawać  3,2 mln złotych za teren przy Stróżowskiej. Przecież od kliku lat Burmistrz zasypywał nas informacjami o intensywnym poszukiwaniu terenu pod budowę obiektów sportowych; była mowa o terenach na Błoniach, w Olchowcach, przy Sosenkach i co? okazuje się nic nie znaleziono?.. nie wierzę w to.

Wizje i zapędy  inwestorskie Burmistrza Blecharczyka należy weryfikować,  tym bardziej, że zapowiadane przedsięwzięcie ze stadionami nie jest pierwszym działaniem budzącym różne  podejrzenia..

Pierwszym Burmistrza pomysłem szkodzącym przedsiębiorcom w Sanoku, z którego jeszcze Pan Burmistrz nie rozliczył się przed społeczeństwem, jest „przehandlowany” teren tzw. OKĘCIA. Miasto straciło te nieruchomości warte według Burmistrza 3 miliony złotych (a według mnie warte około 7 milionów złotych) a dodatkowo poniosło kilkuset tysięczne koszty spowodowane wyłączeniem tej nieruchomości z dotychczasowego jej wykorzystania..

W celu realizacji centrum handlowo-usługowego z parkingiem wielopoziomowym „Okęcie” Rada Miasta Sanoka w dniu 6 listopada 2008 r. podjęła uchwałę nr XXXIII/259/08 w sprawie wyrażenia intencji utworzenia spółki z o.o. z podmiotem prywatnym. Decyzja o podjęciu tego przedsięwzięcia nie była poprzedzona analizami, które wskazywałyby optymalny sposób realizacji tego zadania.

Bez ogłoszenia przetargu i bez przeprowadzenia  postępowania konkursowego, „Galeria Sanok” (Spółka) została zawiązana w dniu 3 grudnia 2009 r. Przedmiotem jej działania było m.in.: realizacja projektów budowlanych, wynajem i zarządzanie nieruchomościami, prowadzenie restauracji i innych placówek gastronomicznych. Kapitał zakładowy spółki wynosił 10 tys. zł i dzielił się na 10 udziałów, z których Gmina Miasto Sanok objęła cztery udziały.

W dniu 10 grudnia 2010 r. Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników spółki „Galeria Sanok” podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego o kwotę 6 mln 967 tys. zł poprzez utworzenie 6 967 udziałów o wartości jeden tys. zł, z których 3 300 objęła Gmina. Udziały zostały pokryte przez Gminę przez wniesienie wkładu niepieniężnego w postaci niezabudowanych nieruchomości i dokumentacji projektowo kosztorysowej parkingu.

Miasto Sanok objęło 47% udziałów a inwestor prywatny 53% udziałów, przy czym nie wpłacił on ustalonego kapitału – gotówki a jedynie deklarował taką wpłatę.

Gmina Miasta Sanoka będąca wspólnikiem mniejszościowym nie  ma  więc praktycznie żadnego wpływu na działalność operacyjną, inwestycyjną i finansową tej Spółki!

Jednocześnie Miasto Sanok utraciło kontrolę nad nieruchomościami, które Burmistrz wniósł do Spółki w postaci aportu.
Gmina nie uzyskała także zakładanych korzyści z wniesienia aportem nieruchomości, bowiem Spółka nie osiąga zysków radośnie planowanych na etapie postępowania poprzedzającego jej powstanie.

W ofercie złożonej do wyboru prywatnego inwestora na wspólnika w tej  Spółce wskazano, że zakończenie realizacji inwestycji i uzyskanie zgody na użytkowanie nastąpi do dnia 30 listopada 2011 r., – co jednak nie nastąpiło nawet do dnia  dzisiejszego i zapewne nie nastąpi do końca tego roku. Pan Burmistrz wyjaśniał ostatnio, że zakończenie budowy planowane jest na pierwsze półrocze 2014 r., a przyczyną opóźnień w realizacji inwestycji był „długotrwały proces związany z przekazywaniem aportem nieruchomości gminnych”, co zakrawa na kpiny gdyż wniesienie nieruchomości dokonano w ciągu kilku godzin.

