REKLAMA
REKLAMA

Jest konkretny pomysł na SOSW. Koniec z nauką przy ul. Lipińskiego?

SANOK / PODKARPACIE. Trwają konsultacje w sprawie nowej organizacji pracy i nauki w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Sanoku. Rodzicom przedstawiane są pomysły, które mają stać się konkretną strategią działania już pod koniec marca. Potrzeby są duże i palące. Ze względu na ogromne koszty, nie ma mowy o budowie nowego obiektu, ale tańszymi rozwiązaniami można znacząco poprawić warunki nauki 250 podopiecznych korzystających z ośrodka.

Tomasz Sokołowski

Pilna potrzeba pomocy najsłabszym, a nie odgrzewany kotlet!

Problem kiepskich warunków nauki i pracy w SOSW w Sanoku jest sygnalizowany przez rodziców i nie tylko od wielu lat. Nasza kamera odwiedziła ośrodek niemal dokładnie trzy lata temu pokazując z jakimi codziennymi utrudnieniami muszą radzić sobie niepełnosprawni i ich opiekunowie.

Aktualnie w SOSW uczy się 250 dzieci z różnym stopniem niepełnosprawności. Nad ich bezpieczeństwem, rozwojem i edukacją czuwa ponad 110 osób, nauczycieli, wychowawców i pracowników administracji, obsługi. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy funkcjonuje w trzech placówkach. Przy ul. Konarskiego, Lipińskiego oraz w czterech zaadaptowanych pomieszczeniach w budynku po starej „Setce” (ul. Jagiellońska).

Warunki są trudne choćby ze względu na organizację pracy i nadzór – przyznaje Robert Dudek, dyrektor SOSW w Sanoku. – Dzieci przybywa. Szczególnie tych, zakwalifikowanych do wczesnego wspomagania rozwoju. Obecnie stanowią oni ponad połowę naszych podopiecznych. Wymagają indywidualnego nauczania. Dlatego wystąpiłem do starostwa powiatowego o zgodę na adaptację dodatkowych trzech pomieszczeń w budynku przy ul. Jagiellońskiej. Są one teraz dostosowywane do potrzeb nauczania.

Szkoła realizuje nauczanie na pięciu płaszczyznach: przedszkole, szkoła podstawowa, klasy przysposabiające do pracy, wczesne wspomaganie rozwoju i zespoły rewalidacyjno-wychowawcze.

Pomysł, który spalił na panewce

W ostatnim czasie opinia publiczna została poinformowana o tym, że jest wstępny pomysł przeniesienia SOSW do budynku po gimnazjum nr 3 przy ul. Lipińskiego. Mówił o tym podczas konferencji prasowej w Sali Herbowej burmistrz Tomasz Matuszewski, przedstawiając przede wszystkim zarys koncepcji przeniesienia MOPSu do obiektu po dawnym Zespole Szkół nr 5.

Mamy możliwość współpracy w dużym zakresie ze starostwem powiatowym. Myślimy o tym, aby MOPS przeniósł się do budynku po „Setce” (dawny Zespół Szkół nr 5 – przyp. red.). Tam chcielibyśmy ulokować MOPS. Chcemy pójść na wymianę pomieszczeń użyteczności publicznej, ponieważ starostwo stara się o to, aby znaleźć miejsce dla SOSW – mówił Tomasz Matuszewski podczas konferencji prasowej w UM.

Idea, o której poinformował burmistrz zakładała wymianę obiektów pomiędzy miastem a starostwem. Magistrat przekazałby budynek po gimnazjum nr 3, a powiat „poświęciłby” nieruchomość po zespole szkół przy ul. Jagiellońskiej.

Do takiej transakcji najpewniej jednak nie dojdzie. Po pierwsze, negatywnie zaopiniowali ją rodzice uczniów SOSW oraz dyrektor placówki, którzy zaznaczyli, że obiekt nie spełnia podstawowych kryteriów, choćby gabarytowych. – Jest po prostu za mały. Nie pomieścilibyśmy się – mówi Robert Dudek z SOSW. Po drugie, we wstępnych rozmowach miała być mowa o dołączeniu do budynku po G3 terenu Zielonego Rynku i tam dobudowaniu kolejnego obiektu, który miałby służyć SOSW. Rozmowy burmistrza z kupcami i zainteresowanie włodarzy miasta ożywieniem targu w tym miejscu, wskazują raczej, że magistrat nie zamierza pozbywać się tego terenu. Po trzecie wreszcie, samo określenie wartości nieruchomości i doprowadzenie do wymiany nie należałoby do najłatwiejszych zadań.

