Dachowanie na Malinkach. Trzy osoby trafiły do szpitala (ZDJĘCIA)

25-09-2017

ZAGÓRZ / PODKARPACIE. Około 20.50 w Zagórzu na ulicy Bieszczadzkiej doszło do dachowania osobówki. W zdarzeniu ucierpiały trzy osoby.

Kierujący samochodem osobowym na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu wywracając pojazd na dach.
Samochodem podróżowało 3 osoby, które zostały przetransportowane do szpitala w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.

Na miejscu interweniowali strażacy z OSP KSRG Zagórz, JRG Sanok, dwa patrole policji oraz zespół ratowników medycznych.

źródło/foto: OSP KSRG Zagórz

Komentarzy: 28 do “Dachowanie na Malinkach. Trzy osoby trafiły do szpitala (ZDJĘCIA)”

  1. wega pisze:

    ile osób musi zginąć zanim zrobia coś z tą drogą nad Zagórzem?

    • o pisze:

      Tyle ile trzeba by kretyni wreszcie się nauczyli, że na tym odcinku należy ZWOLNIĆ. Jak widać po na powyższym przykładzie nauka trwa dalej.

  2. gość pisze:

    jak zginie jakaś osoba z rodziny tych co są zarządcami tej drogi to wtedy będzie w mgnieniu oka załatwione wszystko

  3. Bieszczadnik pisze:

    Raz w miesiącu widuję tam wypadek. Wcześniejszy był 20 września, nad ranem. Policji na szczęście nie było.

  4. Marta pisze:

    Kiedy wyprofiluja ta droge !! Ile jeszcze musi zginac ludzi !!! Polícia tez wie jaka tá droga !!!????

  5. XXX pisze:

    Jakoś tyle lat jezdze tą drogą i zimą i latem i w deszczu itd itd I nigdy nie miałem nawet odrobine podnisionego ciesnienia wiec jak ? A nie lubie wolnej jazdy.Szybko nie znaczy jak wariat tylko szybciej tam gdzie mozna a nie ze Mistrz kierownicy.WLasnie tak sie konczy brawura i brak mozgu !!!

    • młotek pisze:

      Zgadzam się, jeżdżę tędy codziennie i tak jak przedmówca napisał, nie lubię jeździć wolno. Nauczcie się jeździć, wtedy pogadamy czy zakręt ma dobry profil, droga ma łączyć punkty podróży, to jej użytkownik decyduje jak ją pokonać a nie odwrotnie!

  6. marcus pisze:

    Brawo XXX mądre słowa każdy szuka winowajców wokół siebie ale swojej głupoty nie widzi pozdro.

  7. Anka pisze:

    A wystarczylo jechać zgodnie z przepisami! Ale nie, polaczki muszą pocisnąć. 59/60km/h i nie ma problemu.

  8. Wojtek pisze:

    Tam trzeba jezdzić bardzo szybko ..to wtedy na drodze będzie mniej „kierowców” samobójców….i głupków za kierownicą…Praw fizyki nikt nie zmieni…Szpanować można , ale nie na drodze… pełne cmentarze takich cwaniaków…pretensje do wszystkich ,tylko nie do siebie…

  9. PARTACZE CZY PROFESJONALIŚCI.... pisze:

    Na tej drodze ktoś ma dobry interes.
    W SOBOTĘ OSOBÓWKA LEŻAŁA W ROWIE Zdarzenie raczej nie było zgłoszone bo laweta już stała.
    Ktoś wziął za to pieniądze
    _ projektant – wykonawca itd. A TO CO ZROBILI JEST TYPOWYM PARTACTWEM
    CZY TEN ODCINEK SPEŁNIA WYMOGI? CZY ŁUK JEST ODPOWIEDNIO WYPROFILOWANY ?
    NIE!!!
    OBYDWA PASY SĄ ZAPADNIĘTE OD OSI JEZDNI DO ZEWNĄTRZ.

