REKLAMA
REKLAMA

Wycinka drzew w Sanoku

SANOK. W Sanoku rozpoczęła się wycinka drzew niebezpiecznych na terenach zielonych. Urząd Miasta usunie ponad 100 drzew zagrażających bezpieczeństwu mieszkańców.

Wycinka drzew to nie żaden wymysł, a efekt złego stanu zdrowia roślin. Chore drzewa mogą stanowić spore zagrożenie dla spacerujących obok nich mieszkańców i turystów, a także ich mienia. Wycinka poprzedzona została dokładną analizą warunków terenowych, której poddano fragmenty drzewostanu na skarpach o dużej ekspozycji.

Monitorowano zieleń towarzyszącą obiektom użyteczności publicznej: Park Miejski, cmentarze, skwery, pasy przydrożne.

Czynnikami kwalifikującymi drzewa do wycinki były: widoczne owocniki grzybów fitopatogenicznych w obrębie pnia i głównych konarów, widoczne objawy zamierania drzew, objawy zrywania korzeni (szczeliny w podłożu), rozległe dordzeniowe ubytki w obrębie pni drzew, duże nachylenie pnia i korony nad obiektami oraz drzewa dziuplaste z widocznymi oznakami zamierania. W parku wycince podlegają również drzewa porażone różnymi chorobami – mówi Piotr Kutiak, ogrodnik miejski Urzędu Miasta w Sanoku.

W okresie letnio-jesiennym Urząd Miasta Sanoka wystąpił z wnioskami do Starostwa Powiatowego przygotowując dokumentację do usunięcia ponad 100 szt. drzew. Pod uwagę wzięto również drzewa stwarzające zagrożenie z średniej klasy ryzyka i drzewa zagrażające bezpieczeństwu na obrzeżach parku, które docelowo usunięte, stworzą strefę buforową.

W ich miejsce posadzone będą drzewa ozdobne w ramach nasadzeń rekompensacyjnych określonych w decyzjach. Poza wycinką w pasach drogowych, parku miejskim, na cmentarzach, zostanie usunięty posusz, czyli martwe konary i gałęzie na 5-ciu pomnikach przyrody przy ul. Mickiewicza (tzw. „Gaj Mickiewicza” przy SDK). Wycinka będzie trwać do połowy grudnia. Ostatnie tego typu cięcia w parku, miały miejsce w latach 2005/2006.

Agnieszka Frączek – rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Sanoku i Piotr Kutiak

29-11-2011

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)