Opóźnienie w rozpoczęciu działania wskazuje na brak rzetelności w działaniach związanych z przygotowaniem zawiązania Spółki GALERIA SANOK oraz wyposażenia jej w aktywa – gotówkę niezbędne do działania.

Uwagę moją zwraca dyżurny – od kilku lat – temat tunelu dojazdowego do galerii handlowej, który będzie, według zapewnień Burmistrza, realizowany pod ulicą Jagiellońską. Na sesji Rady Miasta w dniu 20 marca br. Burmistrz przekazał informację, że „rozpoczęto opracowanie opinii środowiskowej na budowę tunelu”. Po kilku latach projektowania inwestycji, po wykonaniu ścian żelbetowych budynku inwestor zamierza wykonać tunel?.. będzie rozbijał wykonane ściany? Przeznaczy kilkanaście milionów złotych na wykonanie tunelu? Ja w tę bajkę Burmistrza Blecharczyka nie wierzą ale przyznaję, że tunel jest bardzo potrzebny.

Mam nadzieję, że Rada Miasta niezwłocznie podejmie skuteczne działania i wyegzekwuje pokrycie strat Miasta Sanoka przez sprawców czynu polegającego na utracie majątku Miasta Sanoka.  Zasadne  jest również, żeby państwowe instytucje stojące na straży prawa  wyjaśniły  i rozliczyły wskazane nieprawidłowości dotyczące gospodarowania mieniem społecznym. Fakt naruszenie prawa, w tym między innymi ustawy z dnia 19 grudnia 2008 roku o partnerstwie publiczno-prywatnym jest oczywisty.

Mam też nadzieję, że na Zjeździe Sanoczan Burmistrz Blecharczyk będzie miał już czyste sumienie i przekaże społeczeństwu informację o tym, ile gotówki trafiło do kasy Miasta Sanoka  za działki potocznie określane, jako  Okęcie.

Fakt popełnienia przestępstwa nie budzi wątpliwości. Większość z zamieszczonych wyżej stwierdzeń dotyczących zawiązania spółki GALERIA Sanok pochodzi z wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli z października 2012 roku. Materiały i ustalenia NIK, do których dotarłem są skrzętnie ukrywane przed społeczeństwem, co tylko potwierdza moją opinię o świadomym naruszeniu obowiązującego prawa. Społeczeństwo Sanoka powinno się dowiedzieć, że wystawiona przez NIK ocena tego przedsięwzięcia Burmistrza Blecharczyka, jest NEGATYWNA!. Ja też tak to oceniam.

Jan Fuks



 

W ostatnich dniach na stronach internetowych ukazał się list otwarty skierowany do Rady Miasta Sanoka i burmistrza Sanoka autorstwa pana Jana Fuksa.

List dotyczy planowanej zamiany działek położonych przy ul. Żwirki i Wigury na działkę położoną przy ul. Stróżowskiej, a także komentuje realizowaną przez spółkę z udziałem miasta inwestycję budowy Galerii Sanok na tzw. Okęciu.

Zawarte w tym liście opinie i komentarze oraz zamieszczone tam kwoty i przywołane z różnych dokumentów w sposób wybiórczy wnioski i twierdzenia są ewidentnym przykładem insynuacji, pomówień i oskarżeń nie mających żadnego oparcia w faktach i rzeczywistym stanie opisywanych w liście spraw, a mającym na celu jedynie próbę dyskredytacji organów samorządowych miasta w oczach jego mieszkańców.

Ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów i twierdzeń zawartych w liście, pragnę poinformować, że:
1. Zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami, nieruchomości stanowiące własność jednostki samorządu terytorialnego mogą być przedmiotem zamiany na nieruchomości stanowiące własność osób fizycznych lub osób prawnych. W przypadku nierównej wartości zamienianych nieruchomości stosuje się dopłatę, której wysokość jest równa różnicy wartości zamienianych nieruchomości. Wartości rynkowe nieruchomości określa rzeczoznawca majątkowy w operacie szacunkowym.
Zasady dokonania zamiany są ściśle zapisane w przepisach ww. ustawy i na pewno nie jest to żadna „kombinacja finansowa”. Co roku gmina dokonuje co najmniej kilku różnych zamian nieruchomości i żadna z instytucji kontrolujących gminę (RIO, NIK) nigdy nie miała uwag, co do ich przeprowadzania.

Działka nr 2240 o powierzchni 4,9367 ha jest nadal w użytkowaniu wieczystym Miejskiego Klubu Sportowego „Stal” i to właśnie klub, a nie kto inny w piśmie z dnia 10 marca 2014r. skierowanym do Burmistrza Miasta, w pełni popiera inicjatywę inwestorów z zakresie zamiany nieruchomości przy ul. Żwirki i Wigury na nieruchomość przy ul. Stróżowskiej i docelowo wybudowania na tym terenie miejskiego stadionu. Klub prosi jednocześnie Radnych o podjęcie stosownej uchwały o zamianie i nabyciu w tej właśnie formie działki od przyszłego nowego właściciela.

W wyniku zamiany miasto stanie się użytkownikiem wieczystym gruntu o powierzchni 4.9367 ha i wartości przekraczającej 4 mln zł, na którym usytuowany jest przecież stadion (do remontu), a także do budżetu miasta wpłynie kwota ok. 3,8 mln zł, stanowiąca kompensatę wartości zamienianych działek.

Z drugiej strony, po dokonanej zamianie,  właściciel działki przy ul. Żwirki i Wigury zainwestuje w tą nieruchomość około 80 mln zł przez wybudowanie kompleksu usługowo-handlowego z parkingami, zapewniając miejsca pracy dla około 350 osób, a także miasto uzyska stałe dochody z podatków od nieruchomości, szacowane na około 1 mln zł rocznie.
Podawanie, że „ktoś” zarobi na tym interesie 1,5 mln zł – a tyle samo straci gmina – to niedorzeczne insynuacje, nie poparte żadnymi dowodami.

Stwierdzenie, że Burmistrz popiera swojego „wybrańca” jest całkowicie nieuzasadnione. Zamiana nieruchomości nastąpi z podmiotem, który będzie właścicielem gruntu przy ul. Stróżowskiej.

I następne bzdurne twierdzenia, nie sprawdzone, a podawane jako fakt. Miasto nie ma kilkunastu tysięcy hektarów własnych niezagospodarowanych gruntów. Cały Sanok w swoich granicach administracyjnych to 3808 ha, a gmina jest właścicielem tylko około 750 ha gruntów, na co składają się grunty zabudowane, drogi, lasy, tereny zielone i użytki rolne.

Co do twierdzenia o poszukiwaniu własnego gruntu pod stadion, to niestety, ale gmina nie posiada działki, czy też działek w jednym kompleksie, które mogłyby być wykorzystane na budowę stadionu. Teren na Błoniach – własny – ledwo wystarczał na usytuowanie stadionu, właściwie bez parkingów i boisk treningowych. Poza tym opinia społeczna zdecydowanie była przeciwna usytuowaniu w tym miejscu stadionu.

Teren w Olchowcach, przy Sosenkach ? To tereny prywatne, w ogóle nie zagospodarowane, za które trzeba zapłacić z kasy miasta, tak samo jak za grunt przy Stróżowskiej.

2. W kwestii dotyczącej Galerii Sanok.
Co ma oznaczać hasło „przehandlowany” teren tzw. Okęcia i stwierdzenie, że miasto straciło nieruchomości o wartości ok. 3 mln zł. Może warto byłoby poświęcić trochę czasu i zapoznać się z kodeksem spółek handlowych  i zasadami  działania spółek, zanim zacznie pisać się głupstwa.

