REKLAMA
STREFA SMYKA Joanna Frydrych Green Company
REKLAMA

INTERWENCJA: „Nie wolno zastawiać bramy do remizy! Wyjeżdżamy, żeby ratować ludzkie życie” (ZDJĘCIA)

ZAGÓRZ / PODKARPACIE. Ochotnicza Straż Pożarna w Zagórzu apeluje do kierowców, aby nie zastawiali bram wyjazdowych z jednostki. Na profilu OSP Zagórz na jednym z portali społecznościowych czytamy, że taka sytuacja powtarza się i nieco utrudnia działania strażakom-ochotnikom.

Od jakiegoś czasu, a w zasadzie od rozpoczęcia remontu Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zagórzu, spotykamy się z problemem zastawiania naszych bram garażowych przez różne samochody – czytamy w interwencji na profilu OSP Zagórz, opublikowanej 2 marca br.

W tym miejscu należy dodać, że remont prowadzony przy MGOPS w Zagórzu jest prowadzony na dużą skale i ma usprawnić komunikację wewnątrz budynku. W związku z pracami parking przy budynku nie jest wystarczający i kierowcy pozostawiają samochody gdzie się da, choćby na chwilę. Niestety zdarzają się przypadki, że zastawiają wspomniane bramy wyjazdowe z jednostki.

Do apelu wystosowanego przez druhów dołączone są fotografie. Na pierwszej z nich widać dwa pojazdy, które całkowicie zastawiły bramę wyjazdową.

Na szczęście tego dnia nie było potrzeby wyjazdu do akcji – komentują ochotnicy.

Natomiast druga fotografia przedstawia już samochód dostawczy, który także zatarasował przejazd.

Wówczas zostaliśmy zadysponowani do pożaru sadzy w przewodzie kominowym, a samochód dostawczy był postawiony przed bramą w taki sposób, że niemożliwe było wyjechanie z garażu. Nasi druhowie tracąc cenny czas, musieli przepchnąć samochód w inne miejsce – opisują strażacy-ochotnicy. – Na szczęście był to pożar sadzy, gdzie nie było bezpośredniego zagrożenia życia, ale pomyślmy co mogłoby się wydarzyć, gdybyśmy zostali zadysponowani do wypadku drogowego, których w naszym rejonie działania mamy bardzo dużo – z mocą dodają strażacy.

Jak ustalono pojazd należał do firmy remontującej MGOPS.

Rzeczywiście, miała miejsce taka sytuacja. Kierowca przywiózł towar na plac budowy i znajdował się na pierwszym piętrze budynku. Pojazd był otwarty. Strażacy go przepchnęli i mogli wyjechać. To jednorazowa sytuacja, która więcej się nie powtórzy z naszej strony – wyjaśnia Krzysztof Przystasz, współwłaściciel firmy Mansarda, remontującej budynki MGOPS w Zagórzu.

Jak dodaje nasz rozmówca, należy podkreślić, że między pracownikami, a ochotnikami nie ma żadnego konfliktu. Sytuacja została wyjaśniona.

Sylwia Drozd, dyrektor MGOPS w Zagórzu uzupełnia, że placówka oraz remiza strażacka od 2005 roku funkcjonują w zasadzie w jednym budynku.

Odkąd tu jesteśmy świetnie się dogadujemy, w końcu i my i oni działamy dla ludzi. Współpracujemy. Przez ostatnie lata nie przypominam sobie podobnych sytuacji, aby postronne pojazdy tarasowały przejazd i utrudniały wyjazd z remizy. Mam nadzieję, że tak będzie nadal – podkreśla.

Niestety, zdarzają się kierowcy, którzy od czasu do czasu nadal pozostawiają swoje samochody przed bramą wyjazdową z jednostki.

Co by było, gdyby na miejscu zdarzenia czekał poszkodowany z krwotokiem, a nam zabrakłoby cennych minut na ratowanie życia, które stracilibyśmy przy szamotaniu się z pojazdem na środku przejazdu? – retorycznie pytają ochotnicy. – Dlatego apelujemy do wszystkich tych, którzy przyjeżdżają w okolice naszej remizy jak i innych remiz w regionie, o włączenie myślenia i odrobinę wyobraźni, bo skutki mogą okazać się kiedyś tragiczne – kwitują.

foto: OSP KSRG Zagórz

16-03-2018

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)