REKLAMA
ZS2 Zamek Lesko
PBS
REKLAMA

BIESZCZADY: Narkotyki, tajemnicza śmierć w więzieniu? Służba więzienna dementuje (VIDEO)

BIESZCZADY: Narkotyki, tajemnicza śmierć w więzieniu? Służba więzienna dementuje (VIDEO)

BIESZCZADY / PODKARPACIE. Jest oświadczenie służby więziennej w sprawie informacji zawartych w materiale video opublikowanym na stronie internetowej Onet.pl. Dziennikarze zajęli się tajemniczą śmiercią więźnia w zakładzie w Uhercach Mineralnych oraz narkotykami w zakładzie.

 

PUBLIKUJEMY TREŚĆ OŚWIADCZENIA Z OFICJALNEJ STRONY SŁUŻBY WIĘZIENNEJ

W opublikowanym w dniu 10 lipca 2019 r. na portalu Onet.l materiale video pt. „Narkotyki i tajemnicza śmierć w więzieniu na Podkarpaciu” znalazły się nieprecyzyjne, nieobiektywne i nieprawdziwe stwierdzenia, które tworzą nierzetelny obraz funkcjonowania Służby Więziennej.

Opublikowany na platformie Onet.pl materiał video w sposób nieobiektywny przedstawia sytuację w ZK Uherce Mineralne. Przedstawione zdarzenia sugerują, że w jednostce penitencjarnej w sposób celowy ukrywane były zdarzenia związane z przemytem substancji odurzających na teren zakładu karnego. Opublikowane wypowiedzi anonimowego „informatora” mogą u odbiorcy wywoływać nieprawdziwe wrażenie podejmowania przez organy państwowe działań niezgodnych z prawem. Sytuacja taka nigdy nie miała miejsca. Autorzy materiału łączą w nim co najmniej kilka wątków nie powiązanych ze sobą bezpośrednio i dokonują próby daleko idącej interpretacji mającej udowodnić stawianą tezę o „aferze narkotykowej”. Należy podkreślić, że wątki te nie znalazły potwierdzenia w czynnościach wyjaśniających prowadzonych przez powołane do tego organy. Sytuacja ta sprawia, że pojawiają się uzasadnione wątpliwości co do obiektywizmu ww. materiału.

W związku z powyższym właściwym jest ustosunkowanie się do niektórych nieprawdziwych informacji przedstawionych w materiale.