Gmina Miasta Sanoka wniosła aportem do spółki Galeria Sanok nieruchomości o wartości 3,02 mln zł plus dokumentacja o wartości 280 tys. zł i w zamian objęła 3300 udziałów.

Gmina może w każdej chwili zbyć swoje posiadane udziały – które mają przecież wartość równą wartości przekazanych nieruchomości. Jeśli miasto zdecyduje się na sprzedaż udziałów  w dobrze prosperującej spółce, to prawdopodobnie zainkasuje znacznie więcej niż wynosi nominalna wartość udziałów.

Pan Jan Fuks posiadający udziały o znacznej wartości w spółce „Centrum Handlowe Ryś” Spółka z o.o. powinien dokładnie wiedzieć, jak funkcjonuje spółka i jakie są zasady obejmowania i zbywania udziałów.

Należałoby się także odnieść do wziętej z sufitu kwoty 7 mln zł, na którą Pan Fuks określił wartość gruntu przekazanego do spółki. Przy kwocie przyjętej przez Pana Fuksa  – nie wiadomo na jakiej podstawie – cena jednego metra przedmiotowej niezabudowanej nieruchomości (łączna powierzchnia 8039 m2) kształtowała by się w wysokości ok. 870 zł. Skąd zostały wzięte tak niebotyczne ceny? Bo na pewno nie z transakcji zawieranych w latach 2009-2010 w Sanoku i okolicach.

Wartość nieruchomości przekazanych przez gminę aportem do spółki została określona przez rzeczoznawcę majątkowego w wykonanym przez niego operacie szacunkowym i nie wynika z cen wziętych z księżyca, a oparta jest na danych z aktów notarialnych sprzedaży nieruchomości podobnych.

Skąd informacja o kilkuset tysiącach kosztów spowodowanych wyłączeniem Okęcia z dotychczasowego wykorzystania? Chyba wszyscy wiemy, co było na tym terenie – plac wykorzystywany jako dworzec autobusów podmiejskich, na którym usytuowanych było kilka starych wiat przystankowych. Czy przeniesienie tych wiat w nowe miejsce, namalowanie na asfalcie znaków określających miejsce zatrzymywania się autobusu to koszt kilkuset tysięcy?

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w roku 2012 kontrolę realizacji przedsięwzięć w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Celem kontroli była ocena pod względem legalności, rzetelności i gospodarności przygotowania i realizacji wspólnych przedsięwzięć podejmowanych w systemie szeroko rozumianego partnerstwa publiczno-prywatnego (dalej PPP).
Wiele stwierdzeń w piśmie Pana Jana Fuksa pochodzi z dokumentu wystąpienia pokontrolnego NIK, dostępnego dla wszystkich na stronie www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik, a dotyczącego przeprowadzenia przedmiotowej kontroli w Sanoku.
Niestety przy cytowaniu tychże stwierdzeń (nawiasem mówiąc przytaczanie w tekście cudzych wywodów powinno być wyraźnie zaznaczone) zastosowano manipulacje i dokonano zasadniczych zmian w sformułowaniach i podstawowych faktach, zmieniając kontekst wystąpienia pokontrolnego NIK.

Typowym przykładem jest zdanie w liście Pana Fuksa, cyt. „Bez ogłoszenia przetargu i bez przeprowadzenia postępowania konkursowego, Galeria Sanok (Spółka) została zawiązana…”, a w wystąpieniu NIK jest: „W wyniku przeprowadzonego postępowania konkursowego ….” W tekście tym jest jeszcze kilka takich perełek. Jest to świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd, mataczenie i krętactwo.

Faktem jest, że w przedmiotowym wystąpieniu pokontrolnym negatywnie oceniono, tu chcę podkreślić, przygotowanie Gminy Miasta Sanoka do realizacji przedsięwzięć w formule PPP.

