REKLAMA
REKLAMA

Wschód słońca w Bieszczadach. Zobacz wyjątkowe krajobrazy (ZDJĘCIA)

PODKARPACIE. Pobudka w środku nocy i wysiłek fizyczny związany z wejściem na szczyt zdecydowanie rekompensuje moment, w którym na horyzoncie pojawiają się pierwsze promienie słońca. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji przygotowanej przez Jakuba Skorusa. 

Wyjazd był dość spontaniczny. Wyjechaliśmy z Sanoka w dwie osoby równo o północy w stronę parkingu w Brzegach Górnych. Podróż była dość długa, ponieważ trzeba było co chwilę ustępować sarnom i jeleniom przechodzącym przez drogę. O godzinie 2:00 weszliśmy na czerwony szlak – wejście na Połoninę Caryńską miało zająć nam około 1,5 godziny, jednak z powodu gęstego błota wędrówka się lekko wydłużyła – opowiada sanoczanin, Jakub Skorus.

O godzinie 3:50 byliśmy już na Połoninie i przez kilka pierwszych minut obserwowaliśmy uciekające przed nami stadko saren. Dotarliśmy na punkt widokowy z ławeczkami dla turystów o godzinie 4:00 – nocne niebo z jednej strony było rozświetlone bardzo jasnym księżycem a z drugiej wschodzącym powoli słońcem. Na górze spotkaliśmy turystę z Wrocławia, który też polował przez całą noc na wschód słońca. Poczekaliśmy wspólnie i o godzinie 4:47 wychylił się pierwszy rąbek ognistego słońca. Wschód trwał około godziny, zanim w słońce w pełni wynurzyło się na niebie. Zadowoleni i zafascynowani zeszliśmy ze szlaku w Ustrzykach Dolnych nie spotykając po drodze żadnego turysty, a mogąc cieszyć się pięknem przyrody i spokojem niespotykanym w ciągu normalnego dnia, kiedy Połoniny są pełne ludzi i hałasu – relacjonuje Jakub.

 

27-07-2016

Udostępnij ten artykuł znajomym:




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się
Pokaż więcej komentarzy (0)