REKLAMA
REKLAMA

Nasz surowiec jest ceniony w Europie (VIDEO)

Nasz surowiec jest ceniony w Europie (VIDEO)

Sprzedaż najcenniejszego drewna z lasów krośnieńskiej RDLP na specjalnych przetargach zwanych submisjami organizowana jest już od 20 lat. W czwartek 14 lutego w Nadleśnictwie Brzozów rozstrzygnięta została jubileuszowa XX Submisja Drewna Krosno 2019, na której sprzedano niemal w całości wystawiony surowiec z drewna liściastego poszukiwany w przemyśle okleiniarskim i lutniczym.

Do sprzedaży tym razem wystawiono 1396 metrów sześciennych surowca pochodzącego z 20 nadleśnictw podległych RDLP w Krośnie. Drewno, zgromadzone na składach w Załużu i Oleszycach, przez dwa tygodnie było do dyspozycji odwiedzających kupców, którzy każdą kłodę mogli dokładnie obejrzeć. Prawie 985 metrów oferowanego surowca to drewno dębowe, w mniejszych ilościach wystawiono drewno jesionowe, jaworowe, bukowe, wiązowe i olchowe.

W submisji wzięło udział 20 firm z Polski, Słowacji, Austrii, Rumunii i Estonii. Zakupiły łącznie 1395 metrów sześciennych drewna, zatem tylko jeden kubik pozostanie na składzie. Średnia cena osiągnięta w odniesieniu do wszystkich gatunków wyniosła 2042 zł za metr sześcienny, przy czym najwyższą osiągnęła dębina – 2442 zł za kubik. Najwyższa cena jednostkowa zaoferowana została za kłodę rezonansowego jaworu i wyniosła 9460 zł za kubik. Najwięcej, bo prawie 40 procent drewna trafiło do austriackiej firmy okleiniarskiej.

– Cieszy fakt, że nie zawiedli nasi stali odbiorcy z Polski, Austrii i Estonii, którzy zakupili zdecydowaną większość oferowanego surowca – mówiła Grażyna Zagrobelna, dyrektor RDLP w Krośnie. – Ciężka praca leśniczych i specjalistów od wyceny drewna sprawiła, że oferowany na składach surowiec spełnił oczekiwania kupców – to dla nas niezwykle ważne, bo utrwala naszą wiarygodność jako partnerów handlowych i zapewnia sukces ekonomiczny. Jednak najważniejszy wymiar submisji to promocja polskiego drewna i naszego regionu, który ma niezwykły potencjał, jeśli chodzi o surowiec liściasty, a co najważniejsze, dzięki dobrej gospodarce, zasoby tego surowca wciąż rosną.

Dyrektor Zagrobelna uhonorowała ozdobną cechówką leśniczego przedstawicieli dwóch firm, które najmocniej zaznaczyły swą obecność w 20-letniej historii submisji. Byli to Edmund Smolarek (Balti Spoon OȔ z Estonii) i Marianne Frey-Amon (firma Frey Amon z Austrii).

Tegorocznej submisji towarzyszyło otwarcie wystawy „Drewno jest z lasu” w Muzeum Regionalnym w Brzozowie, przygotowanej przez leśników we współpracy z muzealnikami. Symbolicznego otwarcia dokonano poprzez przerąbanie polan na ustawionym w sali ekspozycyjnej pniu. Zebranych oprowadzała po wystawie Małgorzata Kaczorowska z Nadleśnictwa Dynów.

Uczestnicy wydarzenia wzięli też udział w koncercie zatytułowanym „Lasom śpiewam” w wykonaniu krakowskiego barda, Mariusza Wdowina.

Spotkanie zaszczycili samorządowcy na czele z wicemarszałkiem województwa podkarpackiego Piotrem Pilchem, jak również leśnicy z różnych regionów kraju na czele z drem Andrzejem Koniecznym, dyrektorem generalnym LP.

Oprawę muzyczna zapewnili sygnaliści zespołu „Echo Karpat” po raz pierwszy grający na drewnianych trembitach.

Submisje organizowane przez RDLP w Krośnie to jedne z większych w Europie przetargów na drewno cenne, zwłaszcza gatunków liściastych. Odbywają się one nieprzerwanie od 2000 roku.