Nowy, realny cel

Budowa nowego obiektu, choćby na działce starostwa zlokalizowanej w dzielnicy Olchowce to raczej mrzonka. Na pewno marzenie. Nie do zrealizowania na obecną chwilę. Inwestycja musiałaby pochłonąć około 40/50 mln zł. To ciężar nie do udźwignięcia dla powiatu. Próżno szukać również atrakcyjnego dofinansowania w tym zakresie. Przekonał się o tym starosta Stanisław Chęć podczas niedawnych spotkań i rozmów z minister edukacji Anną Zalewską.

Pozyskanie środków na budowę nowego obiektu będzie bardzo trudne. Takich programów jest jak na lekarstwo. Teoretycznie, łatwiej jest sięgnąć po pieniądze na remont, modernizację – potwierdza Stanisław Chęć, starosta sanocki. – Daliśmy sobie czas do końca marca, aby gruntownie przeanalizować pomysły na poprawienie warunków w SOSW. Szukamy argumentów za i przeciw dla poszczególnych koncepcji. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodzicami, którzy są bardzo zaangażowani w planowanie przyszłości ośrodka – dodaje.

Powiat idzie zatem w kierunku modernizacji i skorzystania z posiadanych obiektów. Mówi się o tym, że zdaniem rodziców najtrudniejsze warunki panują w budynku przy ul. Lipińskiego. Dlatego też starostwo ma pomysł na całkowite przeniesienie nauki z tamtego obiektu do budynku po „Setce” przy ul. Jagiellońskiej. Mógłby tam powstać nowy dojazd od strony ul. Jagiellońskiej. Już poprawiony został wjazd od Daszyńskiego. Projekt zakłada także budowę windy, stworzenie placu zabaw, boiska i parkingu oraz modernizację sal dydaktycznych. Podopieczni SOSW uczyliby się nadal również przy Konarskiego, ale i w tej lokalizacji miałoby dojść do wielu zmian. Oprócz remontów wewnątrz mogłoby dojść do znacznego poszerzenia działki SOSW w tamtym miejscu. Planuje się bowiem rozbiórkę przynajmniej dwóch nieruchomości znajdujących się obok, uprzątnięcie placu i wybudowanie strefy ruchu, rekreacji, a także zorganizowanie terenów zielonych do odpoczynku dla dzieci i młodzieży.

Patrząc z perspektywy problemów finansowych, z jakimi boryka się sanocki szpital, a co za tym idzie braku możliwości budowy nowego obiektu, pomysł ten uważam za dobry – mówi Sebastian Niżnik, radny powiatowy. – O przyszłości SOSW rozmawialiśmy z zarządem powiatu na ostatniej komisji oświaty (12 marca – przyp. red.). Uważam, że przy tej argumentacji i sytuacji w szpitalu, nie mamy wyjścia. Straciliśmy 4 lata poprzedniej kadencji na słuchaniu bajek o nowej lokalizacji i nowym obiekcie. To było zwodzenie rodziców uczniów, pracowników i radnych. Uważam, że projekt przenosin z ul. Lipińskiego na Jagiellońską jest realny. Ważne jednak, aby zrealizować go jak najszybciej. Tak, aby od 1 września uczniowie mogli funkcjonować już w nowej, lepszej rzeczywistości.

Jak zaznacza starosta, jeśli ta koncepcja zostanie wybrana, konkretne działania zostaną wdrożone jak najszybciej, ale nie wiadomo, czy uda się zrealizować wszystkie zamierzenia przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.

Choćby ze względu na budowę windy i wszystkie formalności z tym związane, będzie to termin trudny do dotrzymania. Myślę, że bardziej realny jest 1 września 2020 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że przygotowania i konkretne działania rozpoczniemy zaraz po podjęciu decyzji – mówi Stanisław Chęć.

Naszym zadaniem jako organu prowadzącego jest zapewnienie godnych i bezpiecznych warunków nauki w SOSW. Odpowiednie standardy muszą być zachowane – mówi Robert Zoszak, przewodniczący Komisji Oświaty, Sportu i Rynku Pracy Rady Powiatu Sanockiego. – Podpisuję się pod tym projektem. Patrząc przede wszystkim na potrzeby ośrodka, ale też na rachunek ekonomiczny, uważam, że pomysł ten można zrealizować.

