REKLAMA
Praca Auto Serwis
Janas Podłogi
REKLAMA

Bielska spółka wciąż zainteresowana Autosanem. Trzeba czekać na wynik rozmów

SANOK / PODKARPACIE. Nie mogę podać żadnych konkretów, ale toczą się między nami rozmowy – mówi Mariusz Rosa, prezes spółki WISS w Bielsku-Białej, która według nieoficjalnych do tej pory informacji jest zainteresowana rozpoczęciem produkcji w sanockim Autosanie. – Rozmowy są dopiero w fazie wstępnej. Nie mogę informować czego dotyczą i kiedy się zakończą.


 

Dorota Mękarska

Dzisiaj Grzegorz Tarnawa, nowy właściciel Autosanu, sam wizytował zakład. Nie było z nim spodziewanego potencjalnego inwestora, o którym słuchy krążyły w Autosanie od kilku dni. Nie oznacza to, jednak, że firma wycofała się z rozmów. Jak informuje prezes Mariusz Rosa, rozmowy trwają. Trudno jednak już dzisiaj przesądzać o ich wyniku.

Założony w 1988 r. spółka komandytowo-akcyjna WISS jest jednym z największych w Europie producentów samochodów ratowniczo-gaśniczych dla straży pożarnych, pojazdów lotniskowych oraz specjalistycznych samochodów dla policji i wojska.

Obecnie większość produkcji spółki jest eksportowana na rynki europejskie oraz światowe i trafia do jednostek straży pożarnych w ponad czterdziestu krajach świata na czterech kontynentach. Firma posiada trzy zakłady w Polsce oraz zakład w Szwecji, a także dwa oddziały w Niemczech i Czechach. Zatrudnia ponad 400 pracowników. Dotychczas wyprodukowała ponad 3 tys. pojazdów.

W zeszłym roku bielska spółka kupiła Fabrykę Maszyn Bumar-Koszalin, która specjalizowała się w produkcji podnośników hydraulicznych montowanych na samochodach ciężarowych i przyczepach.

26-09-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)