REKLAMA
REKLAMA

Wspominamy Tadeusza Pióro. „Niczego nie udawał”

SANOK / PODKARPACIE. Wielu tą informacją było zszokowanych. Część osób wiedziało o chorobie Tadeusza Pióro. Odszedł On od nas wczoraj (21 bm.). Dziś wspominamy burmistrza Sanoka w latach 2014-2018.

Tadeusz Wacław Pióro (ur. 29 października 1956 w Kielcach) – polski biolog, epidemiolog, samorządowiec, od 2010 do 2014 radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, od 2013 do 2014 członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, od 2014 do 2018 burmistrz Sanoka.

DAMIAN BISKUP, członek Zarządu Powiatu Sanockiego. 

„Non omnis moriar”, nie wszystek umrę…

Z Tadeuszem Pióro ostatnio widziałem się ponad miesiąc temu, chwilę przed wybuchem COVID-19. Jak zwykle pełny optymizmu mimo widocznej choroby, snuł plany o rozbudowie szpitala, w którym co prawda pełnił funkcję p.o. dyrektora ale tylko kwestią czasu było jego powołanie na stałe. Wszędzie gdzie przyszedł do pracy cechowała go twarda ręka do finansów i ponadprzeciętny zmysł inwestycyjny. Czego dowodem była poprawiająca się sytuacja szpitala, którym zarządzał czy naszego miasta za jego rządów. W rozmowie z jego przyjaciółmi zawsze słyszałem o jego kompetencji i umiejętności wykorzystywania zdobytej wiedzy, zresztą sam jej doświadczyłem. Nie bez znaczenia pozostawały jego znajomości i umiejętność ich wykorzystywania w celu realizacji zamierzonych celów. Z małymi wyjątkami potrafił również dobrać tak zasoby ludzkie aby tworzyły silną rodzinę, która pracowała dla dobra ogółu.

Pana Tadeusza poznałem jeszcze jako Wice Marszałka województwa Podkarpackiego. Już w tym czasie dał się poznać jako dobry gospodarz, który dla Sanoka dużo zrobił. Nie czas i miejsce aby tu przypominać te wszystkie inwestycje i działania. Sanoczanie widząc te działania docenili je i w najbliższych wyborach powierzyli mu stery miasta. Jak się okazało był to „złoty wiek” w inwestycjach dla naszego miasta. Inwestycjami została „dotknięta” każda dzielnica, każdy z nas widział, że dzięki dobrej współpracy z przedstawicielami rządu inwestycyjny bum dotarł do miasta nad Sanem.

Swoje inwestycje kończył już z brzemieniem choroby, z umówionym zabiegiem, który miał mu uratować życie i dawał nadzieję na normalne życie. Do samego końca swojej kadencji jako Burmistrz wszystkiego chciał dopilnować osobiście. Ciężko było „wyrwać” Go gdziekolwiek. Biuro w urzędzie miasta stało się praktycznie miejscem jego stałego pobytu. Po wyborach przeszedł proces leczenia i rozpoczął prace w jako pełniący obowiązki dyrektor szpitala klinicznego w Rzeszowie. Niestety podstępna choroba wróciła.

Nigdy z Panem Tadeuszem nie przeszedłem na Ty, chociaż w ostatnim czasie już tylko brak okazji powstrzymywał nas od bruderschaft – a. Chwila, którą będę pamiętał do końca życia to słowa przekazane do mnie podczas pożegnania na sali herbowej „a teraz chciałem podziękować osobie, która nie patrząc na nasze historyczne trudne kontakty przyszła w tym trudnym momencie mi pomóc, pomóc miastu. Dziękuje Ci przyjacielu Damianie”.

Pana Burmistrza tak zapamiętam, jako osobę o silnym charakterze, twardej ręce do finansów, odpowiedzialnego za wykonywane zadania, wizjonera i realizatora tych wizji. Osobę, która potrafiła bronić swoich racji i jednocześnie słuchać ludzi. Był też bardzo szczery i nie krył tej szczerości za co wielokrotnie zapłacił. Dziś chodząc po Sanoku wszędzie widać dzieła tamtej kadencji, dzieła Tadeusza Pióry i jego zespołu.

Do zobaczenia Burmistrzu, Do zobaczenia Tadeuszu – niech Bóg Cię przyjmie.

Kondolencje dla rodziny i bliskich.

WOJCIECH BLECHARCZYK, burmistrz Sanoka w latach 2002 – 2014.

Wyrazy współczucia dla Rodziny, którą znam wiele lat. Niech mu ziemia lekką będzie.

STANISŁAW CHĘĆ, starosta sanocki.