W najbliższych tygodniach, po podjęciu ostatecznej decyzji zarządu powiatu co do działań wobec SOSW, zostanie zwołane specjalne posiedzenie komisji oświaty poświęcone tematowi SOSW. Zaproszeni zostaną nie tylko włodarze powiatu i radni, ale również rodzice, dyrekcja placówki i wszystkie osoby żywo zainteresowane przyszłością szkoły.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

POWIAT SANOK: „Upokarzające warunki lokalowe” dla dzieci w SOSW. Czy powiat podejmie decyzję o przeniesieniu ośrodka? (FILM)

Budynek po Zespole Szkół nr 5 w Sanoku (zdjęcia z września 2018)

14-03-2019




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

wiedzacy2019-03-14 15:00:19
0 0
czyli pomysł radnego Biskupa okazał się najbardziej trafny.
Co się zmieniło2019-03-14 15:03:31
0 0
Co się zmieniło, że teraz się to zrobi?
Zmiany2019-03-14 15:40:45
0 0
Zmienil sie statosta.
Miasto2019-03-14 15:41:29
0 0
Panie burmistrzu cos chyba sie nie powiodlo...
Realnie myślący2019-03-14 15:43:53
0 0
Oczywiście cały "ośrodek szkolno -wychowawczy" powinien być przeniesiony do budynku po dawnej "setce". To chyba ajlepsza opcja. Natomiast inne instytucje mogą mieć swoją siedzibę na Lipińskiego. W budynku po "setce" jest kilka - kilkanaście osób - to po co oni mają zajmować ten budynek? Niech idą do budynku po gimnazjum nr 3, a cały busynek po ZSnr5 dać dzieciom.
Ojojoj2019-03-14 15:48:30
0 0
To to teraz pewna "naczelna" dokona aktu zemsty?
Jak najdalej od Damiana2019-03-14 17:00:10
0 0
Tyle lat budynek stał pusty, a teraz pełne portki, bo się burmistrz zdinteresowal
observer2019-03-14 17:08:13
0 0
rydzyk jakos nie ma klopotow z pozyskaniem funduszy na swoje cele
xxxX2019-03-14 17:44:18
0 0
Z braku laku może być i tak. Tylko dlaczego kilka lat temu obecny dyrektor i rodzice nie zgodzili się na udostępnienie budynku przy ul. Jagiellońskiej dla dzieci z SOSW. Czy wtedy była to decyzja polityczna? Jeśli polityczna, to obecny dyrektor SOSW powinien odpowiedzieć na tak postawione pytanie.
gienek mechanik2019-03-14 19:00:07
0 0
dzieki za zdjecia z setki, przypomniały sie dawne czasy szkolne, szybkie sexy w kiblach z kolezankami na wagarach hehehe pozdro dziewczyny z FC sety 2007-2010
Zainteresowany2019-03-14 19:08:44
0 0
Smieszni jestescie. Burmistrz sie zainteresowal ha ha ha
Ok2019-03-14 19:13:22
0 0
Zainteresowanie jest. Super. To zadam pytanie co z porodowka????
Daro2019-03-14 19:26:30
0 0
Czy ktos sie obawia Pana Damiana?
Nauczycielka2019-03-14 20:12:56
0 0
Czy tam w "Setce" nie ma przypadkowo Biura Obslugi Finansowej Szkół ? Bylam tam kiedyś po zaświadczenie i wydawalo mi się że Panie są tam mocno zagospodarowane, pokoje, komputery, ścianki dobudowa. I co, one idą na bruk ?
Pracownica 2019-03-14 20:39:46
0 0
Ja mysle ze wlodarz miasta sie nami zajmie i nam pomoze tak jak obiecywal?? podczas kamani
Do Nauczyciela2019-03-14 21:20:08
0 0
Tak , tam znajduje się obecnie Centrum Obsługi Finansowej Szkół ale zajmują kilka pomieszczeń na jednym z pięter i bez problemu znajdzie się dla nich miejsce w innych zasobach powiatu.
sAnOcZaNiN2019-03-14 22:27:41
1 0
