Święty Jan Paweł II patronem polskiej wolności. Wkrótce IV Rajd Śladami Dwóch Kardynałów

21-07-2014

Jak św. Benedykt został pierwszym patronem Europy, tak Jan Paweł II może być uważany za patrona polskiej wolności. Jan Paweł II w dobry czas został ogłoszony świętym – w ćwierćwiecze polskiej wolności. I nasz tegoroczny rajd, już czwarty, 2 sierpnia 2014, tym wydarzeniom powinien być poświęcony.

Ks. Karol Wojtyła był wielkim piewcą wolności – wolności indywidualnej i zbiorowej: człowieka, ludzi, Polaków, Polski. Wolność była przedmiotem jego pracy naukowej. O wolności jest jego rozprawa habilitacyjna. Ten temat miał głęboko przemyślany. Rozwijał go także później, już jako papież, w wielu swych orędziach i encyklikach. Był orędownikiem wolności, która jest nieodłącznym atrybutem człowieka, jego prawem naturalnym, ale zarazem wolności dojrzałej, odpowiedzialnej.

„Istota wolności tkwi we wnętrzu człowieka, należy do natury osoby ludzkiej i jest jej znakiem rozpoznawczym”, pisał Jan Paweł II. I dodawał: „Wolność jest miarą godności i wielkości człowieka”. Ale też nie jest jedynie „brakiem tyrańskiej władzy i ucisku, nie oznacza też swobody czynienia wszystkiego, na co ma się ochotę”. Powinna być „podporządkowana prawdzie i urzeczywistniana w poszukiwaniu i czynieniu prawdy”. Jan Paweł II głośno przeciwstawiał się pozbawianiu wolności mniejszych i słabszych narodów przez mocarstwa i ich imperialistyczne dążenia. Nie ma też wolności w poszczególnych krajach, twierdził, jeśli cała władza jest tam skupiona w rękach jednej partii czy warstwy społecznej, jeśli ogranicza się ją pod pozorem zapewnienia bezpieczeństwa.

Swą historyczną wizytą w Polsce, w czerwcu 1978 roku uruchomił lawinę, której przejawem była polska „Solidarność”, a która zmiotła reżimy komunistyczne w tej części świata i dała narodom Europy Środkowej wolność. Rok 1989 roku był dziełem wielu odważnych ludzi inspirujących się myślą i postawą Jana Pawła II. Należał do nich Tadeusz Mazowiecki, autor pięknego wiersza, który powstał właśnie pod wpływem wyboru Polaka na Stolicę Piotrową. W modlitwie o dojrzałość późniejszy pierwszy premier wolnej Polski pisał: „daj siłę prawdzie, karków wyprostowanie. Jak ptakom dobry lot, Twój wymiar daj światu Panie”. Pan zabrał do siebie pana Tadeusza tuż przed obecną  rocznicą, w październiku ub. r. Trzeba wiedzieć, że wolność i solidarność idą ręka w rękę. Stąd słynne zawołanie z lat podziemnej „Solidarności”: „Nie ma wolności bez solidarności”, także tej przez duże „S”. Pamiętajmy zatem o tych wielu znanych i bezimiennych dzielnych ludziach, którzy wywalczyli dla Polski i Polaków wolność, którą możemy się cieszyć od 1989 roku, o cenie jaką nierzadko musieli zapłacić, a także o braku wdzięczności czy wręcz fałszywych oskarżeniach, jakie nierzadko później ich spotkały czy nadal spotykają. Jan Paweł II oraz ludzie „Solidarności” przywrócili Polskę Europie. W tym roku także obchodzimy dziesiątą rocznicę naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Polska dzięki odzyskanej wolności i połączeniu się z Europą zmieniła się nie do poznania. Wiedzą to zwłaszcza ci, którzy pamiętają smutną, szarą, biedną, pozbawioną nadziei Polskę lat 80.

Polacy lepiej niż inne narody w tej części Europy potrafili wykorzystać dar wolności, który zawdzięczamy Papieżowi Wolności i Solidarności. Pamiętajmy o tym, nawet jeśli widzimy, że nie wszystko w naszym kraju jest jeszcze tak, jakbyśmy chcieli. Czasem inni potrafią lepiej docenić nasze sukcesy niż my sami. Najważniejsza angielska gazeta napisała kilka tygodni temu z podziwem o obecnym jako o „drugim jagiellońskim okresie” w dziejach Polski. My sami jesteśmy bardziej krytyczni. I dobrze. Ale to przecież nasze, wszystkich nas, odważne i odpowiedzialne, kreatywne i pracowite korzystanie z wolności może nas zmieniać na lepsze i nasz kraj. Trzeba, abyśmy mieli w sobie wiarę i optymizm, że tak właśnie jest.

Dlatego w tegorocznym konkursie rajdu będziemy wędrując wymyślać hasła i krótkie wierszyki związane z jego tegorocznym przesłaniem nawiązującym do kanonizacji Jana Pawła II i ćwierćwiecza polskiej wolności. Niech będą wesołe, dowcipne, optymistyczne. Pamiętajmy o wielkim poczuciu humoru ks. kard. Karola Wojtyły, którego nie stracił przenosząc się do Rzymu. A i czas polskiej wolności też dostarcza inspiracji do lekkiej fraszki czy zawołania. Zapraszamy! Najlepsze nagrodzimy.

W tym roku idziemy tradycyjnie, z Pastwisk do Komańczy. Trasa dobrze znana, ale jest też pewna zmiana. Nie idziemy przez rzekę i potem ostro w górę, co było przedmiotem narzekań. Tym razem, po wymarszu spod Domu Ludowego w Pastwiskach skręcamy zaraz w lewo, szlakiem zielonym w las i jeszcze przed Puławami Górnymi przejdziemy przez mocne wzniesienie nazwane przez Wojtyłę i Półtawskich „górą św. Anny”. Mamy zapewnione dwa pożywne posiłki – w połowie drogi i na zakończenie. Reszta w plecaku. Ponadto, zabieramy ze sobą odporność na zmęczenie, dobry humor, gotowość do śpiewania oraz fraszek układania. Do zobaczenia rano 2 sierpnia. W kościółku, jak zwykle przed wymarszem msza dla chętnych. Kto może, zapraszamy także do złożenia kwiatów na grobie Pana Stefana (cmentarz w Sieniawie), dzień wcześniej, godz. 17.00.

prof. Roman Kuźniar, komandor Rajdu

foto: Wikimedia Commons / E.Draper

źródło: materiały nadesłane

PORCELANOWY ZAKĄTEK

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.