REKLAMA
ZS2 Zamek Lesko
PBS ZSL
REKLAMA

CO DALEJ Z HOKEJEM? Spotkanie udziałowców przełożone

SANOK / PODKARPACIE. Na 29 dzień czerwca kibice sanockiego hokeja czekali długo. Jak się jednak okazuje, będą musieli ponownie uzbroić się w cierpliwość. Do planowanego na dzisiaj spotkania udziałowców Ciarko PBS Bank STS Sanok nie doszło.
Jesteśmy w trakcie przygotowywania finalnego rozwiązania. Praca wre – słyszymy jednak od przedstawiciela jednego z głównych sponsorów.

19 dni oczekiwania – nie było decyzji na początku czerwca, nie ma i teraz

Paweł Kołodziejczyk

Paweł Kołodziejczyk

Dzisiaj do spotkania nie dojdzie. Zostanie ono zorganizowane najwcześniej w poniedziałek lub we wtorek. Powodem jest nieobecność jednego ze sponsorów – słyszymy od Pawła Kołodziejczyka z PBS Banku, który dodaje:
Wypracowujemy ostateczną decyzję. Mamy dużo pracy.

Reprezentant banku nie chciał jednak jednoznacznie odpowiedzieć, czy będą to pozytywne wieści dla kibiców hokeja w Sanoku. Wiele pytań pozostaje więc nadal bez odpowiedzi.

Strzępki informacji przekazane przez naszego rozmówce to jedyne wiadomości, na jakie mogliśmy dzisiaj liczyć, mimo tego, że termin ogłoszenia decyzji był zapowiadany od prawie trzech tygodni. Telefony prezesa oraz dyrektora sportowego milczą. W siedzibie klubu nie było nikogo, kto mógłby z nami porozmawiać na temat przyszłości STSu.

Piotr Kotowicz

Piotr Kotowicz

Jesteśmy coraz bardziej zniesmaczeni tym wszystkim, co dzieje się wokół sanockiego hokeja. Skutkiem braku decyzji jest dezinformacja i szukanie winnych. Każdy kolejny dzień bez konkretnych komunikatów źle wpływa również na zawodników, którzy nie wiedzą na czym stoją, a przede wszystkim nie trenują, nie przygotowują się w odpowiedni sposób do nowego sezonu. Mamy wrażenie, że nieuchronna, negatywna dla kibiców decyzja jest po prostu odwlekana. Cały czas mamy jednak nadzieję na pozytywne wieści, ponieważ nie wyobrażamy sobie, żeby hokeja w Sanoku miało nie być – mówi w imieniu sympatyków STSu Piotr Kotowicz, rzecznik Stowarzyszenia Kibiców Sanockiego Hokeja.

W trudnych momentach zawsze ratowali nas wychowankowie

W swojej historii, sanocki klub już nie raz stawał przed trudnymi wyzwaniami i drżał o przyszłość. Przed świętowaniem zdobycia dwóch mistrzostw Polski i dwóch Pucharów Polski były chude lata desperackiej walki o utrzymanie hokeja w mieście. W najtrudniejszych momentach, kiedy na cztery lata Sanok spadał do I ligi (SKH w sezonie 2000/2001), było jednak na kogo liczyć.

Maciej Mermer

Maciej Mermer

Byli juniorzy, wychowankowie STSu. Wspólnie ze starszymi zawodnikami oddawali serce, żeby utrzymać hokej w Sanoku, żeby zadomowił się na ekstraklasowym poziomie. Dlatego dzisiaj szkoda by było, gdyby drużyna seniorów miała zniknąć – mówi Maciej Mermer, były zawodnik STSu. Rozegrał dla niego ponad 700 ligowych spotkań. – Inwestowanie w armię zaciężną to tykająca bomba. Wystarczy, że sponsor wycofa się z finansowania i zostajemy z niczym.