Rewelacja!!! Czyli MOPS zostaje dalej w zapyziałym budynku na Zamkowej. Panie Burmistrzu co Pan na te „ruchy” Starosty. Tak ma wyglądać dalsza współpraca Urzędu Miasta ze Starostwem? Co z Pana koncepcją przeniesienia MOPS-u do budynku na Jagiellońskiej? Trzeba szybko coś wymyśleć, bo opinia publiczna gotowa pomyśleć, że mówi Pan co innego, a co innego robi?! Oj – nieładnie!!! A tak na marginesie. Byłem ostatnio właśnie w MOPS, aby złożyć wniosek na tzw. Kartę Dużej Rodziny. Na dzień dobry ciężkie zabytkowe drzwi, a potem szare, zapyziałe i nader depresyjne korytarze i… te schody, po pokonaniu których miałem stan przedzawałowy. Uśmiechnięta Pani w sekretariacie odesłała mnie na koniec korytarza, do pokoju obok balkonu, gdzie zajęli się mną Pani kierownik i chyba zastępca dyrektora. Poprosili, abym usiadł, a widząc moje samopoczucie zaproponowali szklankę wody. Kiedy ochłonąłem otrzymałem wniosek z załącznikami, którego wypełnienie zostało mi skrupulatnie objaśnione. Utkwił mi tylko jeszcze jeden szczegół – pęknięcia i ślady po zalaniu na suficie oraz ścianie. Na moje pytanie w jakich warunkach Ci ludzie pracują, grzeczne zmienili temat rozmowy i objaśnili, gdzie mogę liczyć na rabaty i zniżki z tytułu posiadania karty, na którą złożyłem za chwile wniosek w sekretariacie. Podziwiam kulturę i profesjonalizm. A z drugiej strony rzadko spotyka się taką profesjonalna obsługę. Na pożegnanie jeszcze zostałem poczęstowany cukierkiem. Posiedziałem 10 minut przy biurku. Wypełniłem dokumenty, które jeszcze sprawdziła mi Pani kierownik z pokoju, w którym byłem poprzednio. Chylę czoła – profesjonalna obsługa w warunkach urągających jakiemukolwiek urzędowi. Szacunek dla tych ludzi, którzy pracują w tak depresyjnych i ciasnych wnętrzach. Znowu te schody!!! Dobrze, ze na dole stoją krzesła. Po złapaniu oddechu wszedłem jeszcze złożyć wniosek o dodatek mieszkaniowy. Mimo ciasnoty uśmiechnięta i uprzejma Pani, która wytłumaczyła mi krok po kroku co i gdzie mam wpisać. Panie dyrektorze MOPS – nie wiem ile Pan płaci tym ludziom, ale rzadko się spotyka taka obsługę petenta. Może czas pomyśleć o jakichś premiach. A reasumując. Panie BURMISTRZU ma Pan super podwładnych – tylko PRACUJĄ w takich warunkach, które URĄGAJĄ jakimkolwiek normom. Ja jako starsza osoba muszę się niezwykle spiąć, aby załatwić w tym urzędzie jakiekolwiek sprawy. „Wyprawa” po schodach… Nie życzę Panu, ani Pana zastępcom, aby po dwóch zawałach musiałby Pan pokonać ten swoisty EVEREST w postaci schodów, aby dotrzeć na I piętro. Pani Burmistrzu – SANOK zaczyna być miastem ludzi w podeszłym wieku. Niech Pan zacznie o nas myśleć… Jeszcze raz gratuluję pracowników urzędu przy ulicy Zamkowej.
Jasny gwint2019-03-14 22:42:25
0 1
Ktora to z pan napisapa ta epopeje?? Cyrk na sali!!
Wacława nie dopuści 2019-03-14 23:08:00
0 0
najlepszą lokalizacja jest Budowlanka
do Daro2019-03-14 23:22:46
0 0
Daro 2019-03-14 19:26:30 0 0 Czy ktos sie obawia Pana Damiana? . Tak 106 km/h w terenie zabudowanym.
xxxvvm2019-03-14 23:59:47
0 0
Już nie przedobrzajcie z tymi terenami zielonymi, bo to tylko pretekst , żeby zabetonować kolejne areały zieleni, które powinny - bądź co bądź - pozostać takie jakie są dotychczas. I niech tu ręka ludzka nie poprawia 'Stwórcy' , bo nic dobrego z tego nie wyniknie...
Puste obietnice2019-03-15 06:18:14
1 0
Czyli MOPS znowu mało ważny, co tam budynek nie spełniający żadnych norm, schody, z których schodząc można się zabić, małe pokoje w których siedzi po 6 pracowników. Przyjmowanie ludzi w takim miejscu świadczy tylko i wyłącznie o rządzących tym miastem i poprzednich i obecnych. Wstyd.
@sAnOcZaNiN2019-03-15 07:26:46
1 0
Czyżby ten list pochwalny o kierownikach MOPS to wynik działań Burmistrza? Widać , że ktoś się bardzo napracował w swoich wywodach i nie był to interesant. Czekamy na zmiane w MOPS!!
