REKLAMA
REKLAMA

PODKARPACKIE mówi STOP eksperymentom i segregacji sanitarnej

PODKARPACKIE mówi STOP eksperymentom i segregacji sanitarnej

SANOK / PODKARPACIE. Na sanockim Rynku odbyła się konferencja prasowa (6 bm.) środowisk zaangażowanych „w obronę nauczania Kościoła o wolności poddawania się procedurom medycznym”.

Mówiono m.in. o przymuszaniu do szczepień: w szkołach, w zakładach pracy czy zapowiadanym „zamknięciem Podkarpacia”.

W konferencji udział wzięli Jacek Kotula – radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, Marcin Solarz – działacz społeczny i sportowy z Sanoka oraz Ryszard Skotniczny – prezes Stowarzyszenia Europa Tradycja.



Poniżej publikujemy treść Inicjatywy Sanockiej:
 
Ochrona praw katolików i Kościoła,
Odwoływanie samorządowców, służących rządowemu bezprawiu epidemicznemu (zwłaszcza, przymuszanie do szczepienia dzieci w szkołach),
Uchylenie ustawy wprowadzającej stan epidemii, którą rząd terroryzuje nas od kilkunastu miesięcy.
Inicjatywa sanocka
Deklaracja w przeddzień beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego
Z dalekiego Sanoka, z Podkarpacia, które wciąż opiera się demoralizacji , zwracamy się dziś do całej Polski.

Nasza inicjatywa nie odnosi się w pierwszym rzędzie do takich, czy innych preparatów medycznych, czy badań klinicznych. Stawką są same pryncypia naszej cywilizacji, fundamentalne moralne zasady.

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy rządzący pokazali, że mają je za nic. Na Podkarpaciu powiedziano nam to prosto w oczy, gdy kilka tygodni temu do Jeżowego przybył minister Niedzielski tylko po to, by obrażać i szkalować mieszkańców. Prowokować, z zamiarem wywołania zdarzeń, które później można by propagandowo nagłośnić, użyć w politykierskich rozgrywkach. Przyjechał, by wygrażać, że jeśli tak postanowi, dokona zamknięcia Podkarpacia, pozbawi nas naszych podstawowych wolności. Prowokacja się nie powiodła, ale dla mieszkańców Podkarpacia płynie z tego jednoznaczny wniosek: musimy się bronić.

Obrona przed taką systemową agresją, musi być organizowana na fundamencie moralnym. Tak, jak w roku 1980, gdy władza stała przeciw narodowi, wszystko, co najlepsze w ruchu Solidarności, pochodziło z nauczania Kościoła.

Polscy biskupi dłuższy czas starali się nie wchodzić na kurs kolizyjny z rządzącymi mimo, iż prawa katolików i Kościoła były najbrutalniej łamane pod pretekstem epidemii, naruszane są nadal podstawowe zapisy Konkordatu i Konstytucji.

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki wreszcie oznajmił to publicznie: “Z prawnego punktu widzenia, polskie państwo nakładając swego rodzaju ‘interdykt’ państwowy – nie zachowało w tym przypadku autonomii (suwerenności) Kościoła. Księża i wierni mają przecież prawo bronić się przed ingerencjami w życie religijne, a świątynie zgodnie z prawem – jako miejsca święte – winny cieszyć się autonomią”.