  • W materiale kilkakrotnie padają stwierdzenia sugerujące, że nikt ze Służby Więziennej nie chciał współpracować z autorami przy realizacji materiału. Jest to nieprawda. Rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie udzielał dwukrotnie obszernych odpowiedzi na zadawane pytania. Niestety autorzy materiału nie przedstawiają stanowiska przesłanego w oficjalnej korespondencji – za wyjątkiem jednego, wyrwanego z kontekstu fragmentu mającego uzasadniać stawianą tezę. Więcej zapytań ze strony autorów nie było. Wszystkie przekazane informacje były zgodne z prawdą i udzielane w zakresie dopuszczalnym przez przepisy prawa.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale video sugeruje się, że funkcjonariusze Służby Więziennej usiłują ukryć fakt, że znalezione przy osadzonym mleko w proszku było tak naprawdę narkotykami. Z tego też powodu nie przekazano materiału do analizy organom zewnętrznym. Jest to nieprawda. Substancja została sprawdzona organoleptycznie przez funkcjonariuszy – bez wątpienia było to mleko w proszku. Osadzeni w trakcie odbywania kary posiadają w celach produkty sypkie a funkcjonariusze SW w swojej codziennej służbie rozpoznają herbatę, cukier, sól czy mleko tak jak każdy inny człowiek. Dodatkowo okoliczności zdarzenia – mleko w proszku zostało znalezione przy osadzonym zatrudnionym w kuchni, próbującym wynieść je z kuchni na pawilon mieszkalny – świadczą o charakterze sprawy. Mleko w proszku nie zostało przekazane funkcjonariuszom Policji z uwagi na ewidentny brak przesłanek uzasadniających takie działanie.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale sugeruje się, że znalezione w marcu 2017 r. na terenie jednostki 90 tabletek nie zostało przekazane do badania organom zewnętrznym w celu ukrycia faktu, że były to narkotyki. Jest to nieprawda. Tabletki zostały znalezione przy osadzonym przy wejściu do jednostki penitencjarnej. Zostały sprawdzone przez psa do wykrywania narkotyków i poddane badaniu certyfikowanymi narkotestami. Wynik obydwu badań był negatywny. Do organów ścigania przesłane są wyłącznie substancje których posiadanie jest zabronione prawem lub takie artykuły, co do których istnieje podejrzenie, że takie substancje zawierają.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale pojawiają się stwierdzenia, że zgon jednego z osadzonych miał związek z narkotykami a w celu ukrycia tego faktu zrezygnowano z sekcji zwłok i postępowania prokuratorskiego. Jest to nieprawda. W przypadku zgonu osadzonego Służba Więzienna zawsze powiadamia właściwe organa. Decyzję o podjęciu lub nie postępowania w sprawie podejmuje prokuratura na podstawie materiałów zebranych w przez funkcjonariuszy policji. Tak było i w tym przypadku. W sprawie prowadzone były czynności śledcze do sierpnia 2018 r. A następnie prokurator ze względu na brak znamion czynu zabronionego umorzył śledztwo. Prokuratura miała również dostęp do dokumentacji medycznej osadzonego – w tym karty zgonu wystawionej przez lekarza zespołu ratowniczego. Służba Więzienna odmówiła natomiast udzielenia dziennikarzom informacji na temat przyczyn zgonu osadzonego umieszczonych w dokumentacji medycznej ponieważ jest to niezgodne z prawem.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale autorzy umieścili wypowiedź eksperta, który stwierdza: „Jeżeli wystąpiły jakieś elementy nienaturalności, które świadczą o tym, że może to być śmierć nienaturalna – to jest oczywiste, że prokurator powinien przyjechać do więzienia. Nie ulega to wątpliwości. W tym wypadku tak było (…)”. Jest to nieprawda. Przytaczanie przez autorów takiej opinii, bez potwierdzenia jej przez kompetentne organy, bez znajomości dokumentacji medycznej, stanu zdrowia osoby zmarłej i ustaleń w sprawie właściwych organów – jest skrajnie nieobiektywne. Może mieć na celu potwierdzenie postawionej – nieprawdziwej tezy o związku śmierci z narkotykami. Tymczasem ze względu na nie budzące wątpliwości przyczyny zgonu osadzonego stwierdzone przez upoważnione osoby, nigdy w toku prowadzonego śledztwa oraz czynności wyjaśniających nie pojawił się wątek możliwego związku zgonu osadzonego z narkotykami.