Do Daro2019-03-15 07:35:44
0 0
A co ty taka swieta jesstes?
@ sAnOcZaNiN2019-03-15 07:41:30
0 1
Osoba starsza zakłada kartę dużej rodziny? Dla kogo? Dla siebie i 40 - 50 letnich dzieci? A teraz napisz, przy którym biurku w Mopsie pracujesz, a raczej udajesz, że pracujesz?
!!!2019-03-15 07:52:48
1 0
Oczywiście, że zakłada, od stycznia weszły zmiany i rodzice, którzy kiedykolwiek mieli na wychowaniu troje dzieci (mogą one teraz być dorosłe, nie żyć itp.) mogą wnioskować o wydanie karty, dzieciom się już nie należy, ale rodzicom owszem, radze się zapoznać z przepisami, a później komentować. Bardzo dużo starszych osób składa te wnioski teraz.
iks2019-03-15 09:00:16
0 0
Zdaje się,że ten artykuł traktuje o SOSW,a nie o MOPS-ie i piratach drogowych.Powiem tak. Budynek po "baciarówce" już dawno powinien być zagospodarowany.Budynek na który wydano ogromne pieniądze na remont,stał przez prawie całą ostatnią kadencje RP pusty, a dzieci z SOSW uczyły się w urągających warunkach.Co się zaś tyczy MOPS,to faktycznie, wyprawa po schodach na pierwsze piętro, jest niebywałym wyczynem.Oj trollu,trollu!!!
@iks2019-03-15 09:32:27
0 0
Tak jest wyczynem, zwłaszcza dla starszych, schorowanych osób i rodziców z dziećmi, czyli dla większości petentów w MOPSie, z tych schodów już kilka osób spadło.
iks2019-03-15 09:46:32
0 0
Skąd ty to wiesz,że z tych schodów już kilka osób spadło.Chodzisz i rozpytujesz,czy może ci co spadli, przychodzą do ciebie i ci o tym meldują?Zresztą jak widzę niektórych co tam chodzą,to wcale się nie dziwię,że mogli spaść.I nie są to wcale osoby starsze ani dzieci.Byłem tam osobiście 2 razy i nie widziałem,żeby tam było tak tragicznie.Duże przestrzenne pokoje,a schody jak schody.Gorsze są w Sanoku w miejscach publicznych,zwłaszcza zimą i nikt nie narzeka.Po prostu trzeba uważać.
olka2019-03-15 22:38:47
0 0
Do internatu budowlanki i przywrócić bursę.
elo2019-03-16 10:06:29
0 0
MOPS to faktycznie tragedia, nie wiem gdzie tam ktoś widział przestronne pokoje, takie przestronne że siedzi tam z siedem osób na kupie, super komfort i dla pracowników i dla petentów. Jeszcze nie tak dawno wejście z podjazdem dla wózków było zamknięte, bo tynk leciał i mógł komuś zrobić krzywdę, żeby otworzyć drzwi wejściowe i je przytrzymać trzeba mieć siłę Pudziana, no idealnie dopasowane miejsce dla ludzi, którzy potrzebują pomocy hahaha, a o legendarnych schodach już lepiej nie wspominać, każdy zna o nich historie.
Romek2019-03-17 10:18:19
0 0
Projekty, projekty unijne, rozwalanie środków finansowych, branie kredytów na wkład własny.... Pomysł z przeniesieniem SOSW nie jest głupi, MOPS zlikwidować wszak ubustwo w społeczeństwie spadło, przynajmniej kilka osób zwolnić, które poza ekranem kompa nie widzą człowieka. A karta dużej rodziny to bzdura....
Jolka2019-03-17 10:58:01
0 0
Oczywiście wszyscy wiedzą, że najlepszym rozwiazaniem jest przeniesienie dawnej budowlanki do mechanika i ulokowanie tam SOSW. Dlaczego tego nie realizują?
Zbrojne ramię ONR, Sekcja LGBT2019-03-17 11:15:40
0 0
Sonda: Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez Homo sapiens?
Wara od naszych dzieci wy homo sapiens!2019-03-17 16:43:07
0 0
Wara od naszych dzieci wy homo sapiens!
gratuluję pracowników urzędu przy ulicy Zamkowej2019-03-17 18:26:30
0 0
szczególnie tych, którzy zdążyli w trybie zaocznym skończyć PWSZ w Sanoku - owacje!!!!!!! Niektórzy z nich takie bzdury wpisują w dokumentację, że głowa boli.