Z podstawowych zasad moralnych, godności człowieka wynika również jasno zadeklarowane przez notę watykańskiej kongregacji, powtórzone przez polskie władze kościelne nauczanie, iż „jawi się jako ewidentne dla rozumu praktycznego, że szczepienie nie jest w sposób normalny obowiązkiem moralnym i że, z tego powodu, powinno być dobrowolne”. Słowa te mają kapitalne znaczenie w momencie, gdy rządzący Polską deklarują i zapowiadają działania dokładnie odwrotne. Przymuszanie w szkołach, firmach i zakładach pracy, a główny doradca premiera otwarcie mówi wręcz o przymusie. Wszystko to musi ostatecznie sprowadzać się do poglądu, iż człowiek jest własnością państwa, a rządzący w nieograniczony sposób mogą decydować o jego losie. Mamy nadzieję, że nasi biskupi jednoznacznie stwierdzą niemoralny charakter takich działań władczych. Polacy skutecznie przeciwstawią się takim zamierzeniom rządzących, jak ustawa mająca spowodować, że to pracodawcy, w oparciu o dostęp do danych wrażliwych, dokonają eliminacji pracowników, przez pozbawienie ich wynagrodzenia, czy projekt 1447, który wprowadza szereg podobnych, rdzennie patologicznych rozwiązań.

Tzw. stan epidemii, cywilizacyjne i polityczne koncepcje realizowane pod tym pretekstem, to kolejna w naszej historii zdrada klasy politycznej. Rządzący przestają realizować interesy rządzonych. Realizują wyłącznie własne lub wręcz cudze, za jakieś korzyści dla samej klasy politycznej.

Prawo daje Polakom bardzo niewiele możliwości bezpośredniego wpływania na działanie klasy politycznej. Oprócz obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, jest to możliwość odwoływania władz samorządowych w drodze referendum. Nasza inicjatywa chce sięgać do obydwu.

W gminach, których włodarze będą uczestniczyć w nielegalnych działaniach rządu centralnego – jak przymuszanie do tzw. szczepień, w szczególności w szkołach, podległych samorządowi, powinny być uruchamiane procedury służące usuwaniu takich osób ze stanowisk.
Za wyjątkowo moralnie naganne uważamy postępowanie tych samorządowców, którzy mówią: doskonale wiem, że to bzdura i praktyki totalitarne, ale jeśli będziemy posłuszni, otrzymamy środki od wojewody, czy ministra. Ludzie, którzy w ten sposób stawiają sprawę, już przez samo to dowodzą braku kwalifikacji moralnych do sprawowania funkcji.

Nie ma złudzeń. Ludzie rządzący, to szaleńcy. Tylko czekają, żeby znowu zamykać, robić lockdowny, na dodatek teraz z takiej motywacji, jak zemsta na Podkarpaciu za Jeżowe. Jeśli nie wyjmiemy szaleńcom broni z ręki, uczynią z niej użytek, niszcząc Polskę do końca. Tym narzędziem agresji jest ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 1845

W 2008 roku, gdy ta nieszczęsna ustawa została uchwalona, stało się to jednogłośnie, poparli to PO, PIS, PSL jak i lewica – cała klasa polityczna. Choć już wtedy niektórzy zwracali uwagę, iż to akt systemowo wadliwy. Wprowadza bowiem rodzaj stanu nadzwyczajnego, którego nie przewiduje Konstytucja. Przez ostatni rok przekonaliśmy się, jak bardzo brzemienne w skutkach jest to rozwiązanie, skoro daje możliwość rządzącym podejmowania dowolnych działań, bez żadnej odpowiedzialności. A przynajmniej tak im się wydaje.

Rządzenie Polską wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego, które nagle stały się aktem prawym silniejszym, niż Konstytucja.

Wydawanie rozporządzeń o północy, które minutę później wchodzą w życie. Na dodatek rozporządzeń, które ingerują w każdą dziedzinę życia, stają się superprawem nad wszystkim, co wcześniej uchwalono, łącznie z ograniczaniem praw człowieka i uchybianiem zasadom ochrony godności ludzkiej, czyli godzenie w sam fundament naszej cywilizacji. Wszystko to widzieliśmy przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Teraz rządzący planują kolejne wzmocnienie opresyjności tej najbardziej niebezpiecznej ustawy. Ma temu służyć jej nowelizacja, opisana w druku sejmowym 1449. PiS będzie chciało przeforsować ją zapewne podczas posiedzenia sejmu w połowie września.

