REKLAMA
PGE aPBS
REKLAMA

SANOK: Przedszkole nr 1 wspiera akcję „Zostań dawcą szpiku”. Zarejestruj się i pobierz wymaz! (ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę, czyli nowotwór krwi. Tę diagnozę słyszą rodzice małych dzieci, młodzież, dorośli. Przedszkole nr 1 w Sanoku zorganizowało akcję „Zostań dawcą szpiku”, by ratować ludzkie życie.

IMG_6205

Edyta Wilk, studenta PWSZ w Sanoku, wolontariusz.

 

Bez względu na wiek – każdy może zachorować. Na szczęście każdy może też pomóc. Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy.

Nasza placówka od zeszłego roku uczestniczy w programie Bezpieczne Przedszkole. W związku z tym realizujemy różne działania. Postanowiliśmy zaprosić panią Edytę Wilk, bo uważam że ta akcja jest bardzo potrzebna. Nie ma nic lepszego niż ratowanie ludzkiego życia. Ja również realizuję się jako wolontariusz. Chodzi o to, by jak najwięcej dzieci przyprowadziło do nas swoich rodziców. Ludzie często nie wiedzą gdzie można tego dokonać, a tu przy okazji odbierając swoją pociechę, można komuś pomóc. Dzieci oczywiście oprócz rodziców pytały czy mogą przyprowadzić rodzeństwo, ciocie, wujków – mówiła Mariola Piróg, koordynatorka akcji w Przedszkolu nr 1 w Sanoku.

Dzień dawcy może zorganizować każdy, gdziekolwiek chce. To tylko zależy od ludzi, od ich dobrej woli i od tego czy rozumieją powagę sytuacji. Co godzinę jedna osoba w Polsce dowiaduje się, że jest chora na białaczkę. Dla większości chorych jedyną formą ratunku jest przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego. Bardzo ciężko jest znaleźć dawcę w rodzinie. Wynika to z tendencji spadkowej urodzonych dzieci.

Publiczne przedszkole nr 1 w Sanoku taką akcję zorganizowało w ramach dnia bezpiecznego przedszkolaka. Od rana przedszkolaki uczyły się pierwszej pomocy, zachowania w sytuacjach gdy komuś można uratować życie. Dziś do godziny 16.00 drzwi przedszkola otwarte są dla każdego, kto chce uratować czyjeś życie.

Aby zarejestrować się trzeba być osobą zdrową, w wieku od 18 do 55 lat i ważyć co najmniej 50 kg. Cała procedura trwa nie więcej niż 5 minut. Najpierw wypełniamy deklarację i pobieramy DNA z jamy ustnej na specjalny patyczek. Dopiero potem próbki przechodzą badania kliniczne. Osoby, które dowiadują się że są chore, muszą czekać na dawce, który ma w 100 procentach zgodne DNA – podkreśla Edyta Wilk, studentka PWSZ Sanok.

Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego Dawcy wynosi 1:20 000, a nawet 1: kilku milionów. To właśnie sprawia, że poszukiwania są tak trudne. Im więcej zarejestrowanych potencjalnych dawców, tym większa szansa na znalezienie genetycznego bliźniaka. Tylko jedna trzecia pacjentów, potrzebujących przeszczepu, znajduje zgodnego dawcę w rodzinie.

Sama jestem dawcą, bo wiem ile to znaczy dla chorej osoby. Uratowałam już jedną osobę. Cieszę się ogromnie, że mogłam pomóc. Dla nas dawców, to tak niewiele, a dla chorych sprawa życia i śmierci. Oddawanie szpiku wygląda jak transfuzja krwi. Powikłania w zasadzie nie występują. Chętni mogą oddać swój szpik tylko 4 razy w życiu. Jest to tak wzruszające doświadczenie, że nie sposób go opisać słowami – dopowiada wolontariuszka.

DKMS-2-e1417703376267

Zarejestrować można się również w internecie TUTAJ.

20-10-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:






Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.