REKLAMA
REKLAMA

RADNI BABIAK I PRUCHNICKI: Odpowiedzi na pytania zawarte w interpelacji są ewidentnym przykładem obłudy, kłamstwa i lekceważenia?

Szanowni Internauci,

Zgodnie z deklaracją przesyłamy Państwu interpelację (dla przypomnienia) oraz odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od Burmistrza.
Odpowiedzi na pytania zawarte w interpelacji są ewidentnym przykładem obłudy, kłamstwa i lekceważenia nie tylko radnych, bo do tego za rządów burmistrza Blecharczyka zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale mieszkańców naszego miasta. Postaramy się to udowodnić.

To dzięki portalom internetowym możecie Państwo sami analizować i oceniać zarówno pytania zawarte w interpelacji jak też odpowiedzi, które otrzymujemy.

Niestety, nie możemy kontaktować się z mieszkańcami za pomocą Tygodnika Sanockiego, który jest zarezerwowany wyłącznie do podkreślania bohaterskich dokonań burmistrza Wojciecha Blecharczyka, jak również do przedstawiania w jak najgorszym świetle tych, którzy ośmielili się mieć inne zdanie i wskazywali na niegospodarność burmistrza.

Z przykrością stwierdzamy kolejny raz, iż Tygodnik Sanocki pod redakcją pana Mariana Strusia (o czym mówili i pisali również radni w poprzednich kadencjach) łamie zasady etyki dziennikarskiej i prawa prasowego – szczególnie dotyczy to art. 31 ustawy- zamieszczając tendencyjny artykuł z dnia 13 czerwca br. pt. „Absolutoryjna lekcja”, który miał na celu przede wszystkim zakrzyczeć działanie radnych pytających o stan oświaty. Załączony list dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Sanoku z 21.05.2014 r. do przewodniczącego rady miasta nie pozostawia złudzeń o intencję „Absolutoryjnej lekcji”.

Brak reakcji na przysługujące nam prawo do sprostowania zmusza nas do skierowania sprawy na drogę sądową. To czytelnicy TS powinni zapoznać się treścią naszego artykułu przesłanego redakcji TS  i wyrobić sobie własne zdanie.

Szanowni Państwo, chcieliśmy jeszcze raz odnieść się do tematu, który ostatnio wzbudził tyle emocji i kontrowersji, a mianowicie przeznaczanie środków finansowych na prace remontowe w placówkach oświatowych podległych burmistrzowi miasta, szczególnie w Szkole Podstawowej nr 1. Celem naszego działania była chęć pomocy i zwrócenie uwagi opinii publicznej na potrzeby szkół na prośbę samych zainteresowanych.

Z niesmakiem zapoznaliśmy się z listem otwartym podpisanym przez dyrektorów szkół. Świadczy to dobitnie o konformizmie oraz strachu przed pracodawcą.

Szczytem hipokryzji można ocenić zachowanie pani Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1. Zaprasza na spotkanie, przedstawia potrzeby inwestycyjne, a następnie dzwoni, dziękując za okazane wsparcie. Jednocześnie wyraża dezaprobatę w stosunku do działań organu prowadzącego. Następnie na sesji RM (i nie tylko) zmienia stanowisko oraz podpisuje się pod listem otwartym dyrektorów.

Przekazujemy drugie pismo pani Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 datowane na 21.05.2014r., które jednoznacznie stwierdza, że nie zmieniło się nic od 24.02.2014r.

Na pewno po tych doświadczeniach jako radni będziemy bardziej ostrożni w niesieniu pomocy placówkom oświatowym.

A teraz wróćmy do odpowiedzi na złożoną interpelację. Żeby nie zanudzić Państwa Internautów, postaramy się w telegraficznym skrócie odnieść się do odpowiedzi.

Bardziej szczegółowe materiały są w naszym posiadaniu zarówno dla osób zainteresowanych jak również dla organów do tego powołanych.

Realizacja projektu pod nazwą „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu na terenie miasta Sanoka”

Odpowiedzi na zadane pytania są nierzetelne, wymijające i nie zawierają całej prawdy.

