REKLAMA
REKLAMA

Rozbierali oborę i wrzucili gruz do wody. Czy to jest przyczyna skażenia? (FILM)

Rozbierali oborę i wrzucili gruz do wody. Czy to jest przyczyna skażenia? (FILM)

BALIGRÓD / PODKARPACIE. Znana jest wstępnie przypuszczalna przyczyna skażenia wody w gminie Baligród. Do skażenia doszło podczas prac przy rozbiórce obory w Jabłonkach. Pracownicy Podkarpackiej Instytucji Gospodarki Budżetowej w Rzeszowie Carpatia, która ma swój oddział w Średniej Wsi, gruz z obory wrzucili do potoku w okolicach wsi Kołonice, który zasila ujęcie wody.

 

Przedwczoraj Sanepid w Ustrzykach Dolnych poinformował władze gminy Baligród, że w wodzie wykryto bakterię clostrudium perfingens, która może wywołać zakażenie skóry i tkanki podskórnej. Już wczoraj zamknięto wodociąg i przystąpiono do jego czyszczenia. Potrwa ono jeszcze dzisiaj. Prace są prowadzone w miejscowościach Kołonice, Jabłonki, Bystre i Baligród. Po ich zakończeniu woda nadawać się będzie do spożycia po 5 minutowym przegotowaniu.

Władze gminy Baligród zgłosiły sprawę skażenie na policję i do prokuratury, gdyż było podejrzenie, że doszło do niego nieprzypadkowo, wiążąc skażenie ze zdarzeniem z zeszłego tygodnia, gdy w jednej studzience odkryto nieczystości. Jednak dzisiaj już więcej wiadomo na temat prawdopodobnej przyczyny zatrucia wody.

Jak wczoraj informował Wiktor Fidor, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ustrzykach Dolnych, skażenie wody powstało, gdy doszło do zanieczyszczenia środowiska w okolicy ujęcia wody.

Sprawa została przekazana Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Wczoraj inspektorzy przebywali na terenie gminy Baligród i pobrali próbki wody. Wstępnie też ustalono przypuszczalną przyczyną skażenie. Nie jest ona jeszcze do końca potwierdzona.

Gruz z rozbiórki obory prowadzone przez gospodarstwo Carpatia został wrzucony do potoku. Wójt gminy Baligród wydała decyzję o osunięciu gruzu i prace już się rozpoczęły – informuje dr Jolanta Ciba, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Trudno powiedzieć, kto jest winien – uważa Kazimierz Mikołajczak, kierownik oddziału firmy Carpatia w Średniej Wsi. – Faktycznie gruz z remontu obory został wrzucony do potoku, gdyż pracownicy utwardzali drogę dojazdową do pól. Chcieli podnieść poziom przejazdu przez potok, gdyż podczas przeprawy zalewało sprzęt. Trzeba jednak pamiętać, że ujęcie jest zaopatrywane przez wodę z trzech potoków, nie jest więc do końca pewne, czy to skażenie zostało spowodowane przez gruz. Otrzymaliśmy decyzję, by go usunąć. Wypchaliśmy go z potoku spychaczem i mamy obowiązek go wywieźć. Bardzo ubolewamy nad tym, co się stało. To był nasz błąd. Przepraszamy za to, choć nie ma pewności, czy to z tego powodu doszło do skażenia.

15-11-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)