Analiza zagadnienia doprowadziła nas do wniosku, że ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie da się nawet poprawić. Jest czystą esencją patologii prawa. Tym, co przewodniczący Episkopatu abp. Stanisław Gądecki nazwał swego czasu – fake law:
I nie myślę tutaj jedynie o sporze o reformę sądownictwa, ale o czymś znacznie bardziej podstawowym – o prawach, które w zasadniczy sposób są sprzeczne z prawdą o człowieku i w konsekwencji uznają życie niektórych ludzi za ‘niewarte życia’/…/Jakżebym pragnął, aby ludzie, którym na sercu leży praworządność, z pełnym przekonaniem zaangażowali się w zniesienie takich praw, bo jak istnieją fake news, tj. fałszywe informacje, tak też istnieją fake laws, czyli fałszywe prawa„.

Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi jest tym, w czystej postaci. Systemowym mechanizmem łamania praw człowieka, naruszania godności i niszczenia państwa. Jeśli chcemy zabezpieczyć się przed dalszym bezprawiem systemowo czynionym przez polityków, ten akt należy uchylić w całości. Tylko w ten sposób możemy obronić się przed czymś takim, jak zapowiedź Niedzielskiego, że zamknie nasze województw powinno zainicjować projekt obywatelski. Zebrać 100 tys podpisów zwykłych ludzi i porwać resztę Polski, by pokazać rządzącym, że na ich szaleństwa nie ma dłużej zgody.

Jacek Kotula, Radny Sejmiku Wojewódzkiego,
Marcin Solarz, Sanok działacz społeczny i sportowy
Ryszard Skotniczny, Prezes Stowarzyszenie Europa Tradycja

Sanok, 6 września 2021r.

ZOBACZ TAKŻE: Dr ZBIGNIEW HAŁAT krytycznie o eksperymentach na dzieciach i obostrzeniach

07-09-2021

Udostępnij ten artykuł znajomym:




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się

Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Już za parę lat się okaże kto miał racje 2021-09-07 19:33:50
0 1
Zaszczepieni szczególnie młodzi i dzieci mega ryzykują
Odpowiedz
Czerepach2021-09-08 19:29:02
0 0
Z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, Europejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”, opracowanej przez inicjatywę Nauka Przeciw Pandemii. Ile razy jeszcze mi usuniecie komentarze? Chyba jest swoboda wypowiedzi.
Odpowiedz
To nie są wiarygodne informacje.2021-09-09 22:34:41
0 0
To jest oficjalna narracja dla ciemnogrodu i pelikanów. Do dzisiaj wirus nie został wyizolowany i bez tego nie można nawet zrobić wiarygodnego testu. Zalecenia WHO są stosowane wobec czegoś co nieistnieje. Służba zdrowia miast leczyć zabija, choćby dlatego że nie wykonuje podstawowej opieki zdrowotnej, a nawet nie leczy z objawów bezobjawowej choroby, a jedynie po stwierdzeniu zgonu pacjenta wpisuje covid jako przyczynę i tak można umrzeć na białaczkę-covid lub przy wypadku miast ciężkie obrażenia też covid, po namowie i za zgodą rodziny. Obłożnie chorzy zostają bez opieki i wsparcia rodziny, bo izolacja. Szok... A do tego zdrowi są zmuszani do prewencyjnego przyjęcia preparatu, który został dopuszczony warunkowo do testowania. Wpuszcza się ludzi w poczucie winy i odpowiedzialność za bliźnich, a nie poucza się o uodpornieniu i nie organizuje się ew. leczenia powikłań grypy. Do tego rząd wprowadza wszystko wbrew obowiązującej konstytucji i prawom człowieka oraz prawu karnemu, które bezpodstawnie nadwyręża do swojej narracji. Jeżeli są tu ludzie uważni i myślący, to zauważają drugie dno w całej tej sytuacji, a reszta niech bezsensownie oblewa błotem i pseudokatolicyzmem reagujących zdrowoumysłowo ludzi.
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)