W środowisku faktycznie nie brakuje krytycznych opinii sugerujących, że w poprzednich sezonach młodzi wychowankowie grali zbyt mało. Zdaniem kibiców, drużyna mogłaby być oparta na wychowankach, nawet jeśli miałaby grać ligowe „ogony”.

Najważniejsze, żeby zespół seniorski nie przestał funkcjonować, bo może dojść do upadku całej dyscypliny – mówią.

Jak pokazuje historia, jeśli dany ośrodek znika z mapy seniorskiego hokeja, jest mu niezwykle trudno się odrodzić. Zwykle jest to możliwe dopiero po kilku latach. Przykładem jest choćby Gdańsk i Krynica – zaznacza Sebastian Królicki, redaktor naczelny portalu hokej.net.

Jak wiadomo, czołowe polskie kluby kończą drugi miesiąc przygotowań. Nasi wychowankowie trenują indywidualnie

Na razie nie ma wiadomości, aby któryś z nich podpisał kontrakt z innym zespołem, ale takiej możliwości wykluczyć nie można.

Rozpoczęcie wspólnych treningów powinno nastąpić dużo wcześniej. Nie ma takiej opcji, aby skrócony, zaburzony okres przygotowań letnich nie odbił się na dyspozycji fizycznej już w trakcie sezonu – mówi Maciej Mermer.

Idą czarne chmury? A może z dużej chmury spadnie mały deszcz?

Eksperci, osoby od kilkunastu lat obserwujące losy sanockiego hokeja nie kryją obaw, że wkrótce nad dyscypliną mogą zawisnąć czarne chmury.

Marian Struś

Marian Struś

Jestem bardzo zaniepokojony. Jednak mimo, że 29 czerwca był datą graniczną, wciąż mam nadzieję na pozytywny finał negocjacji. Wierzę, że nasza drużyna zagra w ekstraklasie. Rezygnacja mogłaby oznaczać koniec hokeja w Sanoku – mówi Marian Struś, redaktor tygodnika Nowe Podkarpacie i dodaje:

Jestem pełen uznania dla pana Ryszarda Ziarko, bo dzięki niemu w ostatnich latach graliśmy w na najwyższym szczeblu zdobywając największe sukcesy w historii klubu. Niemniej, nie zgadzam się z jego stwierdzeniem, że w Sanoku wszyscy są za hokejem. A szkoda, bo to nasza najpiękniejsza i najważniejsza wizytówka. Powinniśmy zrobić wszystko, aby dyscyplinie zapewnić byt i rozwój. Myślę, że najistotniejsze jest to, aby wystartować. Kibice szybciej pogodzą się ze słabszymi wynikami niż z zawieszeniem drużyny seniorów.

Sebastian Królicki

Sebastian Królicki

Sytuacja jest niekomfortowa dla wszystkich. Dla zawodników, ponieważ nie wiedzą czy będą mieli pracę. Dla kibiców, bo nie wiedzą czy ich ukochana drużyna zagra w przyszłym sezonie. Niestety, wszystko wskazuje na to, że seniorów nie będzie. Nie ma światełka w tunelu jeśli chodzi o pozyskanie nowego, dużego sponsora. Miałby on odciążyć dwie firmy, które w ostatnich latach na hokej w Sanoku wyłożyły miliony zł. Na krótko przed 60-leciem klubu, nie wygląda to dobrze. Może się okazać, że za dwa lata, ekstraklasa w Sanoku będzie tylko wspomnieniem – mówi Sebastian Królicki.

Nadzieje wielu kibiców rozbudziły słowa burmistrza Tadeusza Pióro, który kilka dni temu zapewnił o pozytywnym nastawieniu radnych i zadeklarował wsparcie zespołów młodzieżowych jeszcze w tym sezonie na poziomie 100 tys. zł oraz w przyszłym w kwocie 300 tys. zł.