    KTOŚ SPARTACZYŁ TEN ODCINEK DROGI!! CELOWO ALBO TOP BYŁ ZATRUDNIONY JAKIŚ POCIOTEK KTÓRY NIE MIAŁ ZIELONEGO POJĘCIA I POBIERAŁ SIĘ ZA KIEROWANIEM ROBÓT DROGOWYCH LUB ICH PROJEKTOWANIEM

  10. .. pisze:

    Do ANKI
    Człowieku drogi są po to by były wykorzystywane w 100%

    Po to wydajemy na nie pieniądze i płacimy podatki!!!

    Po to się buduje drogi by pokonać odcinek z punktu A do punktu B w jak najkrótszym czasie!!!!

    Chyba że jesteś zwolennikiem godzinnego przesiadywania w samochodzie bo nie masz lepszej perspektywy na spędzanie wolnego czasu!!!

    W Niemczech odcinek 40 km to jest 25 minut
    TYLE SAMO CO PRZEJECHANIE ODCINKA Z ZAGURZA DO SANOKA!!!!!

    • Dzynx pisze:

      Chlopie ta droga to nie niemiecka autostrada. Zjedz na boczne drogi w niemczech tam tez sa niebiezpieczne miejsca z ograniczeniami predkosci. Poprostu trzeba sie dostosowac z predkoscia w danych niebezpiecznych miejscach

    • Kris.art pisze:

      Po pierwsze proponuję Ci zabrać się za naukę, a szczególnie za ortografię, bo Zagórz pisze się przez „Ó”.
      Po drugie byłem wielokrotnie w Niemczech i owszem sieć autostrad jest dobrze rozwinięta, ale cały czas są na nich remonty, a drogi lokalne niczym nie różnią się od Naszych.
      Po trzecie proste odcinki są dla szybkich samochodów, a zakręty dla szybkich kierowców. Stosując się do ograniczenia prędkości bezpiecznie przejedziesz tą trasę, ale podstawą jest sprawny samochód (zawieszenie), nie zużyte i „świeże” opony oraz przede wszystkim ROZUM – brak któregokolwiek z tych czynników powoduje tarapaty, a ich kumulacja powoduję skutki widoczne na zdjęciach powyżej.

  11. Kierownica pisze:

    Od dwóch lat, dwa razy w tygodniu jeżdżę tą drogą na basen z Zagórza do Leska. W porze wieczornej, w różnych warunkach pogodowych. Kilka razy wypadły mi na drogę sarny, przelatywały lisy.Jeżdżę z rozsądną prędkością (dostosowaną do warunków, ale też nie 40 km/h żeby kierowców za mną trafiał szlag). Nie miałam do tej pory żadnego wypadku ani sytuacji ,że było do niego blisko. Tu na prawdę kształt tej drogi nie ma nic do rzeczy. To tylko i wyłącznie ludzka nieuwaga i szarżowanie ma wpływ na to co się tam dzieje.

  12. Zul pisze:

    Nie ma co plakac po stylu jazdy mozna wywnioskowac ze nie maja mozgow a skoro brak jakze waznego organu to znaczy ze sa wyborcami pisu i pobieraja wynagrodzenie za glosowanie w wysokosci 500zl.3 miesiace bez alkoholu i bedzie „nowy” golf rocznik 81

  13. Zagórzanin pisze:

    Kiedyś jechałem z góry po deszczu, latem, wolno, około 40. Przed zakrętem hamuję, włącza się ABS, widzę że samochód przede mną też ma kłopoty. Po prostu woda płynęła jezdnią tworząc cienką niebezpieczną warstwę. Zgłaszałem to drogowcom. Być może trzeba także nad odwodnieniem pomyśleć. Ciekawa była odpowiedź drogowca, że postawiono niedawno nowe znaki ostrzegawcze i to powinno wystarczyć. Fakt, ze opony miałem dość stare, ale bieżnik w porządku no i nigdy nie zdarzyło mi się coś podobnego, także po czy w czasie deszczu.

    • Kris.art pisze:

      Jak Ty oceniasz stan opon po wysokości bieżnika to Ty lepiej jak pada deszcz, albo śnieg nie wyjeżdżaj z domu… „opony miałem dosyć stare” – czyli w którym roku były wyprodukowane, bo na każdej oponie jest datownik. Opona jak „jeździła” 3 lata to jest do wyrzucenia bez względu na wysokość bieżnika.

  14. monk pisze:

    Jak już niektórzy dobrze zauważyli jest to w większości przypadków wina kierowców którym się wydaje że są mistrzami kierownicy i jadą jak wariaci z prędkością grubo powyżej dopuszczalnej na tym odcinku drogi. Ja również jeździłem tamtędy praktycznie we wszelkich możliwych warunkach drogowych o każdej porze roku i jakoś nie miałem problemów nawet gdy chwilowo jechałem szybciej niż dopuszczają znaki drogowe. Także śmiem twierdzić, że profil drogi czy inne warunki np. opady deszczu powodujące nawet zalegającą czy spływającą wodę to nie przyczyna wypadków, a jest nią głównie brawura kierowców !!!

  15. Ymigrant pisze:

    Hej jaka pogoda w Sanoku bo ja na zmywaku za najnizsza w Londku i nie mam czasu sprawdzic ani nawet po doopie sie poskrobac .musze uwazac z tym telefonem bo Ahmet Bombaj mnie pilnuje i on krzyczy na mnie po arabsku a nawet nie smiem sprzeciwic mu sie. Tak tutaj wszyscy polacy maja. P.s. u nas w kitchen +40 stopni tak goraco od tych garow!!

  16. Anonim pisze:

    Czytając wypowiedzi stwierdzam że wy ludzie tak szlachetni i perfekcyjni w ortografji BRONICIE FAKTYCZNEGO STANU ŻECZY JAKIM JEST FATALNA NAWIEŻCHNIA TEGO ODCINKA I ZADAJĘ SOBIE PYTANIE DLACZEGO WTY TO ROBICIE?
    BO NAJŁATWIEJ DAĆ KARY? I ZWALIĆ WINĘ JAKL ZWYKLE NA KIEROWCE
    BO NAJŁATWIEJ I NAJWYGODNIEJ DAĆ OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI?

    A MOŻE JESTEŚCIE MATOŁAMI KTÓRZY NIE WIEDZĄ ŻE TO JEST JEDYNA DROGA KTÓRA ŁĄCZY LESKKO ZE ŚWIATEM I LUDZIE Z CAŁEJ POLSKI ZMUSZENI Z NIEJ KOPŻYSTAĆ.

    • młotek pisze:

      Jest droga przez Załuż, więc nie pitol… Noga z gazu i będzie ok. Nie widzę żadnej „strasznej” anomalii na tym odcinku drogi… A mam baaardzo ciężką nogę, serio… Więc nauczcie się jeździć! Może Wam wybudować osobny odcinek wyprostowany i oznaczyć go znakiem, dla matołów to proszę tędy… Na serpentynach w Zagórzu też droga źle wyprofilowana, że tam co chwilę ktoś się wysypie? Pomyśl dwa razy zanim coś palniesz, spójrz też na siebie, jeździsz tędy i co powiesz? Wyrypałeś się?

  17. woznica pisze:

    kto szybko jeździ tego wolno noszą- proste logiczne

  18. kiera pisze:

    Zakręty na odcinku góra leska i malinki są zajebiste tylko trzeba nauczyć się je pokonywać technicznie a nie zapierdalac z myślą „jestem nieśmiertelny”!

    • ateista pisze:

      otóż to, dobrze piszesz

    • Kris.art pisze:

      …ja bym jeszcze dodał jedno zdanie: stan techniczny auta (zawieszenie, opony, hamulce)
      Uszkodzone zawieszenie – auto nie „trzyma” się nawierzchni
      Stare opony – auto „ślizga się po jezdni.
      Hamulce – wystarczy, że z którejś strony będą słabsze i w momencie hamowania na łuku drogi auto momentalnie się obraca.

  19. ateista pisze:

    tez nie raz pokonywalem ten łuk drogi i na liczniku 70, czasami 80 , po prostu przed zakrętem nie naciskać hamulca , oraz wziąść nogę z gazu, niech samochód sam się toczy, a ty skup się na wzięciu łuku, hamowanie w czasie brania łuku to najgorszy manewr

  20. Zaraza pisze:

    Brawura plus prędkość i są skutki nie ma co zganiać na warunki czy inne anomalia noga z gazu.

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.