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale przedstawiona jest informacja, że reanimację osadzonego przeprowadzał inny osadzony. Sugeruje to niekompetencję funkcjonariuszy pełniących służbę. Jest to nieprawda. Brak przytomności osadzonego zauważył funkcjonariusz, który sam w tym czasie pełnił służbę w oddziale. Funkcjonariusz ten rozpoczął czynności reanimacyjne. Zgodnie z zasadami udzielania pierwszej pomocy wezwał do pomocy dostępną osobę – osadzonego. Reanimację prowadzili we dwóch a po przybyciu drugiego funkcjonariusza we trzech – do przyjazdu zespołu ratownictwa. Każda osoba, bez względu na czas i miejsce ma obowiązek udzielenia pomocy osobie potrzebującej – czy to w więzieniu czy poza nim – zgodnie z posiadanymi umiejętnościami i wiedzą.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale autorzy sugerują, że dyrektor zakładu karnego bezprawnie podjął czynności operacyjne. Jest to nieprawda. Funkcjonariusze Służby Więziennej nie prowadzą czynności operacyjnych. Na terenie jednostki penitencjarnej przeprowadzane są czynności służbowe i czynności profilaktyczne, które mają na celu przeciwdziałanie niepożądanym zdarzeniom w jednostce. Zarówno teren na którym zlokalizowane są te kosze na śmieci, jak również hotel z którego prowadzono obserwację należy do zakładu karnego. Ogrodzenie zewnętrzne jednostki penitencjarnej wyznacza jedynie teren ścisły, nie zaś cały teren zakładu karnego.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale podaje się informację sugerującą, że Służba Więzienna celowo nie przekazała organom prowadzącym dochodzenie pełnego zapisu monitoringu. Jest to nieprawda. Stosownie do żądania, przekazany został pełny materiał będący w posiadaniu Służby Więziennej. Całość materiału została przekazana do właściwej komendy powiatowej Policji, która była władna do ewentualnego udzielania informacji o szczegółach dochodzenia.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tych faktach.
  • W materiale video podana jest informacja, że w stosunku do funkcjonariusza, który ujawnił „aferę” „rusza postępowanie”. U jego podstaw rzekomo leży fakt, że dyrektor jednostki zarzuca mu, iż nie przeszukał wszystkich koszy na śmiecie – tak jak mu polecono. Jest to nieprawda. Funkcjonariuszowi został postawiony przez prokuraturę zarzut składania fałszywych zeznań. W takim przypadku dyrektor obligatoryjnie wszczyna postępowanie dyscyplinarne. Funkcjonariusz naruszył również dyscyplinę służbową – odmówił wykonania polecenia służbowego – tj. przekazania informacji na temat okoliczności mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo jednostki. Informacje takie f-sz podał w ramach zeznania a następnie udostępnił innym osobom postronnym. Dyrektor jednostki został zapoznany z treścią tego zeznania jako strona w innej sprawie.
    Autorzy materiału mieli wiedzę o tym fakcie.
  • W materiale video autorzy przedstawiają wypowiedź „informatora” sugerującą, że w drugiej połowie października 2017 r. jednostka została „zalana” metaamfetaminą i amfetaminą. Jest to nieprawda. ZK Uherce Mineralne to jedna z największych jednostek o charakterze półotwartym. W jednostkach takich ryzyko przemytu na teren substancji czy przedmiotów niedozwolonych jest dużo większe niż w jednostkach zamkniętych. W październiku w ramach czynności profilaktycznych siedmiokrotnie dokonano przechwycenia środków niewiadomego pochodzenia. Dwa z tych przypadków miały miejsce poza terenem jednostki. We wszystkich przypadkach zabezpieczony materiał przekazano do analizy organom zewnętrznym. Tylko w jednym przypadku znaleziona substancja okazała się amfetaminą. Wspominane w materiale 218 tabletek amfetaminy w rzeczywistości okazało się suplementem diety – co potwierdziły analizy zewnętrznego laboratorium.
    Autorzy materiału nigdy nie zwrócili się z prośbą o udostępnienie takich informacji.

