Święty Jan Paweł II patronem polskiej wolności. Wkrótce IV Rajd Śladami Dwóch Kardynałów

Jak św. Benedykt został pierwszym patronem Europy, tak Jan Paweł II może być uważany za patrona polskiej wolności. Jan Paweł II w dobry czas został ogłoszony świętym – w ćwierćwiecze polskiej wolności. I nasz tegoroczny rajd, już czwarty, 2 sierpnia 2014, tym wydarzeniom powinien być poświęcony.

Ks. Karol Wojtyła był wielkim piewcą wolności – wolności indywidualnej i zbiorowej: człowieka, ludzi, Polaków, Polski. Wolność była przedmiotem jego pracy naukowej. O wolności jest jego rozprawa habilitacyjna. Ten temat miał głęboko przemyślany. Rozwijał go także później, już jako papież, w wielu swych orędziach i encyklikach. Był orędownikiem wolności, która jest nieodłącznym atrybutem człowieka, jego prawem naturalnym, ale zarazem wolności dojrzałej, odpowiedzialnej.

„Istota wolności tkwi we wnętrzu człowieka, należy do natury osoby ludzkiej i jest jej znakiem rozpoznawczym”, pisał Jan Paweł II. I dodawał: „Wolność jest miarą godności i wielkości człowieka”. Ale też nie jest jedynie „brakiem tyrańskiej władzy i ucisku, nie oznacza też swobody czynienia wszystkiego, na co ma się ochotę”. Powinna być „podporządkowana prawdzie i urzeczywistniana w poszukiwaniu i czynieniu prawdy”. Jan Paweł II głośno przeciwstawiał się pozbawianiu wolności mniejszych i słabszych narodów przez mocarstwa i ich imperialistyczne dążenia. Nie ma też wolności w poszczególnych krajach, twierdził, jeśli cała władza jest tam skupiona w rękach jednej partii czy warstwy społecznej, jeśli ogranicza się ją pod pozorem zapewnienia bezpieczeństwa.

Swą historyczną wizytą w Polsce, w czerwcu 1978 roku uruchomił lawinę, której przejawem była polska „Solidarność”, a która zmiotła reżimy komunistyczne w tej części świata i dała narodom Europy Środkowej wolność. Rok 1989 roku był dziełem wielu odważnych ludzi inspirujących się myślą i postawą Jana Pawła II. Należał do nich Tadeusz Mazowiecki, autor pięknego wiersza, który powstał właśnie pod wpływem wyboru Polaka na Stolicę Piotrową. W modlitwie o dojrzałość późniejszy pierwszy premier wolnej Polski pisał: „daj siłę prawdzie, karków wyprostowanie. Jak ptakom dobry lot, Twój wymiar daj światu Panie”. Pan zabrał do siebie pana Tadeusza tuż przed obecną  rocznicą, w październiku ub. r. Trzeba wiedzieć, że wolność i solidarność idą ręka w rękę. Stąd słynne zawołanie z lat podziemnej „Solidarności”: „Nie ma wolności bez solidarności”, także tej przez duże „S”. Pamiętajmy zatem o tych wielu znanych i bezimiennych dzielnych ludziach, którzy wywalczyli dla Polski i Polaków wolność, którą możemy się cieszyć od 1989 roku, o cenie jaką nierzadko musieli zapłacić, a także o braku wdzięczności czy wręcz fałszywych oskarżeniach, jakie nierzadko później ich spotkały czy nadal spotykają. Jan Paweł II oraz ludzie „Solidarności” przywrócili Polskę Europie. W tym roku także obchodzimy dziesiątą rocznicę naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Polska dzięki odzyskanej wolności i połączeniu się z Europą zmieniła się nie do poznania. Wiedzą to zwłaszcza ci, którzy pamiętają smutną, szarą, biedną, pozbawioną nadziei Polskę lat 80.

Polacy lepiej niż inne narody w tej części Europy potrafili wykorzystać dar wolności, który zawdzięczamy Papieżowi Wolności i Solidarności. Pamiętajmy o tym, nawet jeśli widzimy, że nie wszystko w naszym kraju jest jeszcze tak, jakbyśmy chcieli. Czasem inni potrafią lepiej docenić nasze sukcesy niż my sami. Najważniejsza angielska gazeta napisała kilka tygodni temu z podziwem o obecnym jako o „drugim jagiellońskim okresie” w dziejach Polski. My sami jesteśmy bardziej krytyczni. I dobrze. Ale to przecież nasze, wszystkich nas, odważne i odpowiedzialne, kreatywne i pracowite korzystanie z wolności może nas zmieniać na lepsze i nasz kraj. Trzeba, abyśmy mieli w sobie wiarę i optymizm, że tak właśnie jest.

Dlatego w tegorocznym konkursie rajdu będziemy wędrując wymyślać hasła i krótkie wierszyki związane z jego tegorocznym przesłaniem nawiązującym do kanonizacji Jana Pawła II i ćwierćwiecza polskiej wolności. Niech będą wesołe, dowcipne, optymistyczne. Pamiętajmy o wielkim poczuciu humoru ks. kard. Karola Wojtyły, którego nie stracił przenosząc się do Rzymu. A i czas polskiej wolności też dostarcza inspiracji do lekkiej fraszki czy zawołania. Zapraszamy! Najlepsze nagrodzimy.

W tym roku idziemy tradycyjnie, z Pastwisk do Komańczy. Trasa dobrze znana, ale jest też pewna zmiana. Nie idziemy przez rzekę i potem ostro w górę, co było przedmiotem narzekań. Tym razem, po wymarszu spod Domu Ludowego w Pastwiskach skręcamy zaraz w lewo, szlakiem zielonym w las i jeszcze przed Puławami Górnymi przejdziemy przez mocne wzniesienie nazwane przez Wojtyłę i Półtawskich „górą św. Anny”. Mamy zapewnione dwa pożywne posiłki – w połowie drogi i na zakończenie. Reszta w plecaku. Ponadto, zabieramy ze sobą odporność na zmęczenie, dobry humor, gotowość do śpiewania oraz fraszek układania. Do zobaczenia rano 2 sierpnia. W kościółku, jak zwykle przed wymarszem msza dla chętnych. Kto może, zapraszamy także do złożenia kwiatów na grobie Pana Stefana (cmentarz w Sieniawie), dzień wcześniej, godz. 17.00.

prof. Roman Kuźniar, komandor Rajdu

foto: Wikimedia Commons / E.Draper

źródło: materiały nadesłane

|
reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."