REKLAMA
REKLAMA

Brud, smród i podejrzane strzykawki. Koczowisko w Polańczyku bulwersuje turystów (ZDJĘCIA)

GMINA SOLINA. Perła Bieszczadów, a na brzegu brud, dzikie biwakowanie i podejrzane strzykawki. Taki obrazek w miniony weekend zastali turyści w Polańczyku, tuż za amfiteatrem. Sprawą zajmuje się policja.

Jak informują czytelnicy, wzdłuż linii brzegowej można spotkać różne rzeczy. W oczy najbardziej kłują dzikie koczowiska. Są nieestetyczne, brudne, a przede wszystkim mogą być niebezpieczne dla turystów. Najlepiej skalę problemu pokazują zdjęcia, nadesłane na nasz adres redakcyjny.

Z tą sprawą zwróciliśmy się do Polskiej Grupy Energetycznej Energia Odnawialna S.A., która zarządza elektrownią w Solinie

Po państwa interwencji w sprawie zaśmiecenia w okolicy amfiteatru w Polańczyku, podjęliśmy niezwłoczne działania i złożyliśmy stosowny wniosek o wykrycie sprawcy dzikiego biwakowania na policję w Polańczyku – informuje Piotr Uluszczak, z biura zarządzania nieruchomościami PGE Energia Odnawialna.

Dodaje także, że funkcjonariusze policji zapewniają, że jak najszybciej zostaną podjęte kroki, zmierzających do uprzątnięcia terenu.

Do sprawy wrócimy.

07-10-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)