REKLAMA
ZS2 Zamek Lesko
PBS ZSL
REKLAMA

SLU okiem eksperta. „Mocna liga. Coraz lepsza sportowo i organizacyjnie” (WYWIAD)

SANOK / PODKARPACIE. Czas rozstrzygnięć 12 edycji SLU coraz bliżej. Jak liga wygląda od kuchni? Jaki jest poziom sportowy drużyn, które aktualnie walczą o mistrzostwo Sanoka? Kto ma największe szanse na zwycięstwo? Na te i inne pytania spróbuje odpowiedzieć Jakub Barć, czyli osoba związana z sanockim unihokejem od wielu lat.

PAWEŁ KURKAREWICZ – zawodnik Meblues Floorball Legends: Jak zaczęła się Twoja przygoda z Sanockim unihokejem?

JAKUB BARĆ – aktualnie sędzia i trener unihokejowy, a także były zawodnik sanockich drużyn SLU: Z sanockim unihokejem mam styczność od samego początku. Dyscyplina ta na stałe weszła do szkolnego kalendarza imprez sportowych, w których bierze udział spora część młodzieży z Sanoka i okolic. Od kilkunastu lat obsługuje tego typu imprezy jako sędzia, na wszystkich szczeblach szkolnych. Unihokej rozwija się na sanockim „podwórku” zarówno w wykonaniu męskim jak i żeńskim.

P.K.: Prowadzisz również drużynę szkolną uczennic z Bukowska. Jakie sukcesy odnoszą dziewczęta oraz jak unihokej wpływa na ich postawę i charaktery?

J.B.: Moim największym osobistym sukcesem jest fakt, że w niewielkim środowisku jakim pracuje, udało mi się zaszczepić w młodzieży unihokej, który jak każda dyscyplina sportowa uczy charakteru i pozytywnie wpływa na postawę młodzieży w życiu codziennym. Jeśli chodzi o typowo sportowe osiągnięcia moich drużyn, to od kilkunastu lat regularnie zdobywamy medale na Finałach Wojewódzkich. Niejednokrotnie także udało nam się przywieźć krążki z krajowych mistrzostw w Elblągu.

P.K.: Sędziujesz SLU już od wielu lat. Jak oceniasz poziom ligi w porównaniu do wcześniejszych sezonów?

J.B.: Z SLU jestem od początku. Zaczynałem jako zawodnik, później łączyłem grę z sędziowaniem, a od bodajże 7 sezonów jestem tylko „rozjemcą”, gdzie w trakcie swojej pracy bacznie obserwuję jak sanocki unihokej rośnie w siłę. Poziom nie tylko sportowy, ale i organizacyjny naszej ligi z każdym sezonem zdecydowanie rośnie.

P.K.: Czy myślisz że SLU organizacyjnie jak i sportowo dorównuje innym ligom tego typu w Polsce?

J.B.: Jak zawsze początki nie były łatwe. Pierwszy sezon graliśmy bez band, na małej sali, na spawanych własnoręcznie bramkach, bez zegara i tablicy wyników. Ostanie sezony, a szczególnie te rozgrywane na pełnowymiarowych boiskach w Zagórzu i w naszym PWSZ Sanok to już prawdziwy unihokej. Na tyle, co się orientuję, przede wszystkim ze względu na warunki, jakie zapewnia nam Centrum Sportowo Dydaktyczne, organizacyjnie nikomu nie ustępujemy. Sportowo wiele lig amatorskich w Polsce mogło by się od nas uczyć.

P.K.: Jaki mecz fazy zasadniczej tej edycji najbardziej zapadł ci w pamięci?

J.B.: Zdecydowanie mecz Niedźwiedzi z BESCO. Typowy mecz, gdzie jedna drużyna nie ma przysłowiowego „dnia”, a przeciwnik czego nie zagrał, to wszystko mu wychodziło. W spotkaniu tym obecny lider naszych rozgrywek mimo optycznej przewagi i ciągłych ataków, nie miał szans z bardzo mądrze ustawionym taktycznie przeciwnikiem, któremu wszystko tego dnia wychodziło i w rezultacie zdeklasował przeciwnika 10:3.

P.K.: Która drużyna wobec Ciebie wyróżnia się w lidze?

J.B.: Jeśli chodzi o potencjał sportowy ciekawe zestawienie posiada zespół PWSZ. Doświadczeni zawodnicy wraz z hokejową młodzieżą, którą na co dzień obserwuję w rozgrywkach szkolnych, tworzą fajną mieszankę, która zapewne będzie jednym z kandydatów do zdobycia mistrzostwa SLU w tym sezonie. Zwrócić należy też uwagę na młody zespół Wilków, w którym postępy widać z meczu na mecz.

P.K.: Jak oceniasz szanse drużyn przed play-off? Myślisz że będą jakieś niespodzianki?

J.B.: Jak pokazała runda zasadnicza każdy może wygrać z każdym, więc zaciętych spotkań w tej decydującej fazie na pewno nie zabraknie. Dla mnie osobiście jako fana tej dyscypliny i sędziego na drugi plan schodzi kto wygra, a najważniejsze jest, aby kibice przychodzący na SLU oglądali dobry unihokej na najwyższym poziomie.

P.K.: Czy zgodziłbyś się ze stwierdzeniem, iż SLU to już nie odłączna część sanockiego sportu kształtująca młode osoby?

J.B.: Jak najbardziej. Jestem pewny, że unihokej, jako co raz bardziej rozwijająca się dyscyplina, już na stałe zagościła do sanockiego sportu. Mam też nadzieje, że tak jak do tej pory, „unihokejowe poniedziałki” będą przyciągały co raz większą liczbę młodzieży, która w przyszłości będzie godnie reprezentowała nasze miasto na arenie ogólnopolskiej w zawodach szkolnych jak i w seniorskiej drużynie Wilków.

Dziś w Centrum Sportowo-Dydaktycznym PWSZ w Sanoku rozpoczyna się faza play-off. Poniżej pary i godziny rozpoczęcia poszczególnych spotkań.

PARY ĆWIERCFINAŁOWE

AZS PWSZ Sanok – PASS* 17:00

BESCO – Meblues Floorball Legends 18:00

Iwoniczanka Wilki II Sanok – Forest 19:00

Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw

Dzięki zaangażowaniu zawodników Meblues Floorball Legends w rozwijanie Sanockiej Ligi Unihokeja, poznaliśmy również klasyfikację kanadyjską SLU po sezonie zasadniczym. Publikujemy najlepszą „25” zawodników.

źródło: MFL

źródło: materiały nadesłane

foto: Tomasz Sowa / archiwum

11-03-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)