Przedstawione powyżej fakty potwierdzają wątpliwości co do zachowania rzetelności dziennikarskiej w trakcie realizacji materiału. Jednak z uwagi na to, że Służba Więzienna jako instytucja publicznego zaufania jest formacją transparentną, należy z powagą podchodzić do wszelkich informacji – w tym również medialnych – mogących być sygnałem o pojawiających się nieprawidłowościach. Mając powyższe na uwadze Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Rzeszowie podjął decyzję o wszczęciu czynności wyjaśniających, mających na celu analizę i weryfikację podawanych w materiale dziennikarskim informacji. Zebrane przez zespół specjalistów materiały pozwolą odpowiedzieć na pytanie czy w 2017 i 2018 r. doszło do złamania obowiązujących przepisów. Wnioski zostaną przedstawione odpowiednim organom.

mjr Jarosław Wójtowicz
– rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie

 

foto: archiwum sw.gov.pl

film: YT onet.pl

13-07-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

Tyb2019-07-13 06:29:51
0 0
W tym zakładzie liczy się tylko jedno kto więcej kierownikowi z ucha strzeli to ma u niego chody oraz dostaje największe nagrody dodatki
Rozczarowana 2019-07-13 08:22:03
0 0
Osobiście nie wierze żadnemu prokuratorowi...niezależnie z jakiej prokuratury. W naszym państwie żeby wyjaśnić jakąkolwiek sprawę trzeba przebijać się przez szereg "trudności"... z doświadczenia mojego to wynika i tu należy postawić trzy kropki...
Zastanawiające... 2019-07-13 09:35:46
0 0
Jak działa "nasz system" ochrony, prawa? Nie działa! Wszędzie napotykamy na tzw. "blokady" i jedyną opcją żeby dane organy zaczęły wyjaśniać sprawę, która od początku jest "skazana" na przegraną dla pokrzywdzonego jest poproszenie telewizji i nagłośnienie tego co nas dotyczy. I ja też zrobie tak w mojej sprawie. Zachodzi pytanie...o co w tym wszystkim chodzi... czasami czujemy, że walce o własne prawa stajemy się przegrani bo "ktos, cos stoi na przeszkodzie"... czasami myślę, po co walczymy a niejednokrotnie w oczywistych sprawach otrzymujemy dokument "umorzenie, odmowa". Takie proste to komus napisać...
na wczasach w Bieszczadach2019-07-13 09:38:21
0 0
Łonet to niemiecki portal. piszą po niemiecku w niemczech, a googl tłumaczy na polski. I faktycznie, jak czyta się niektóre artykuły na łonecie to są napinane nie po polsku.
Edi2019-07-13 13:33:53
0 0
Afera z wykorzystaniem funkcjonariuszek jest w zakładzie karnym Łupkowie. Ciekawe jak prokuratura się zachowa.
PINDOL2019-07-13 15:01:28
0 0
Jest to kolejny świetny przykład manipulacji lewackich mediów. Ile jeszcze kłamstw zasiali w móżdżkach zwolenników tęczy, PO lub innych "miłośników wolnej Polski"?
wiem2019-07-13 15:23:17
0 0
bo tam bylem i nie tylko tam - Polska mundurowa to syf intelektualny,moralny,ludzki - wszystko tylko na pokaz
Afera2019-07-13 22:08:00
0 0
...."słyszałem też o jakiejś aferze z wykorzystywaniem funkcjonariuszek nie wiecie gdzie to było na Podkarpaciu czy w Polsce ???" Przeciez wiadomo co kto i jak i co teraz nie ma GW?? Kolezanko ...
tytus2019-07-14 08:51:59
0 0
mataczenie swiadczy o winie.
Cycek2019-07-14 09:24:05
0 0
No to, juz wiadomo , dlaczego PO wygrywalo w wiezieniach ( towar za usluge )
dlaczego2019-07-14 11:11:26
0 0
ci w mundurach,urzedasy sa chronieni wPolsce? to zwykli ludzie jak my,obywatele a w wiekszosci u rzedasy -niestety - to kanalie ludzkie ! obrazic kanalie - kara,kanalia moze robic z klientem co chce i jest ...bezkarna !
Od środka2019-07-15 22:32:43
0 0
Onet jaki jest każdy wie ale tym razem przedstawił prawdę, niestety ... Oczywiście nie całą bo podobnych sytuacji w tym kryminale było sporo. Mam nadzieję że to początek serii. Dzisiaj (tj. 15.07.2019) ściągnięto posiłki chyba z połowy kraju do przetrzepania kryminału żeby udowodnić że jest czysto - niestety 2 lata za późno. O piątkowych porządkach przed "niezapowiedzianą" kontrolą nie wspomnę. Nawet skazani wiedzieli że ewentualną "lewiznę" trzeba posprzątać. Normalnie wietrzenie magazynów. A co do oświadczenia sw odnośnie filmu onetu to się dyr. Mariusz K. nie postarał, tfu tzn. Jarosław Wójtowicz. Kto zna sprawę to wie że to stek bzdur.