Od samego początku ten projekt za 5 269 tys. zł, przeznaczony na zakup 300 komputerów dla najbardziej potrzebujących mieszkańców naszego miasta, budził wątpliwości i negatywne emocje u radnych (nawet tych z tzw. gwardii pana burmistrza). Pomimo tego był forsowany za wszelką cenę przez właściciela prywatnej firmy EURO-GRANT pana Macieja Pałuckiego oraz ówczesnego doradcę samorządowego Ziemowita Borowczaka, obecnego zastępcę burmistrza miasta.

Przypominamy, że z kwoty 5 269 tys. zł prawie 4 200 tys. zł. powinno trafić do ww. prywatnej firmy obsługującej ten projekt.
Najczęściej pojawiające się zastrzeżenia użytkowników tego projektu:
a) zbyt powolne otwieranie się Internetu, a często w ogóle brak możliwości połączenia się z siecią,
b)  system operacyjny LINUX, w jakim pracowały komputery, okazał się mniej przydatny w stosunku do systemu operacyjnego Windows,
c) istnieje rozbieżność pomiędzy ceną jednostkową komputera podaną w odpowiedzi na interpelację tj. 3049,83 zł, a odpowiedzią udzieloną przez przedstawiciela firmy EURO-GRANT Macieja Pałuckiego, który mówił o kwocie 2 500zł za jeden laptop.

Obecnie miasto Sanok do ww. projektu dopłaciło dodatkowo około 700 tys zł. Jednocześnie wynajęło kancelarię adwokacką (tzw. specjalistyczną) za około 100 tys zł, która ma bronić interesów miasta w tym „dziwnym” projekcie. Warto dodać, że UM zatrudnia trzech doświadczonych prawników, nie licząc innych w zakładach podległych burmistrzowi miasta. Tak trwoni się pieniądze zarówno podatników jak też  środki unijne, które de facto też są nasze.

Najdziwniejszym i najśmieszniejszym jest w tym wszystkim to, że w roli sędziego, który odpowiada na zadaną interpelację, występuje pracownik ww. firmy obsługującej projekt – obecny zastępca burmistrza Ziemowit Borowczak.

Letnie mrożenie lodowiska

Uważamy, że już od dawna MOSiR to tzw. „państwo w państwie”, swoista stajnia Augiasza, przechowalnia zbędnych stanowisk stwarzanych na tzw. potrzebę chwili, gdzie tak naprawdę nie do końca wiadomo kto i w jakim stopniu lub która z utworzonych spółek ma wpływ na rozwój MOSiR-u.

Dla przypomnienia. Koszt utrzymania MOSiR-u w 2014 roku wynosi  5 856 tys. zł, w tym koszt energii, która w każdym roku jest niedoszacowana, to 1 775 tys. zł, z kolei środki przeznaczone na wynagrodzenia i pochodne od wynagrodzenia zamykają się kwotą 2 407 tys.  zł. W tym momencie warto zapytać, jaka jest proporcja pracowników funkcyjnych do pracowników fizycznych? W odpowiedzi czytamy, np. hokeiści z Warszawy mają obóz w sanockim MOSiR-ze oraz odwiedzają nas też drużyny z innych miast KS Pilica Tomaszów Mazowiecki itp.  Warto zastanowić się również, dlaczego miasta bogatsze od Sanoka nie mrożą lodowiska w tak gorącym miesiącu jak lipiec czy sierpień? Czy tylko Sanok po prostu na to stać?

Kiedy miasta takie jak Brzozów, Jasło, Ustrzyki a ostatnio nawet Lesko budowały tak bardzo potrzebne (również dla naszego miasta) obiekty basenowe, nasz burmistrz Wojciech Blecharczyk śnił o Aquaparku. Powszechnie wiadomo, że Aquaparki  generują milionowe straty nawet w tak dużych i bogatych miastach jak Łódź, Sopot, Polkowice, Piła, również u naszych zachodnich sąsiadów, choćby w takim 90-tysięcznym mieście jak Dϋren w Niemczech. W zamian za to zafundowano nam następną spółkę na MOSiR-ze  pod nazwą „Park wodny”, która żeruje na finansach miasta, a pan dr Damian Delekta piastuje dwa stanowiska tj. dyrektora MOSiR-u oraz dyrektora spółki „Park wodny”, tak jak w przysłowiowej reklamie szamponu.
Ww. instytucja kultury fizycznej tkwi dalej w realiach socjalistycznych i aż prosi się o restrukturyzację, ale ona nigdy nie nastąpi w obecnych układach politycznych stworzonych przez burmistrza Wojciecha Blecharczyka.