Tadeusz Pióro

Tadeusz Pióro

Zawnioskowałem o przekazanie kwoty 100 000 złotych z nadwyżki budżetowej na hokejową młodzież. Mam wstępną deklarację radnych,  że w kolejnym budżecie znajdziemy 300 000 złotych na ten cel. Dodatkowo, chcę pomóc działaczom w staraniach o środki z budżetu centralnego. Oczekiwano, że mocniej zaangażujemy się w młodzież i to właśnie robimy. Nasze wsparcie jest większe niż kiedykolwiek wcześniej – mówił na naszył łamach burmistrz Tadeusz Pióro.

Publiczną dyskusję na temat przyszłości hokeja w Sanoku rozpoczął Damian Biskup, kibic i członek zarządu powiatu sanockiego.

To nie ma znaczenia, kto zaczął, ważne, aby wszystko dobrze się skończyło i drużyna wystartowała w rozgrywkach. Czy miasto powinno wpierać hokej? Tak, zarówno poprzez finansowane grup młodzieżowych, jak i przez tworzenie dobrego klimatu wokół tego

Damian Biskup

Damian Biskup

sportu. Na przyszłość warto pomyśleć o stworzeniu przejrzystego systemu wspierania przez miasto wszystkich dyscyplin sportowych, stosowne do ich skali działania, kosztów oraz możliwości promocyjnych. Warto też rozważyć większe zaangażowanie kibiców w działalność klubu hokejowego, choćby przez utworzenie stałej rady kibiców. Jest duże zapotrzebowanie na informacje ze strony klubu, widać to było choćby po spotkaniu zorganizowanym na sali herbowej. Stały przepływ informacji na linii klub – miasto – kibice poprawiłby klimat wokół tego sportu i uciął niepotrzebne spekulacje. Nie wyobrażam sobie Sanoka bez hokeja – mówi Damian Biskup.

Hokej na koszykówkę?

W międzyczasie, kibice zaczęli wymieniać poglądy na temat wpisu pod jednym z artykułów opublikowanych na naszym portalu. Dotyczy on rzekomego wsparcia, jakiego główni sponsorzy KH Sanok mieliby udzielić koszykarskiemu zespołowi z Krosna, czyli świeżo upieczonemu zwycięzcy I ligi.

1

Wpis jednego z internautów, po którym w środowisku hokejowym pojawiły się kolejne wątpliwości

 Jak udało się nam ustalić, klub z Krosna dementuje te pogłoski.

Do mnie również dotarła plotka dotycząca sanockiej firmy produkującej okapy, ale mogę zapewnić, że nie prowadziliśmy rozmów z jej przedstawicielami. Natomiast jeśli chodzi o PBS Bank, firma ta zostaje z nami i będzie nas sponsorowała na podobnym poziomie jak w zeszłym sezonie – powiedział Andrzej Florek, wiceprezes Miasto Szkła Krosno.

Dla zainteresowanych podajemy, że budżet zespołu, który w poprzedniej edycji rozgrywek awansował z I ligi do Tauron Basket Ligi (najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce) wyniesie około 1,5 mln zł. Po przejściu do wyższej klasy, plan finansowy powiększył się o około 65%. Finansowanie znacząco podniosło miasto Krosno. Celem drużyny będzie utrzymanie. Rozgrywki TBL transmituje Polsat Sport. Stacja przeprowadza bezpośrednie relacje nawet z trzech meczów w kolejce.

Szczegóły najbliższego spotkania udziałowców Ciarko PBS Bank KH Sanok będziemy przekazywać na bieżąco.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

BURMISTRZ PIÓRO: Miasto robi wszystko, aby uratować hokej! (WYWIAD)

HOKEJ: Nadal nie ma decyzji w sprawie przyszłości seniorskiego hokeja. „Krążek jest w grze”

HOKEJ: Kibice walczą o przyszłość STSu. „Jeśli poddamy się teraz, hokej nie odrodzi się przez wiele lat” (FILM, ZDJĘCIA)

01-07-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)