W życiu każdego z nas są takie osoby, które choć pojawiają się na chwilę, pozostawiają po sobie trwały ślad. Dla mnie taką osobą był Tadeusz Pióro. Nasza dwuipółletnia współpraca rozpoczęła się w wyjątkowym momencie dla sanockiego samorządu. Zbliżała się prawie połowa kadencji. Miasto rozpoczęło szereg inwestycji, co w znacznym stopniu angażowało jego potencjał. Było jednak przed nim jeszcze jedno ogromne wyzwanie – reforma oświaty. To właśnie deklaracje partnerskiej współpracy i namowy burmistrza Pióro zadecydowały o tym, że zostałem jego zastępcą ds. społecznych i oświaty. Obejmując funkcję, czyniłem to z poczuciem dużego wyzwania, jakie przede mną stanęło. Patrząc z perspektyw lat, nie żałuję tej decyzji, w czym duża zasługa Tadeusza Pióro. W najtrudniejszych momentach, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami, wspierał mnie i pomagał.

Zapamiętałem Go jako ambitnego, dynamicznego samorządowca z jasno określoną wizją Sanoka. Nie obawiał się jej realizacji – pomimo trudności i przeciwności. Zdecydowanie je przezwyciężał, mobilizując nas współpracowników, do jak najbardziej efektywnego działania. Był otwarty na nasze pomysły, gdy potrafiliśmy Go do nich przekonać, konsekwentnie nas wspierał w ich wykonaniu. Wykorzystując swoje wcześniejsze doświadczenie w pracy samorządowej z bardzo dobrym skutkiem zabiegał o środki zewnętrzne. Wspomagał wszystkich, którzy dążyli do rozwoju sanockich instytucji, nawet tych, które nie były formalnie związane z samorządem miejskim. Najlepszym przykładem może być tu Muzeum Historyczne w Sanoku.

Wiadomość o jego śmierci zaskoczyła mnie, choć wiedziałem, że zmaga się z ciężką chorobą, ale miałem nadzieję, że i tym razem dzięki swojemu hartowi ducha i niezłomności ją przezwycięży. Stało się inaczej. Na zawsze zachowam Go we wdzięcznej pamięci.

ZBIGNIEW DASZYK, burmistrz Sanoka w latach 1998 – 2002. 

Z dużym smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Tadeusza Pióro. Jako Przewodniczący Rady Miasta miałem z Panem Burmistrzem bardzo bliski i częsty kontakt. Współpraca z Nim układała mi się bardzo dobrze, ponieważ był człowiekiem, który wiedział, co chce zrobić i w jaki sposób a później konsekwentnie to realizował. Oczywiście w tematach trudnych był otwarty na dyskusję w celu wypracowania jak najlepszego rozwiązania. Był osobą ciepłą i zawsze chętną do pomocy innym. Szkoda, że tak szybko odszedł, ponieważ, mimo, że już nie był Burmistrzem był wsparciem dla wielu osób nie obojętne mu był rozwoju naszego środowiska

SŁAWOMIR MIKLICZ, radny Rady Miasta Sanoka. W przeszłości radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego. 

Z Tadeuszem Pióro pracowaliśmy wspólnie w sejmiku województwa w latach 2010-2014. Reprezentowaliśmy różne obozy polityczne więc siłą rzeczy nasze dyskusje bywały burzliwe, ale w moim odczuciu mieściły się zawsze w granicach kultury dyskusji politycznej. Wiele nas różniło, miewaliśmy różne spojrzenie na wiele spraw podejmowanych wówczas przez samorząd województwa, ale mimo wszystko nie przeszkadzało to w tym, aby nie obrażać się i w merytoryczny sposób przekonywać do własnych racji. W naszej wspólnej pracy bywało też tak, że połączyły nas sprawy samorządowe , bo to przecież Tadeusz Pióro w 2013 roku objął po mnie w Zarządzie Województwa nadzór nad podkarpacką służbą zdrowia. Tematem, który był też naszym wspólnym celem, to była praca na rzecz Sanoka. W trakcie dyskusji pojawiały się różnice, co do priorytetów czy też kierunków rozwoju, ale mimo wszystko przeważnie na końcu udawało się znaleźć wspólny mianownik. Będę go wspominał, jako samorządowca, który z dużym zaangażowaniem podchodził do swojej pracy.

JAKUB OSIKA, radny Rady Miasta Sanoka. W przeszłości doradca wojewody podkarpackiego. W 2018 roku ubiegał się o funkcję burmistrza Sanoka. 

Asertywny Empatyk…

Nasza znajomość z Tadeuszem zaczęła się pod koniec lat 90-tych, gdy został dyrektorem sanepidu w Sanoku a my rozpoczęliśmy nadawania Radia Bieszczady. Pomógł nam rozwiązać pewne problemy „techniczne” budowy nadajnika k Bukowska. Bezinteresownie i życzliwie, mimo, że wielu urzędników podchodziło do fal radiowych jak przysłowiowy pies do jeża.

