Rozmowa z dowódcą akcji poszukiwawczej. Ze względu na porę nocną i panujące warunki, działania zostały przerwane (FILM)

07-09-2017

SANOK / PODKARPACIE. Dowódca akcji poszukiwawczej st. kpt. Piotr Mazal przedstawił szczegóły działań strażaków.

Komentarzy: 19 do “Rozmowa z dowódcą akcji poszukiwawczej. Ze względu na porę nocną i panujące warunki, działania zostały przerwane (FILM)”

  1. polak pisze:

    Pewnie ,teraz gość już pewnie wpływa do jakieś zatoki morskiej ..bo panom strażakom NOC przeszkadzała …brawo wy

  2. obserwator pisze:

    no co ty. noc jest od spania a nie od szukania. chłopaki ciężko ćwiczyli przez cały dzień. w nocy trzeba odpocząć. Jak Kopciuszki przed 12 w łóżeczku trzeba być.

  3. Normalny pisze:

    STOP forumowym debilom typu polak i obserwator

    • obserwator pisze:

      wyzywać to każdy potrafi o argumenty poproszę. jeśli to by był ktoś z twojej rodziny to chciał bys żeby poszukiwania zakonczyly się po 2 godzinach. może człowiek wpadł do wody stracił przytomność i meczy się gdzieś tam w zimnej wodzie nie wszędzie jest gleboko. teren do sprawdzenia jest spory. ale jak to mówią wystarczy chciec

    • polak pisze:

      Poziom twoje inteligencji jest tak płytki ..Jak odcinek Sanu ..między mostem na białej gorze a mostem na olchowcach ..niepruj się bo skończysz w Passie ..

      • @polak pisze:

        Slusznie piszesz o sobie z malej literki – bos durny nieuk – „niepruj” – hahaha

        Oto poziom twojej wiedzy i ‚jentelegencji’

      • Anonim pisze:

        Brawo polak . Tak trzymaj . śmierdz wrogom ojczyzny:)

  4. ktoś pisze:

    Jaki sens mają poszukiwania po ciemku.Jeżeli gość wpadł do rzeki,
    i z niej nie wyszedł,to w takim przypadku poszukuje się zwłok.A
    znależć topielca nie jest łatwo,nawet w dzień.Znane są przypadki,
    kiedy zwłoki mimo kilkakrotnego przeszukiwania rzeki,znaleziono
    przypadkowo po kilku miesiącach.

  5. ficek pisze:

    Kiedyś ktoś na Soline mówił że do 2 godzin jest szansa na uratowanie topielca w wodzie po 2 godzinach to już niestety topielec i nieboszczyk.

  6. jakub pisze:

    Nie jestem ratownikiem,ale gdzieś czytałem,że po 4 minutach od
    utonięcia umiera mózg.Można też uratować człowieka kiedy nie oddycha
    przez 7 minut,ale trzeba się liczyć z niedotlenieniem mózgu i jego
    uszkodzeniem.Ale żeby po 2 godzinach?Czytałem,że po 40 minutach,ale
    kiedy topielec przebywa w niskiej temperaturze wody,ma to jakiś
    związek z hibernacją.

    • K-2 pisze:

      poczytaj, poczytaj, nie pisz głupot… dobrze, że choć na koniec „wypowiedzi” zacząłeś coś kumać. Dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele, prawda? W zimnej lub lodowatej wodzie człowiek teoretycznie ma jakąś szansę… wpada w tzw. hipotermię i jakaś szansa jest, jakaś nadzieja. Ale w praktyce już się sytuacja tak różowo nie przedstawia… czasem tylko się ta sztuczka udaje.

  7. kto to? pisze:

    To Bosiek?

  8. Anonim pisze:

    wy gnidy piszące na straż niemacie pojęcia jak to wygląda od środka. państwowa czeka na wyjazd na służbie. Ale ochotnicza to żyje,pracuje, i czeka na syrene która zawyje, Niemacie pojęcia jaki to jest ciężar(kto jest w OSP to wie) i to są ludzie którzy robią to dla idei bo nic z tego niemają. kto niema o tym pojęcia niech nieosądza

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.