REKLAMA
Praca Auto Serwis
Janas Podłogi
REKLAMA

Bez punktów z Wiązownicy. Dwie czerwone kartki dla naszych

Relacja „live” KS Ekoball z Wiązownicy, gdzie drużyna Geo-Eko Ekoball-u Stali Sanok grała z miejscowym KS-em.

KS WIĄZOWNICA 2:1 Geo-Eko EKOBALL STAL SANOK (0:0)

Skład: Piotr Krzanowski – Jakub Ząbkiewicz, Karol Adamiak, Piotr Lorenc, Damian Baran – Krystian Jaklik (9 Kamil Adamiak), Łukasz Tabisz, Bartosz Sieradzki, Kacper Słysz, Damian Niemczyk – Sebastian Sobolak.

Rezerwa: Mateusz Jagniszczak, Mateusz Kuzio, Dawid Posadzki, Gabriel Lusiusz, Kamil Adamiak, Szymon Słysz, Konrad Kaczmarski

7 min. Tabisz zderza się z Jaklikiem. Po interwencji medyka i 7 minutach poza boiskiem Dzidzia z dużym bólem kolana i serca usiada na ławce rezerwowych. W jego miejsce na plac gry wchodzi Kamil Adamiak. Do środka pola wchodź Słysz, Kamil pojawia melduje się na skrzydle.

12 min. Dośrodkowanie Niemczyka do Kacpra Słysza na 11 metr. Bramkarz wychodzi w powietrze, i ląduje na plecach Mrówy… Ewidentny rzut karny, niestety nie w opinii sędziego…

15 min. Strzał z 6 metrów piłkarza z Wiązownicy z tzw. „hopkanej piłki”… Jak on tego nie trafił? Na nasze szczęście nie…

Między 15 a 20 minutą kolejne dwie „setki” marnują gospodarze.

22 min. Strzał Sokolenki z 3 metrów, tuż obok słupka.

25 min. Strzał z dystansu wprost w ręce Krzanowskiego.

26 min. Zamieszanie w naszym polu karnym, gospodarze tym razem domagają się jedenastki. Wydaje się, że arbiter nie zagwizdał, by wyrównać kontrowersje sprzed kilku minut. Ucierpiał Piotr Lorenc, który wymaga opieki lekarskiej.

30 min. Strzał Sieradzkiego z 20 metrów, jednak nad poprzeczką.

31 min. Sam na sam z Krzanowskim pędzi skrzydłowy Wiązownicy. Z bocznej linii piątego metra zagrywa do kolegi, na szczęście trafia we wracającego Ząbkiewicza, po czym piłka o milimetry mija słupek naszej bramki.

34 min. Rzut wolny z 20 metrów. Strzał Sokolenki w mur, ale ponownie dopada do niej grający trener gospodarzy, po czym oddaje bombę pod poprzeczkę. Cudownie broni Krzanu.

37 min. Piękna akcja naszych piłkarzy. Domin pędzi lewą stroną i fantastycznie zagrywa do Sobolaka. Ajjjj…. Gdyby Sobol nie obciął paznokci… Zabrakło pół stopy…

39 min. Na boisku pojawia się niespodziewany gość… Biegnie wprost do naszej bramki… I ląduje w rękawicach Piotra Krzanowskiego… Golkiper tuli go do siebie, głaszcze… To śliczny piesek…

41 min. Zderzenie głowami. Kamil Adamiak i jego rywal na skrzydle leżą na murawie.

43 min. Zamieszanie w polu karnym. Sobolak wychodzi sam na sam… Gwizdek jednak przerywa grę. Spalony??? Bardzo kontrowersyjna decyzja…

Koniec pierwszej części gry. Dobry, szybki, płynny mecz.

47 min. Kolejna wspaniała interwencja Krzanowskiego. Wybija końcówkami palców na róg mocny strzał z 16 metrów.

50 min. Niebezpiecznie po dwóch naszych kornerach, bez efektu bramkowego.

53 min. Żółta kartka dla piłkarza Wiązownicy po faulu na Lorencu.

55 min. Sobolak strzela w sytuacji sam na sam, tuż obok słupka. Nawet gdyby trafił, chorągiewka w górze nie pozwoliłaby cieszyć się z bramki.

56 min. Kolejna kontra sanoczan, szkoda bo znów było groźnie. Mamy zdecydowaną przewagę w tej części gry.

57 min. Żółta kartka dla Lorenca…. I… Czerwona???
Niestety tak. Okazuje się, że w pierwszej części już otrzymał kartonik za zagranie ręką… Trudno. Gramy dalej.

