REKLAMA
REKLAMA

Wartościowe sparingi młodych piłkarzy. Ekoball grał z Termalicą Nieciecza

Korzystając z zaproszenia byłego ekstraklasowego, zaprzyjaźnionego i partnerskiego Klubu z Niecieczy, rozegraliśmy w minioną sobotę dwa bardzo ciekawe i pożyteczne sparingi z tamtejszymi zespołami Bruk-Betu Termalici. Sparingowy dwumecz juniorów starszych oraz juniorów młodszych Partnerskich Klubów.

Zanim przejdziemy do omówienia rozegranych spotkań, chcemy w tym miejscu bardzo podziękować przede wszystkim Pani Prezes Danucie Witkowskiej za serdeczne i ciepłe, „gospodarskie” przyjęcie (również w dosłownym tego słowa znaczeniu – ciepły posiłek + gorące napoje), a także Zarządowi i trenerom Klubu z Niecieczy.

W rozegranym dwumeczu – juniorzy starsi remisują 2-2, a młodsi ulegają gospodarzom 1-2.

Juniorzy starsi:

BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA – EKOBALL SANOK 2:2 (2:0)
Bramki: Kowalski (60 – karny), Gomułka (75)

Szacunek dla podopiecznych trenera Grzegorza Pastuszaka, głównie dlatego, że ze stanu 0-2 do przerwy, chłopcy zdołają doprowadzić do remisu. Mimo gry w bardzo dużym osłabieniu i wielu absencjach podczas wyjazdu, młodzi piłkarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, grając ambitnie i nieustępliwie od pierwszego do ostatniego gwizdka.

Przy obydwu bramkach, udział brał Kacper Paszkowski. Najpierw, w 60 minucie meczu, po faulu na nim w polu karnym, kontaktową bramkę z „jedenastki” zdobywa Mikołaj Kowalski. Kwadrans później skutecznie dobija strzał, po odbitej od spojenia piłce, po rzucie wolnym w wykonaniu Piotra Gomułki.

BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA – EKOBALL SANOK 2:2 (2:0)
Bramki: Kowalski 55′ (k.), Paszkowski 70′

Skład: Przyboś (46′ Woźny) – Kowalski, Zawodnik testowany (46′ Gadomski), Nitka, Gazdowicz, Jatczyszyn, Słysz, Milczanowski, Paszkowski – Łuczycki (46′ Błażowski Ł.)

Relacja trenera Grzegorza Pastuszaka:
Pierwszy sparing rozegrany w Niecieczy z tamtejszymi juniorami dał odpowiedź na to czy idziemy w trakcie przygotowań do rundy wiosennej w dobrym kierunku. I ta opinia z mojej strony jest pozytywna. Pomimo tylko jednego treningu z piłkami na boisku, chłopaki pokazali że potrafią w tą piłkę grać. Wiadomo, zdarzały się błędy w przyjęciu, podaniu, ale na dosyć ciężkiej nawierzchni sztucznego boiska w tym okresie jest to normą dla każdej drużyny. Cieszy natomiast, że wszyscy zawodnicy dobrze się prezentują pod względem wytrzymałościowym, a o aspektach wolicjonalnych nawet nie muszę przypominać, bo to zawsze mieli. Bramki: pierwsza padła po rzucie karnym na Paszkowskim, a druga po fajnie wykonanym wolnym przez Gomułkę, którego strzał w spojenie głową do bramki skierował ‚Dziamdziaramdzia’ Paszkowski [głową!]. Duże słowa uznania należą się Paszkowskiemu i Jatczyszynowi, którzy mimo studniówki w tym samym dniu pojechali z nami na mecz! Bardzo martwi mnie jako trenera liczebność drugiej drużyny w hierarchii klubowej – z takim składem personalnym możemy nie dokończyć rozgrywek. I to jest największym problemem na obecną chwilę…


Juniorzy młodsi:

BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA 2:1 EKOBALL SANOK 2:1 (1:1)
Bramka: Słuszkiewicz (60)

Ekoball: Jagniszczak (Uluszczak) – Solon, Wójcik, Gadomski, Hnat, Piotrowski, Błażowski, Słuszkiewicz, Słapiński, Gawlewicz, Pielech, Borowski, Mermer, Kłodowski, Łuczycki, Florczak.

Pomeczowa opinia trenera Sebastiana Jajko:
Juniorzy młodsi rozegrali bardzo pożyteczny sparing, na tle wymagającego rywala prezentując się bardzo dobrze. Początek spotkania to zdecydowana i agresywna gra miejscowych, którzy już na początku meczu mogli objąć prowadzenie, ale znakomicie interweniował Jagniszczak, intuicyjnie broniąc strzały z najbliższej odległości. Chwilę później to my powinniśmy strzelić bramkę, ale rozgrywający dobre zawody Janek Mermer nieznacznie się pomylił, uderzając z dogodnej pozycji. Kolejne minuty to ładna i czysta gra z obu stron, z przewagą Termaliki, która dłużej utrzymywała się przy piłce. Miejscowi konstruowali składne akcje, częściej przebywali na naszej połowie, potwierdzając dobrą grę zdobyciem bramki po ładnej, indywidualnej akcji napastnika. Z upływem minut gra się wyrównuje, tworzymy coraz groźniejsze sytuacje, z których dwie – Wiktora Łuczyckiego, powinny zakończyć się trafieniem. Niestety brakuje mu w ostatecznej decyzji troszeczkę zdecydowania. Druga połowa to zmiany w obydwu drużynach i nasza przewaga. Agresywną grą zmuszamy obrońców Niecieczy do błędów, tworząc kilka sytuacji, z których co najmniej dwie powinny dać nam wyrównanie, ale w sytuacjach sam na sam bramkarz gospodarzy okazuje się lepszy, najpierw od Alexa Florczaka, a chwilę później od Michała Słapińskiego. Na wyróżnienie w tym okresie zasługuje bardzo dobra gra bloku obronnego, kierowanego przez znakomicie usposobionego Łukasza Gadomskiego, który skutecznie rozbijał ataki miejscowych. W końcu udaje nam się wyrównać – Kacper Słuszkiewicz wyprzedza obrońców i ładnym, technicznym strzałem daje nam zasłużoną bramkę. W końcówce spotkania zawodnik gospodarzy decyduje się na strzał z dalszej odległości, pokonując zaskoczonego nieco Uluszczaka. Mimo porażki wracamy z Niecieczy zadowoleni. Zagraliśmy na tym etapie przygotowań dobry mecz. Właściwie wszyscy zawodnicy zagrali na swoim poziomie, bardzo dobrze zaprezentowali się debiutanci (Mateusz Gawlewicz z rocznika 2004 oraz Dawid Hnat). Martwią kontuzje Filipa Pielecha i Alexa Florczaka, ale mam nadzieję, że szybko wrócą do treningów. Dziękujemy gospodarzom za gościnność i profesjonalne przyjęcie.

źródło: KS Ekoball
foto: KS Ekoball

28-01-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)