tekst: Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

15-02-2019




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

gosc2019-02-16 07:03:56
0 0
tak nasz surowiec jest ceniony bo w europie nie sa idiotami żeby wycinać swoje tylko kupują nasze za grosze
Nasz ?2019-02-16 07:25:58
0 0
Tak samo jak >nasz rząd< .> nasza możliwość wykupowania Polskiej ziemi , oczywiście związki wyznaniowe mogą kupować zwłaszcza te strugane ,nasza hucpa z Irańskim mordobiciem i >naszego rządu < wprowadzanie fortu polin , i dla nas spłacenie roszczeń z tytułu ustawy 447 naszego przyjaciela.
@Hahaha ciężka praca leśniczych2019-02-16 09:54:16
0 0
Hahaha! A za cóż sądzą te Bogu ducha winne drzewa?
NoBo2019-02-16 11:02:49
0 0
pewnie przyjaciele z us kupili za poldarmo za rakietowy zlom???????
@NoBo2019-02-16 16:28:57
0 0
Z pewnoscia oswiecony zgasla pochodnia podsanocki debil co u ciapatych pisuary czysci a wyzywa sie na esanok bo na wyspie nie potrafi :):):)
NoBo2019-02-16 23:22:33
0 0
do tego z malym rozumkiem ktory zna tylko takie wyrazy jak ciapaty i zlewozmywak jaki ty musisz byc ubogi w slownictwie ale radze ci abys sie tak bardzo katoliku nie podniecal bo ci zylka peknie!!!!!!!
@gosc2019-02-17 03:42:29
0 0
Cyt:"Twierdzenia, że Lasy Państwowe „znalazły sposób, by zataić skalę wycinki drzew” oraz „utajniają skalę wycinki drzew”, jakie znalazły się w artykułach p. Aleksandra Gurgula, opublikowanych 12 lutego br. w „Gazecie Wyborczej” oraz w portalu Wyborcza.pl, to całkowita nieprawda. Wielkość pozyskania drewna w całych Lasach Państwowych, jak również na obszarze każdej z regionalnych dyrekcji LP oraz w poszczególnych nadleśnictwach, jest powszechnie dostępną informacją. Znaleźć ją można na wiele sposobów, np. zwracając się bezpośrednio do danej jednostki organizacyjnej LP, poprzez Biuletyn Informacji Publicznej, na stronie internetowej LP lub Banku Danych o Lasach, w zestawieniach Głównego Urzędu Statystycznego, w corocznych sprawozdaniach finansowo-gospodarczych LP lub corocznych „Raportach o stanie lasów w Polsce”. Autor publikacji w „GW” i Wyborcza.pl doskonale o tym wie, bowiem wielokrotnie prosił LP o takie dane i zawsze mu je przekazywano, nawet jeśli sam z łatwością mógł je odnaleźć w dostępnych dla wszystkich wspomnianych źródłach. Wytłumaczeniem użycia tego rodzaju nieprawdziwych sformułowań w artykułach nie może być zatem niewiedza lub brak należytej staranności dziennikarskiej, lecz wyłącznie zła wola. Co więcej, autor prosił LP o odniesienie się do złożonego zagadnienia prawnego dotyczącego tajemnicy przedsiębiorcy – niemającego nic wspólnego z powszechnie dostępnymi danymi o wielkości pozyskania drewna – i uzyskując informację, że otrzyma takie stanowisko przygotowane przez odpowiedni wydział, w ogóle na nie poczekał, lecz opublikował artykuł już następnego dnia. Odnosząc się do samej kwestii udostępniania szczegółowych informacji o umowach zawieranych przez nabywców drewna z Lasami Państwowymi, mamy pełną świadomość obowiązków wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej, w tym zasad udostępniania takich danych. LP przekazywały w tym trybie zarówno informacje o ilości drewna pozyskiwanego w poszczególnych nadleśnictwach, średnich uzyskanych cenach, jak i listę kontrahentów (zarządzenie nr 48 dyrektora generalnego LP z 2010 r., zawierające wykaz informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, nie wymienia bowiem wśród nich nazwy odbiorcy). Należy jednak pamiętać, że prawo dostępu do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego. Wspomniana ustawa wprost przewiduje możliwość odmowy udzielenia stosownej informacji, jeśli stanowi ona tajemnicę przedsiębiorcy (przedsiębiorstwa). Konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorcy istnieje nie tylko wobec własnych prawnie chronionych tajemnic (danych handlowych) LP, ale również wobec poufnych informacji naszych kontrahentów. Obowiązek ten wynika wprost z treści umów handlowych zawieranych przez LP z nabywcami drewna. Wzór takiej umowy, jest dostępny publicznie na stronach LP (sic!), już od kilku lat zawiera dwustronną klauzulę o poufności. Powszechnie obowiązujące przepisy prawa nie przewidują zamkniętego katalogu tajemnic przedsiębiorstwa. Może być on doprecyzowany przez strony w stosunku do wszystkich informacji, które mają dla nich wartość gospodarczą. Taki cel – doprecyzowania ogólnej, istniejącej już w umowach klauzuli o poufności - miało wskazane w artykule pismo, skierowane drogą elektroniczną do kontrahentów z propozycją złożenia oświadczenia dotyczącego zakresu chronionych tajemnic. Działanie to nie miało na celu, wbrew tezie artykułu, „zatajenia skali wycinki drzew” – to absurdalny zarzut zważywszy na powszechną dostępność danych o wielkości pozyskania drewna w LP. Zmierzało jedynie do uzyskania od kontrahentów informacji o tym, jakie treści uważają oni za poufne. Podpisanie oświadczenia zależało wyłącznie od woli kontrahenta. LP, reprezentujące Skarb Państwa w zakresie zarządzania lasami, nie mogą bowiem pozwolić sobie na to, by narazić się na ewentualne zarzuty i odpowiedzialność odszkodowawczą wobec kontrahentów za ujawnienie informacji, które stanowią ich – kontrahentów - tajemnicę przedsiębiorcy. LP niezmiennie stoją na stanowisku, że informacje zawarte w oświadczeniu, takie jak w szczególności konkretna cena, warunki płatności, ilość czy gatunek nabytego przez danego przedsiębiorcę drewna mają istotną wartość gospodarczą. Pozwalają one choćby na przewidywanie strategii rozwoju poszczególnych firm (np. na podstawie corocznego wzrostu zakupów). Ich ujawnienie mogłyby zostać wykorzystane przez konkurentów danego przedsiębiorcy, aby utrudnić mu pozyskanie surowca niezbędnego do produkcji w kolejnym roku. Nadmierna transparentność w tym zakresie mogłaby mieć zatem daleko idące skutki dla rozwoju tego sektora i jego konkurencyjności. Konieczność utajnienia szczegółów dotyczących transakcji handlowych, w tym np. stosowanych cen, nie dotyczy wyłącznie sfery działalności LP, ale jest normalną praktyką rynkową, stosowaną przez przedsiębiorców z różnych branż, w tym z sektora publicznego. Oczekiwanie, na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, pełnej transparentności działań handlowych prowadziłoby do daleko idących negatywnych skutków, np. rodziłoby ryzyko manipulacji na rynku. Niezależnie od tego powstaje pytanie, na ile dostęp do tego rodzaju danych, jak np. wartość transakcji dokonywanych z podmiotami prywatnymi, realizuje cel zawarty w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Trzeba bowiem pamiętać, że ustawa ta nie zakłada prawa dostępu do wszelkich informacji na temat działalności podmiotów objętych zakresem jej zastosowania, ale tylko tych, które dotyczą „spraw publicznych”. Co istotne, w przypadku sprzedaży drewna przez LP nie mamy do czynienia z wydatkowaniem środków publicznych, bowiem to LP uzyskują przychody ze sprzedaży drewna od przedsiębiorców – nabywców drewna, a nie odwrotnie. Z kolei zasady prowadzenia sprzedaży drewna są szczegółowo opisane w - dostępnych publicznie - zarządzeniach i decyzjach dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Kwestia zakresu informacji udzielanych przez LP i podstaw ewentualnej odmowy udzielenia niektórych informacji jest obecnie przedmiotem postępowań przed sądami administracyjnymi. W przypadku uznania przez sądy, że LP mają obowiązek udostępnić również informacje, które w ocenie LP stanowią tajemnicę przedsiębiorcy, LP będą oczywiście wykonywać prawomocne wyroki bez zbędnej zwłoki, tak jak robiły to do tej pory."
pozerppp2019-02-17 10:01:01
0 0
MIEJSCE DRZEW POWINNO BYĆ NIENARUSZALNIE ZAGWARANTOWANE W LESIE, A NIE NA WYWÓZCE DO MIESZKAŃ VIP-ÓW PO UPRZEDNIO DOKONANEJ DEWASTACYJNIE WYCINCE. W RAMACH ZŁODZIEJSKO POCZYNIONYCH OGÓLNOPOLSKICH USTAW ...
-nobo2019-02-17 18:50:03
0 0
Spadaj nieuku- ciebie NIKT nie zaprasza do idiotycznych komentarzy! Tesknisz za Polska a jedynie pluc potrafisz niedorobiona MENDO z podsanockiej wiochy:):):)
do nobo2019-02-17 19:13:40
0 0
Tia- “cenia” twoja robote za granica zapchajdziuro !
ide2019-02-17 21:59:01
0 0
po pierwsze to złodzieje a po drugie jak tak dalej pójdzie to ci tzw leśnicy złodzieje wysprzedają całe bieszczady bo europa potrzebuje a w tyłek sobie swoja europe wsadźcie
czytelnik2019-02-17 23:04:43
0 0
Poziom zalesienia Polski jest jednym z najniższych w całej Europie. Niech się lepiej pochwalą wysokimi premiami pasożyty społeczne i marnotrawni ki. Polskie lasy przypominają krzaki - widać się przez nie na kilometr. Należy pamiętać, że drzewa zatrzymują i regulują poziom wód gruntowych chroniąc nas przed skutkami coraz częstszych susz ale jak tak dalej leśnicy będą wycinać to za te ich Judaszowe srebrniki sprowadzą na nas nieszczęście. Aby drzewo mogło wyrosnąć potrzeba niekiedy ponad 50 lat i gdy się w końcu przekonają może być już za późno.
observer2019-02-17 23:46:45
0 0
ludzie co wyscie poszaleli?macie odwage krytykowac lasy panstwowe . taz tam w zarzadzie zasiada ksionc
uhaha2019-02-18 07:14:24
0 0
No tak, jakie ucieszone buzie jak grupka osób czerpie korzyści z własności nas wszystkich to się nie ma co dziwić... im źle nigdy nie będzie.
sad2019-02-18 07:38:05
0 0
Czym się tu chwalić ?? Wycinać swój las-Polski ? A oni doceniają WASZA GŁUPOTĘ !! Kto wycina dobro narodowe !??