REKLAMA
REKLAMA

Pomoc rywalowi ważniejsza od w-ce mistrzostwa Polski. Michalski gra fair play (ZDJĘCIA)

10 metrów do mety. Marcin Michalec, będący na drugim miejscu, upada. Idącego tuż za nim Andrzeja Michalskiego od srebrnego medalu dzieli więc kilkanaście kroków. Sanoczanin zatrzymuje się, pomaga wstać i wspólnie z rywalem przekracza linię mety, przez co traci tytuł wicemistrza kraju w nordic walking.

Reprezentant naszego miasta tę postawę zaprezentował podczas Górskich Mistrzostw Polski rozgrywanych w ramach Festiwalu Biegowego w Krynicy w roku 1014. Gest Michalskiego dostrzegli przedstawiciele Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Nordic Walking, którzy nominowali sanoczanina do nagrody Fair Play za „czyn czystej gry”. Prezes PSNW Paulina Ruta stwierdziła, że było to fair play w najczystszej postaci.

Wspomniany Marcin Michalec, któremu tuż przed linią mety pomógł reprezentant Sanoka, był wówczas świeżo upieczonym Mistrzem Polski na 10 km ze Złotoryji. Aktualnie reprezentant Krosna jest Wicemistrzem Świata w półmaratonie.

Trofeum Fair Play Polski Komitet Olimpijski przyznał tenisiście, Łukaszowi Kubotowi. To wyróżnienie honoruje szczególny „czyn czystej gry”, którego dokonał zawodnik lub zawodniczka, zespół sportowy, trener czy działacz w roku 2014. Czynem tym pomógł innym, poświęcając nawet swoje szanse wygranej, dając tym samym wyraz szacunku dla pisanych i niepisanych praw w sporcie oraz swojej humanistycznej postawy wobec drugiego człowieka bądź zespołu.

22 stycznia 2014 roku Łukasz Kubot i Szwed Robert Lindstedt mierzyli się w Melbourne z białorusko-rosyjskim duetem Maks Mirnyj/Michaił Jużny. Mecz rozgrywany był w ramach ćwierćfinału gry podwójnej Australian Open. Przy stanie 3:1 w decydującym secie i równowadze, piłka odbita przez stojącego blisko siatki Kubota najpierw spadła na stronę rywali, a następnie wróciła na stronę kortu, po której stali Polak i Szwed. Będący blisko piłki Mirnyj nie zdołał jej dotknąć, więc w myśl przepisów arbiter przyznał punkt parze Kubot/Lindstedt. Nikt nie protestował, na trybunach słychać było brawa.

Chwilę później Polak pokazał sędziemu dwa palce sugerując, że wykonał podwójne odbicie. Dodał jeszcze, że odbił piłkę nieprzepisowo i poprosił o przyznanie punktu przeciwnikom. Podwójne przełamanie oznacza przewagę trzech lub czterech gemów w danym secie, co w zawodowym męskim tenisie uznawane jest za komfortowy wynik. Kubot i Lindstedt przegrali gema, w którym doszło do opisanej sytuacji, ale wygrali cały mecz 6:4 5:7 6:2. Kilka dni później zwyciężyli w całym turnieju i po trzydziestu sześciu latach od sukcesu Wojciecha Fibaka mogliśmy znów bić brawo polskiemu mistrzowi turnieju wielkoszlemowego.

Dyplomy Fair Play PKOl w kategorii „Czyn czystej gry” otrzymali:

Marta Bogucka – tenisistka
Jakub Przygoński – sporty motocyklowe
Grzegorz Bielejec, Marek Chmielarski, Mariusz Grudzień – himalaiści.

18-05-2015

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)