Korty tenisowe na MOSiR-ze

Nie wdając się w niepotrzebną dyskusję, podtrzymujemy swoje stanowisko wyrażone w interpelacji. Korty tenisowe (szczególnie odkryte) to tenisowe buble. Nie jest to nasz pogląd, bo nie jesteśmy znawcami tenisa, ale jest to opinia znawców tematu. Wierzymy, że kiedyś dokona się prawdziwa weryfikacja przydatności tych obiektów.

Parking przy ul. Zamkowej

Wydzierżawianie nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka 622 i 623 na okres dwudziestu lat firmie ELCOM uważamy za jaskrawy przykład działania na szkodę gminy miasta Sanoka.

Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami jednostka samorządu terytorialnego, jaką jest gmina miasta, ma obowiązek gospodarowania swoimi nieruchomościami w sposób zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki. Przy zamianie lub dzierżawie nieruchomości należy dokonać szczególnych starań i rozważań, aby gmina miasta nie poniosła strat lub nie utraciła korzyści.
Nieruchomości gminy miasta z samego założenia służą dobru społecznemu, a dysponowanie nimi nie powinno powodować strat. Uważamy, że w tym przypadku doszło do działania na szkodę interesów miasta.

Firma ELCOM nigdy nie zrealizowała inwestycji , do których się zobowiązała tj. budowy hotelu oraz parkingu wielopoziomowego, o czym rozpisywał się również TS w swoich artykułach. Uważamy, że doszło tutaj do wprowadzenia w błąd Rady Miasta i przekroczenia uprawnień przez burmistrza miasta. Obecnie prywatny parking firmy ELCOM z dzierżawą na 20 lat ogranicza przyjmowanie zorganizowanych grup turystycznych z powodu braku możliwości wjazdu autokarów. W istotny sposób wpływa to na zmniejszenie liczby turystów odwiedzających Muzeum Historyczne w Sanoku.

Kostka brukowa na Placu św. Michała

Podtrzymujemy swoje stanowisko. Kostka granitowa łupana przy rewitalizacji Placu św. Michała nie została wykonana zgodnie ze sztuką budowlaną. Jak powinna być ułożona kostka granitowa łupana, odsyłamy zarówno wykonawcę jak również szanowną komisję odbiorową na plac do PWSZ w Sanoku przy ulicy Mickiewicza.

Światowy Zjazd Sanoczan

W pełni zdajemy sobie sprawę, że w obecnej sytuacji (układach) nigdy nie otrzymamy prawdziwej odpowiedzi związanej z kosztami finansowania zjazdu sanoczan. W dalszym ciągu uważamy, że zjazd sanoczan był elementem kampanii wyborczej na potrzebę wyborów samorządowych za pieniądze podatników. Z jednej strony wydaje się społeczne środki finansowe na ,naszym zdaniem, igrzyska od 300 do 600 tys zł. Jednocześnie nie realizuje się z powodu braku pieniędzy zadań, nawet tych zapisanych w budżecie miasta na 2014 rok. Dotyczy to m.in. takich inwestycji jak: ciąg pieszy pomiędzy ulicą Tuwima, Gałczyńskiego a ulicą Korczaka, tak bardzo potrzebny mieszkańcom również ze względów bezpieczeństwa.

Jak można wytłumaczyć osobom zamieszkałym przy ulicy Kosynierów, Chełmońskiego czy Batorego, których domy są notorycznie podtapiane przy każdych opadach deszczu, że z powodu zjazdu sanoczan brakuje pieniędzy na udrażnianie rowów. Pomimo wielokrotnych wniosków składanych na sesjach RM mieszkańcy ulicy Królowej Jadwigi nie mogą doczekać się nowej nawierzchni na odcinku 50 metrów. Przypominamy, że zamieszkują tam rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi. Tłumaczenie pana burmistrza Ziemowita Borowczaka brakiem zgody Powiatowego Zarządu Dróg na zrzut wód opadowych jest naszym zdaniem wybiegiem socjotechnicznym. Istniejący stan trwa od kilku lat.

Zasiadanie w zarządach lub radach nadzorczych spółek przez osoby karane

Odpowiedź udzielona w tym punkcie interpelacji jest wyjątkowym przykładem ignorancji, kłamstwa i lekceważenia społeczeństwa naszego miasta.