aska2019-03-17 18:27:53
0 0
@sanoczanin przestań proszę, owszem schody do kitu, a pracownicy to gorzej niż ustawa przewiduje, widać, że nie miałeś z nimi nic do czynienia.
@ sAnOcZaNiN oraz @ !!!, czyli do pracownika z ul. Zamkowej2019-03-17 20:21:59
0 0
Czy aby na pewno jesteś człowiekiem? Nie chcesz ustąpić miejsca chorym dzieciom. Liczysz się tylko ty i to, abyś w 8 godzin dziennie nie musiał z nudów oglądać odrapanych ścian ( można je przecież pomalować). No tak, rozumiem twoja flustrację, na rynku nie ma galerii, a tak fajnie byłoby pospacerować po licznych sklepach w galerii, urozmaicić te nudę w trakcie "wypełniania" obowiązków służbowych. A chore dzieci, a co tam. Im przecież wszystko jedno, więc niech wąchają grzyb, który jest na ścianach. Że ciasno, co tam, bardziej się ze sobą zintegrują. Pracowniku MOPS, jest takie słowo, jak empatia. Zapewne wiele razy je słyszałeś, lecz nigdy go nie poczułeś. Współczuję ci z całego serca, że nigdy nie zainteresowałeś się losem drugiego człowieka, że nie jesteś w stanie współodczuwać.
sAnOcZaNiN2019-03-17 23:25:28
0 0
Wywołany do tablicy.... ODPOWIADAM Wystarczy coś napisać i od razu podejrzenia... Nie jestem pracownikiem MOPS - tylko osobą w podeszłym wieku. Wiem co to EMPATIA, bo pracowałem w instytucji, która zajmowała się dziećmi z zaburzeniami oraz autyzmem - więc "@" nie pouczaj mnie, bo w tym temacie raczej ty jesteś laikiem... G...o wiesz na temat dzieci z zaburzeniami!!! Ale to już pozostawiam do oceny innym. Ja pracowałem w tym fachu 38 lat. Po prostu napisałem, że spotkałem się jako starszy człowiek z życzliwością w instytucji, w której załatwiałem formalności. Naprawdę jestem pod wrażeniem fachowości i życzliwosci tych ludzi. Pani, która przyjmowała ode mnie wniosek na dodatek mieszkaniowy nawet zaproponowała , że zaniesie mój wniosek na piętro do sekretariatu - kiedy narzekałem na te ich schody... Przeanalizuj człowieku swoje słowa, bo chyba jesteś (tak sądzę) jednym z rodziców dzieci, które uczęszczają do SOSW-u. Ja takich wychowanków miałem mnóstwo w poradni, którym prowadziłem terapię... "@" - co ty wiesz o zespole Aspergera lub o autyźmie? Ty mi współczujesz? TY SOBIE WSPÓŁCZUJ CZŁOWIEKU!!! Wszędzie widzisz ZMOWĘ i SPISEK... To już symptomy choroby. Nie będę więcej pisał, bo "@" stwierdzi, ze podobno pracuję w MOPS Sanok? Człowieku !? Byłeś tam kiedyś???? że tak się rzeczywiście i mocno wypowiadasz... Może troszkę pokory???? Przemyśl zanim cokolwiek napiszesz!!!
Anka2019-03-18 08:42:48
0 0
@ sAnOcZaNiN Czytam Twoją wypowiedź i oczom nie wierzę. Zaświadczasz, że tyle wiesz o zespole aspargera, o autyzmie. Piszesz, że 38 lat pracowałeś w poradni, że rozumiesz problemy, z jakimi borykają się osoby niepełnosprawne, czyli moim zdaniem, powinieneś być orędownikiem dzieci, które ze względu na niedorozwój powinne mieć godne warunki do nauki. A Ty co? Ty stajesz po stronie osób pełnosprawnych. Rozumiem, że każdy człowiek powinien pracować w godnych warunkach i życzę pracownikom MOPS wspaniałej bazy lokalowej, ale w tej chwili całym sercem jestem za dziećmi. Zarzuciłeś osobie, która Ciebie skrytykowała, że nie wie, co to empatia, ale czy Ty wiesz, że empatia to umiejętność wczucia się w drugą osobę, zdolność współodczuwania. Empatia to także chęć pomocy pokrzywdzonej osobie. Wybacz, ale moim zdaniem, bardziej pokrzywdzene (przez trudne warunki lokalowe i los) są dzieci, a podstawowym obowiązkiem dorosłych jest ich obrona.