Nadal posiadamy przewagę, mimo gry w osłabieniu.

60 min. Żółta kartka dla Tabisza za dyskusję z arbitrem.

61 min. Rzut wolny z 20 metrów. Dobrze strzela Sobolak, z trudem na korner wybija bramkarz gospodarzy.

62 min. Piękny strzał Sieradzkiego z półwoleja po dobrze bitym rogu Kacpra Słysza. Jeszcze piękniejsza obrona bramkarza. Mamy kolejny rzut rożny.

Gramy znakomity mecz.

68 min. Kolejny strzał Sobolaka z pola karnego z trudem obroniony przez bramkarza. To już chyba dziesiąty korner, ale z tego nie ma bramek.

69 min. Kontra gospodarzy zakończona płaskim podaniem w pole karne. Mijają się z piłką nasi defensorzy, wydaje się że Kuba Ząbkiewicz mógł sięgnąć do piłki, Krzanowskiemu tym razem zabrakło zdecydowania…a napastnik gospodarzy trafia z dwóch metrów do pustej bramki.
1-0

72 min. Gooooooollllllll, przepiękna akcja, koronkowa, taka typowa tiki-taka zakończona podaniem Sobolaka do Ząbkiewicza. Nasz boczny obrońca, który pierwszy raz zapędził się na połowę rywala, jakby czuł, że powinien inaczej zagrać 2 minuty wcześniej, i z taką sportową złością pobiegł w pole karne rywali, huknął bez zastanowienia. Mocno, precyzyjnie, pod tzw. łatę. Bramkarz bez szans.
1-1 Brawo!!!

74 min. Dochodzimy do kolejnej sytuacji strzeleckiej. Strzał Sobolaka minimalnie niecelny… Mogło być cudownie…

75 min. Kolejne zamieszanie, walczą o pozycję strzelecką Niemczyk z Sobolem, obrońcy wybijają jednak futbolówkę.

76 min. Kuzio wchodzi za Sobolaka.

Tabisz gra z Adamiakiem na stoperze po czerwieni Lolka. Na razie bezbłędnie. Oby tak do końca.

77 min. Ząbkiewicz mógł zostać bohaterem. Po dśrodkowaniu Sieradzkiego oddaje strzał głową z 7 metrów. Na raty, instynktownie i bardzo szczęśliwie broni golkiper, po raz kolejny wybijając na róg, przenosząc piłkę tuż nad poprzeczką. Bardzo dobra gra Ząbkiewicza w drugiej części gry.

78 min. Potężny strzał oddaje Niemczyk, jednak bardzo niecelny.

80 min. Przez całą połowę gospodarze bronią się, mimo gry w przewadze, ale niestety to oni strzelają po raz drugi. Po szybkiej kontrze i wyjściu na 20 metr Krzanowskiego, napastnik KS-u trafia w poprzeczkę, ale dobitka skrzydłowego niestety ląduje w siatce.
2-1

83 min. Ojj… Gubi się młody arbiter. Oj gubi..
Czerwoną kartkę pokazuje naszemu trenerowi, a za chwilę żółtą Mateuszowi Kuzio.

85 min. Gabriel Lusiusz wchodzi za Kamila Adamiaka.

86 min. Zawodnik wchodzący na plac gry staje przed wyborną szansą na wyrównanie. Uderza z 5 metra jednak nad poprzeczką. To powinien być gol.

Kolejny strzał. Rozpaczliwie bronią gospodarze.

90 min. Róg. W pole karne biegnie Piotr Krzanowski. Mamy szansę na wyrównanie. Aj, z zamieszania i gąszczu nóg obronną ręką znów wychodzą piłkarze w białych strojach

Powracający Krzanowski fauluje piłkarza KS-u w bezpiecznej odległości. I co??? Czerwona kartka… Masakra! Nawet kibice gospodarzy marudzą, że wystarczyłoby żółtą.

Koniec.

Przegrywamy 2-1 po znakomitym spotkaniu, najlepszym w rundzie. Niestety lider pozostaje w Wiązownicy, choć ów lider grając w przewadze całą drugą połowę, na boisku nie istniał, kilkakrotnie przekraczając naszą połowę i oddając dwa strzały na bramkę… Niestety. Piłka jest brutalna, a mecz wygrywa zespół, który strzelił więcej goli.

Dzięki wielkie dla naszych piłkarzy za bardzo dobry mecz i mnóstwo wysiłku jaki zostawili na boisku. Czekamy na skrót video.

relacja: KS Ekoball
foto: KS Ekoball

27-09-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)