Stwierdzamy z całą odpowiedzialnością, że w czasie składania interpelacji, jak również w trakcie odpowiedzi na udzielaną interpelację w dwóch radach nadzorczych podległych burmistrzowi miasta zasiada osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądowym. Dodatkowo pełni funkcję dyrektorską w spółce podległej burmistrzowi miasta.  Art. 18 ksh wyraźnie określa, jakie osoby skazane prawomocnym wyrokiem za przestępstwa gospodarcze na szkodę wierzycieli nie powinny zasiadać w radach nadzorczych.

Być może po naszej interpelacji nastąpiły jakieś zmiany.

Uważamy, że w innym przypadku doszło również do złamania ustawy z dnia 21.08.1997 r. o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Jak wynika z opublikowanych na stronach internetowych Urzędu Miasta w Sanoku oświadczeń majątkowych wśród składających znajdował się też pan Jan Ponulak, od 1.10.2013 r. członek zarządu SPGM z o.o. Pierwsze oświadczenie złożył do Urzędu Miasta w Sanoku w dniu 29.10.2013 r. Podał w nim, że prowadził działalność gospodarczą w zakresie doradztwa inżynieryjno-technicznego do dnia 30.09.2013 r. Drugie oświadczenie złożył w UM w Sanoku w dniu 11.04.2014 r. Podał w nim, że nie prowadził i nie prowadzi działalności gospodarczej. Tymczasem z powszechnie dostępnych informacji z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) uzyskanej aktualnie jednoznacznie wynika, że pan Jan Ponulak prowadził działalność gospodarczą pod nazwą: „POL-AM Jan Ponulak inżynieria i doradztwo techniczne” od dnia 1.07.2013 r.; działalność ta została zawieszona z dniem 1.02.2014 r. Dane CEIDG i treść oświadczeń pana Jana Ponulaka stoją ze sobą w oczywistej sprzeczności. Skoro nie ma podstaw do kwestionowania prawdziwości wpisów zawartych w CEIDG, rodzi  się pytanie, czy pan Jan Ponulak powinien nadal sprawować funkcje członka zarządu spółki komunalnej. Z ustawy jasno wynika, że jeśli zakazy o prowadzeniu działalności gospodarczej narusza członek organu zarządzającego (w tym przypadku członek zarządu SPGM), powinien zostać odwołany, a praca z nim rozwiązana. Kwestia odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy to kolejny aspekt tej sprawy. Dodatkowo pan Jan Ponulak łączy funkcję członka zarządu SPGM-u (co można sprawdzić w ogólnie dostępnych danych na stronach internetowych) z funkcją członka rady nadzorczej w SPGK.  Pytanie, czy nie dochodzi tutaj do tzw. sprzeczności interesów i czy te dwie funkcje nie kolidują ze sobą? Jak pan Ponulak może reprezentować interesy obu spółek, które zawierają ze sobą różnego rodzaju umowy? Czy do tego tematu nie powinien odnieść się pan burmistrz miasta jako zarządca mienia gminy miasta Sanoka?

Szanowni Internauci z powyższych informacji wynika, ile warte są odpowiedzi burmistrza miasta na zadaną interpelację.
Na pewno po opublikowaniu naszych uwag do odpowiedzi na interpelacje pojawią się wpisy osób dbających o jedynie słuszny i nieskazitelny wizerunek burmistrza, zarzucając nam kampanię wyborczą, złośliwość, itp.

Informujemy, że z punktu widzenia naszych interesów pan burmistrz Wojciech Blecharczyk może sprawować swoją funkcję tak długo jak „Orkiestra Świątecznej Pomocy”.

Stwierdzamy tylko z całą odpowiedzialnością, że żadnemu z dotychczasowych burmistrzów po transformacji ustrojowej nie udało się tak bardzo zdominować (uzależnić) organu władzy stanowiącej i kontrolnej, jaką jest rada miasta, jak urzędujący włodarz. Dotyczy to również w większym lub mniejszym stopniu lokalnych mediów.

Z poważaniem radni:

Roman Babiak
Wojciech Pruchnicki

Sanok, 31.08.2014 r.



Interpelacja – pobierz odt.

Niespodziewane emocje jakie zdominowały obrady Sesji Absolutoryjnej -pobierz odt.

Pismo dyrektor z dnia 24.02.2014 – pobierz pdf.

02-09-2014

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)