Później wiele razy współpracowaliśmy, w różnej formule, także gdy w imieniu Wojewody spotykałem się z nim przy organizacji sieci stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Oczywiście najbliższe i najczęstsze relacje (radny- burmistrz) nawiązały się w zeszłej kadencji Rady Miasta.
Z perspektywy tych ponad 20 lat mogę określić naszą znajomość jako bardzo owocną i choć momentami dość „męską” i twardą, zawsze otwartą, życzliwą i bezpośrednio szczerą. Nasze różnice i konkurencja, nigdy nie spowodowały braku wzajemnego szacunku, sympatii i zrozumienia. Bywało czasem naprawdę ostro ale zawsze z obopólnym nastawieniem na rozwiązanie problemu.

Nie spotkałem się z sytuacją w której nie dotrzymał słowa. Był uparty i autokratyczny, ale w tym też szczery i konsekwentny. Niczego nie udawał, nie „grał” pod publiczkę czy dla poklasku. Zawsze, mimo krytyki robił swoje. Myślę, że te właśnie cechy sprawiły, że Sanok zyskał wiele inwestycji w obecnej formule. Czas pokaże czy i jak z nich skorzystamy ale z cała pewnością trzeba przyznać, że Tadeusz miał wizję i to na dość długą perspektywę, którą bez leku skutecznie realizował.

Nigdy się nie poddawał, zawsze wiedział jaką ścieżką chce iść. Tym bardziej przykro i tak zwyczajnie po ludzku czuję ogromny smutek, że przegrał tą ostatniej batalię w swoim życiu, w którym mógł zrobić jeszcze wiele dobrego.
Z wyrazami szczerego szacunku żegnaj Tadeuszu, szczęściem było znać Cię i móc z Tobą współpracować.

Do zobaczenia gdzieś tam, kiedyś… na umówionej kawie, na którą nie znaleźliśmy czasu, czego dziś bardzo żałuję.
Rodzinie i Bliskim Tadeusza najszczersze kondolencje.

PIOTR URUSKI, poseł na Sejm RP. Wiceburmistrz Sanoka w czasie urzędowania Tadeusza Pióro. 

Nie dopuszczałem tej myśli do siebie… Mimo ciężkiej choroby, z którą uparcie i dzielnie walczył, wierzyłem, że będzie dobrze. Wszyscy wierzyliśmy. Wszyscy, którzy znali Tadeusza zapamiętają Jego optymizm i energię. ” Pokona chorobę, wygra z nią” – mówiliśmy.

Zdecydowanie za szybko, ale dziś odszedł do domu Pana Tadeusz Pióro – człowiek z krwi i kości. W swoim zawodowym życiu pełnił ważne i zaszczytne funkcje, piastował wysokie stanowiska. Wiedza, niezwykła sprawność, szczerość, poczucie humoru i umiejętność zarządzania finansami sprawiały, że zjednywał wokół siebie ludzi, którzy chcieli z Nim pracować. Ja też miałem szczęście znaleźć się w tej grupie. Za kadencji burmistrza Pióry w Sanoku, byłem Jego zastępcą, później posłem na Sejm RP. Tysiące rozmów, spotkań, wyjazdów – wszystko po to, by urzeczywistnić plan, który miał w swojej głowie. Plan na rozwój Sanoka, na wyciągnięcie miasta z marazmu inwestycyjnego – to był Jego cel. Upór i umiejętność współpracy na szczeblu lokalnym, wojewódzkim i parlamentarnym przyniosły do miasta inwestycje, na które długo czekaliśmy i które już na zawsze będą zapamiętane jako efekt działań burmistrza Pióry i Jego zespołu. Chciał zrobić jeszcze więcej…

Z głębokim żalem żegnam Cię, Tadeuszu…

KAZIMIERZ WĘGRZYN, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Sanoku. Radny powiatowy. 

„Nie umrze ten kto trwa w pamięci i sercach żywych!!”.

Z wielkim bólem i w poczuciu ogromnej straty przyjąłem wiadomość o śmierci Tadeusza Pióro, zasłużonego i cenionego samorządowca, Radnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego w latach 2010-2014, Członka Zarządu Województwa Podkarpackiego, Burmistrza Miasta Sanoka w latach 2014-2018, przyjaciela i odważnego człowieka czynu, otwartego na świat, z mnóstwem dobrych pomysłów na rozwój miasta i regionu. Przez wiele lat z bliska mogłem przyglądać się jego pracy w samorządzie, podziwiałem jego ciężką pracę, doceniałem zaangażowanie oraz troskę o dobro mieszkańców, wiele się od niego nauczyłem. Jego dobra energia była dla każdego inspiracją. Cieszę się i jestem dumny że mogliśmy razem współpracować. Jako człowiek Tadeusz był zawsze pomocny i życzliwy, otwarty na ludzkie sprawy i wsłuchujący się problemy innych.

Rodzinie, najbliższym i wszystkim pogrążonym w smutku szczere wyrazy współczucia.

Żegnaj przyjacielu!

Foto: archiwum prywatne (7), red.
Wybrane przez redakcję. 
Komentarze przedstawiamy w kolejności alfabetycznej.


ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Zmarł Tadeusz Pióro, były burmistrz Sanoka

22-04-2020

Udostępnij ten artykuł znajomym: