REKLAMA
STREFA SMYKA Joanna Frydrych SABINA FAL Green Company
REKLAMA

Dziś mija 23 lata od wypadku autokaru z hokeistami

SANOK / PODKARPACIE. Dziś mija 23 lata od tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły sanockim środowiskiem sportowym. Wracający z meczu w Sosnowcu hokeiści STSu mieli wypadek, w którym zginął jeden z najbardziej utalentowanych wychowanków Piotr Milan. Nie przeżyli również podróżujący z drużyną Izabela Suska i Tomasz Och.

Piotr Milan urodził się 24 sierpnia 1971 roku. Był wychowankiem sanockiego klubu hokejowego. Zaczynał jeszcze w Stali, później reprezentował barwy STSu. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w wieku 16 lat. Był uważany za jednego z najlepszych zawodników klubu z grodu Grzegorza. Grał w nim przez całą karierę z wyjątkiem 1994 roku, kiedy rozpoczął studia na krakowskim AWFie i grę w Cracovii. Co ciekawe, pierwszy pojedynek w zespole „Pasów” Piotr Milan rozegrał… w Sanoku, z STSem. Był remis 1:1, a autorem bramki dla przyjezdnych był właśnie on. Przygoda z klubem ze stolicy Małopolski nie trwała jednak długo. Kłopoty organizacyjne sprawiły, że zawodnik wrócił do STSu.

Z Sanokiem, Torsanem i kibicami pożegnał się 20 stycznia 1995 roku. STS grał z Cracovią, a Piotr Milan i w tym spotkaniu zdobył bramkę. Dwa dni później, sanoczanie rywalizowali na wyjeździe z SMSem Sosnowiec. Wygrana 6:1 była również zasługą hokeisty grającego z nr 7. Strzelił on dwa gole, a niedługo po zakończeniu meczu, zespół udał się w drogę powrotną do Sanoka.

20 km od celu, w miejscowości Gniewoszówka niedaleko Rymanowa doszło do wypadku. Uderzony silnym podmuchem wiatru autobus przewożący drużynę wpadł w poślizg na oblodzonej drodze. Kolejny podmuch sprawił, że pojazd stoczył się ze skarpy i przewrócił na dach. Zginęły trzy osoby, które wypadły z rozbitymi szybami i zostały przygniecione przez autobus. Śmierć poniósł Piotr Milan oraz Izabela Suska i Tomasz Och – podróżujący wraz z zespołem.

Piotr Milan został pochowany 25 stycznia 1995 roku na Cmentarzu Centralnym w Sanoku. Nabożeństwo żałobne odprawił ks. prałat Adam Sudoł. Swojego ulubieńca żegnał tłum sanoczan. Na trumnie, obok kwiatów położono meczową koszulkę zawodnika.

Sanocki klub na zawsze zastrzegł nr 7, z którym grał Piotr Milan. W Torsanie zawodnika upamiętniono tablicą z numerem, krzyżem oraz stale palącą się świecą. W Arenie pod zadaszeniem umieszczono z kolei banery „Legendy Sanockiego Hokeja” przypominające Piotra Milana oraz Jana Paszkiewicza (nr 17).

Foto. Tomasz Sowa IMG_4907

Foto: Tomasz Sowa

23-01-2018

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)