Jednakże NIK nie kwestionowała i nie podważała legalności postępowania przy zakładaniu spółki „Galeria Sanok”. Dowodem na to jest brak jakichkolwiek zaleceń i wniosków w tej sprawie.

Następne twierdzenie – o niewpłaceniu przez inwestora prywatnego gotówki za objecie udziałów. I znowu brak rzetelności. Gdyby tak było to Spółka nie miałaby środków na prace przygotowawcze (dokumentacja, opłaty notarialne itp.) i nie rozpoczęłaby inwestycji, tzn. prac budowlanych.

W kwestii uwag zamieszczonych w liście otwartym  dotyczących budowy tunelu, wyjaśniam że Spółka posiada kompletną dokumentację tunelu dojazdowego pod ul. Jagiellońską do placu parkingowego. Aktualnie trwa postępowanie, wszczęte na wniosek Spółki przez Starostę Sanockiego, w sprawie rozpatrzenia wniosku o wydanie pozwolenia na budowę tunelu.
Realizacja tunelu jako drugiej inwestycji w obrębie ul. Jagiellońskiej nie koliduje w żaden sposób z realizowanym budynkiem. W miejscu projektowanego wjazdu projektant przewidział i zastosował rozwiązanie umożliwiające przebicie ściany budynku od ul. Jagiellońskiej i połączenie z parkingiem.

Jak dla osoby będącej specjalistą z zakresu finansów i rachunkowości oraz biegłym rewidentem, stawianie takich zarzutów wbrew faktom i przepisom prawa, na które autor listu tak często, chociaż bardzo ogólnie się powołuje, świadczy o rzeczywistych intencjach tego publicznego wystąpienia, mających na celu dyskredytację organów Gminy Miasta Sanoka w oczach jej mieszkańców.

Postawione mi w liście zarzuty, w zamiarze autora listu w celu poniżenia mojej osoby w oczach opinii publicznej i narażenia na utratę zaufania, istotnego dla sprawowanej funkcji burmistrza, wypełniają znamiona przestępstwa pomówienia i zniesławienia zawartego w art. 212 kodeksu karnego. Informuję więc, że w związku z tym podjąłem kroki prawne przeciwko autorowi listu.
W interesie nie tylko moim, ale i społecznym jest obrona organów samorządowych miasta przed bezpodstawnym ich zniesławianiem i dyskredytowaniem. Moim zdaniem cała sprawa ma ponad to na celu odstraszenie potencjalnych inwestorów, a tym samym zachowanie dotychczasowego poziomu usług, w tym handlowych, czym autor listu jest naturalnie żywo zainteresowany, a wszystko to odbywa się ze szkodą dla mieszkańców Sanoka.

Mieszkańcy Sanoka oczekują oferty miasta takiej, aby Sanok stawał się ośrodkiem ważnym, o znaczeniu ponadregionalnym, w którym dużo się dzieje, gdzie będzie praca, możliwość zyskania wykształcenia, leczenia się, zamieszkania, odpoczynku i usług. Tym oczekiwaniom staram się sprostać przez cały okres pełnienia przeze mnie funkcji gospodarza miasta wraz z radnymi poszczególnych kadencji. Krok po kroku na miarę naszych możliwości, w tym możliwości naszego kraju, zmieniamy Sanok. Gorąco wierzę w to, że większość sanoczan popiera ten kierunek, choć niezadowolonych, w tym tych, którzy wyjeżdżają z kraju, cały czas jest wielu. To oni także zapewne oczekują tego postępu. Swoimi działaniami zachęcałem i zachęcam, a nie odstraszam dostrzegających nasze miasto inwestorów. Taka jest moja wizja i kierunek działań, z którego nie mam zamiaru rezygnować.

Burmistrz Miasta Sanoka
dr Wojciech Blecharczyk



ZOBACZ TAKŻE:
OTRZYMALIŚMY: Jan Fuks, lokalny przedsiębiorca, zabiera głos w sprawie sprzedaży stadionu Wierchy

reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."