REKLAMA
REKLAMA

Sanok – miasto stagnacji. Raport Polskiej Akademii Nauk nie pozostawia złudzeń

SANOK / PODKARPACIE. Sanok jako miasto traci funkcje społeczno-gospodarcze – wynika z raportu Polskiej Akademii Nauk.

Dorota Mękarska

W styczniu br. Polska Akademia Nauk opublikowała drugi już raport autorstwa prof. Przemysława Śleszyńskiego z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Opracowanie powstało na potrzeby programowania unijnej perspektywy finansowej na lata 2021-2027.

W poprzedniej analizie, obejmującej lata 2004-2014 przebadano 255 miast. Prawie połowa z nich zagrożona była marginalizacją i zjawiskami kryzysowymi. Wśród 23 ośrodków był Sanok jako miasto kryzysowe.

Kolejnej analizie poddano miasta średnie, gminy miejskie i miasta w gminach miejsko-wiejskich nie będące stolicami województw oraz liczące powyżej 20 tys. mieszkańców lub powyżej 15 tys. mieszkańców, ale posiadających status powiatu.

Średnie miasta zabija demografia, brak pracy i wykluczenie komunikacyjne

Główny problem, z którym mierzą się średnie miasta, dotyczy demografii. Notują one spadek liczby ludności, zwłaszcza osób młodych i lepiej wykształconych, wyjeżdżających z kraju lub emigrujących do większych ośrodków.

Na to zjawisko nakłada się problem z dzietnością. Niestety prognozy na przyszłość nie są dobre, gdyż GUS szacuje, że do 2050 roku liczba ludności w Polsce ma spaść do 34 mln mieszkańców, czyli niemal o 12 procent.

Kierunek migracji zmienił się około 2000 roku, bo jeszcze w latach 90. średnie miasta przyciągały do siebie mieszkańców.

Dlaczego nastąpił tak niekorzystny obrót sprawy? Powodem jest rozrost metropolii, koncentrujących potencjał rozwojowy, właśnie kosztem średnich ośrodków. Polska powtarza model rozwoju państw azjatyckich, w których funkcjonują olbrzymie metropolie, drenujące prowincję.

Nie bez znaczenia jest też magia dużych miast, które przyciągają, szczególnie młodych ludzi, atrakcyjną dla nich ofertą.

Demografia to jednak nie jedyny problem takich miast jak Sanok. Brakuje w nich pracy, gdyż tak jak w naszym mieście, przemysł stracił na znaczeniu.

Kryzys pogłębia wykluczenie komunikacyjne, czyli brak powiązania, tak jak w przypadku naszego miasta, z autostradami i drogami ekspresowymi.

Te zapóźnienia będzie trudno nadrobić, gdyż jedno wynika z drugiego. Nie ma przemysłu, bo nie ma dróg i nie ma dróg, bo nie ma przemysłu. Nierównomierny rozdział lokalizacji dużych przedsiębiorstw dających pracę to swoisty węzeł gordyjski, który ma szansę być przecięty tylko przy wydatnej pomocy państwa. Pomysły, by wprowadzić np. mieszkaniowe dodatki skłaniające do osiedlania się w tych ośrodkach, nie przyniosą pozytywnych zmian, dopóki w średnich miastach nie powstaną nowe miejsca pracy.

Grafika poglądowa

Sanok miastem stagnującym

Drugi raport przedstawiono w styczniu br. Znaczna część miast, tak jak Sanok, powtarza się w jednym jak i drugim raporcie, dlatego znalazły się one na liście liczącej 114 miast średnich tracących względem innych ośrodków funkcje społeczno-gospodarcze i powiększające dystans rozwojowy. Sanok w tym gronie jest na 53 miejscu. To stosunkowo wysoko.

W raporcie obejmującym miasta powiększające swój dystans do reszty kraju, trzynaście miast znalazło się w grupie kryzysowej, w których zdiagnozowano zarówno silną utratę funkcji, jak i mocno niekorzystną sytuację społeczno-gospodarczą. W drugiej grupie są ośrodki o obniżonym potencjale, charakteryzujące się silną utratą funkcji i niekorzystną sytuacją społeczno-gospodarczą. W trzeciej zgrupowano miasta stagnujące. Wśród 34 ośrodków jest też Sanok. W ostatniej grupie są miasta zagrożone marginalizacją. Znajduje się w niej Krosno. W przypadku naszego sąsiada trend do marginalizacji spowodowała reforma administracyjna z 1999 roku.

Deglomeracja szansą dla średnich miast

W raporcie wyodrębniono regiony geograficzne, np. Dolny Śląsk, w których koncentracja problemów jest szczególnie wysoka. Pozostałe grupy miast są zdecydowanie mniej skoncentrowane geograficznie, ale mają pewne wspólne cechy. Są to głównie miasta na tzw. ścianie wschodniej, w tym na Podkarpaciu. Szansą na ich rozwój może być deglomeracja.

Wnioski płynące z raportu nie są optymistyczne. Problem utraty funkcji przez średnie miasta oraz ogólnie kryzys gospodarczych tych ośrodków wydaje się być coraz poważniejszy. Co prawda miasta z listy mają otrzymać wsparcie w ramach Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego, ale aby doprowadzić do deglomeracji potrzebna jest wola polityczna, natomiast do tej pory w Polsce panowała tendencja do metropolizacji.

foto: pixabay.com (2)

21-02-2021

Udostępnij ten artykuł znajomym:




Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się
Pokaż więcej komentarzy (4)

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

Jaki brak inwestycji?2021-02-20 11:28:35
0 0
Przecież za pisbis powstanie sanocki most do lasu. A że inwestycji przemysłowych od 40-tu lat brak i terenów uzbrojonych.
Jaśka2021-02-20 12:21:58
0 0
Z innej beczki: dlaczego nie ma kontroli w sanockich autobusach? Ludzie nie noszą maseczek. Noszą je obowiązkowo starsi. Ale przecież płaskoziemcy i antyszczepionkowcy nie widzą wirusa, więc go nie ma a on niestety JEST!
Tom2021-02-20 14:23:36
0 0
To jak mamy z dziewczyną wrócić do Sanoka skoro nie ma mieszkań! Wyjechaliśmy żeby odłożyć jakieś pieniądze, dobrać kredyt i kupić swoje "EM" ale przy aktualnych cenach - NIE WRACAMY! I takich jak my , Sanoczan na emigracji znamy około 30 osób...wszyscy mają ten sam problem!
snx2021-02-21 09:25:13
0 0
Zadnej deglomeracji nie bedzie bo nikt nie bedzie jechal pol dnia zeby cos zalatwic. Sanok - jak zawsze - moze liczyc przede wszystkim na siebie i odrobine fuduszy zewn. Krosno rozwija sie bardzo dobrze a na pewno lepiej od Sanoka wiec jakies specjalne obawy o Krosno nie sa uzasadnione.