Poręba: Zdumiewa mnie bezradność ROPWiM ws. nielegalnego pomnika ku czci UPA w Hruszowicach

Europoseł PiS Tomasz Poręba poinformował o odpowiedzi na jego kolejny list wysłany kilka tygodni temu do sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Kunerta w sprawie likwidacji pomnika ku czci OUN/UPA w Hruszowicach.

Według Poręby odpowiedź ministra Kunerta świadczy o bezradności polskich władz wobec nielegalnych form upamiętnienia oprawców ludności polskiej.

- Odpowiedź ministra Kunerta to dla mnie duży zawód. Przedstawiona w liście  argumentacja ilustruje niemoc ROPWiM w tej sprawie. Widać, że po ubiegłorocznych, stanowczych deklaracjach, dziś minister Kunert i jego urząd szukają sposobu na wycofanie się z wcześniejszego zdecydowanego stanowiska. To smutne, że polskich władz wciąż nie stać na działania, w wyniku których z polskiej ziemi znikną budowle jak ta w Hruszowicach, gloryfikujące oprawców niewinnych Polaków, brutalnie mordowanych tylko dlatego, że byli Polakami – powiedział Tomasz Poręba.

W ubiegłym miesiącu europoseł Poręba skierował list, w którym ponownie zaapelował o usunięcie obiektu upamiętniającego zbrodniarzy z OUN/UPA znajdującego się na cmentarzu w Hruszowicach. Tomasz Poręba wskazywał, że „ta nielegalna forma upamiętnienia została wybudowana bez konsultacji z wojewódzkim konserwatorem zabytków i Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i już w 1995 roku Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa stwierdził, że obiekt powinien zostać rozebrany”.

Z otrzymanej kilka dni temu odpowiedzi wynika, iż Rada w sprawie ww. wymienionego pomnika nie może podjąć żadnych działań, gdyż – jak się właśnie okazało – pod wspomnianym obiektem spoczywają szczątki członków UPA. Informację tę przekazała ROPWiM mniejszość ukraińska, co – jak tłumaczy sekretarz ROPWiM – uniemożliwiło Radzie podjęcie działań prowadzących do likwidacji pomnika.

Jednocześnie minister Kunert w swoim liście sugeruje, że upublicznienie przez europosła Tomasza Porębę odpowiedzi ROPWiM na jego pismo dotyczące usunięcia pomnika ku czci zbrodniarzy z OUN/UPA nie jest korzystne.

- To mnie dziwi najbardziej, ponieważ ten temat jest przedmiotem debaty publicznej i trudno ukrywać stanowiska zaangażowanych w sprawę instytucji. Jako poseł czuję się zobligowany do informowania opinii publicznej o tak istotnych sprawach - tłumaczy Tomasz Poręba.

Zdaniem Andrzeja Kunerta pojawiła się „realna groźba działań władz obwodu lwowskiego zmierzających do usunięcia szeregu polskich upamiętnień na terenie swojego obwodu lub ich ważnych elementów, m.in. Szczerbca znad bramy Cmentarza Obrońców Lwowa. Istnieje także obawa przed działaniami „nieznanych sprawców”, wymierzonymi w miejsca spoczynku polskich ofiar z rąk członków OUN i UPA, urządzonych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa” – czytamy w liście.

– Pomimo ubiegłorocznego zapewnienia mnie na piśmie, że ta budowla zniknie, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wciąż zwleka i szuka argumentów, by tego nie zrobić. Ja mogę tylko o to jeszcze raz prosić i apelować – powiedział Tomasz Poręba

materiały nadesłane

|
reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."