REKLAMA
REKLAMA

Wielkie serca sanoczan! Chcą pomagać. Uruchamiają Stację SANOK-UKRAINA! (ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. – Uchodźcy mają łzy w oczach. Przychodzą do nas i twardo trzymają się tylko w obecności swoich dzieci. Podczas rozmów w cztery oczy jest rozpacz, tęsknota za mężami, rodzinami i domami. Dlatego tak ważna jest pomoc i wsparcie – mówi nam Marzena Dziurawiec, nauczycielka ZS nr 5 w Sanoku i członek Stowarzyszenia Demokraci Ziemi Sanockiej. Wspólnie z rzeszą wolontariuszy ze społeczności szkolnej zasiliła ona szeregi głównego organizatora punktu pomocy dla uchodźców z Ukrainy, czyli Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie im. św. ks. Gorazdowskiego w Sanoku, kierowanego przez Zofię Mazur. – Uciekający przed wojną potrzebują kontaktu z bliskimi, dostępu do najświeższych informacji dotyczących wydarzeń w ich ojczyźnie, zorientowania się w możliwościach pomocy, działaniu organizacji wspierających uchodźców w mieście, regionie i całej Polsce – temu właśnie w głównej mierze ma służyć Stacja Sanok-Ukraina.

Dawna stacja PKP Sanok Miasto znów ożywa. To pierwsze dni, kiedy w tym miejscu słychać język ukraiński. Goście z Ukrainy uciekający przed wojną, którzy zatrzymali się w Sanoku znajdą tu przestrzeń do integracji z sanoczanami, dzieci do zabawy, dorośli do chwili wytchnienia. Będą zajęcia dla młodszych i starszych, projekcje filmów w języku ukraińskim, lekcje języka polskiego, wsparcie w wypełnianiu urzędowych dokumentów, pomoc prawna i psychologiczna. Przy stanowiskach komputerowych dorośli będą mogli sprawdzić co dzieje się w ich kraju tak, by nie obciążać dzieci obrazami wojny. Kawy, herbaty, dobrego serca i uśmiechu wystarczy dla wszystkich.

Oficjalne otwarcie już w najbliższą sobotę (19 marca godz. 10:00).

Dawny budynek dworca miejskiego przy ulicy Grunwaldzkiej 17 od wielu lat jest siedzibą Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie im. św. ks. Gorazdowskiego. To tu od początku tego tygodnia działa miejsce spotkań i wielu wydarzeń z myślą o potrzebach gości z Ukrainy, ale też sanockich seniorów. To ma być przestrzeń do integracji dla wszystkich sanoczan. Miejsce dla tych, którzy tu mieszkają od dawna i tych, których gościmy w naszych domach w ostatnim czasie.

Wiemy, że wielu ludzi chciałoby pomóc, a czasami nie wie jak – zachęcamy do wolontariatu seniorów, ale też całe rodziny, tak żeby to miejsce tętniło życiem. Dla każdego znajdzie się miejsce i ciepła herbata i kawa – mówi przewodnicząca zarządu Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie Zofia Mazur.

Stacja Sanok-Ukraina działa od poniedziałku do soboty. Organizatorzy planują projekcje filmów animowanych dla dzieci (także w języku ukraińskim), spotkania z planszówkami, zajęcia artystyczne i ruchowe pozwalające dzieciom na zabawę, a mamom i babciom chwilę wytchnienia. W akcji wezmą udział ludzie posługujący się językiem ukraińskim, wolontariusze klubu seniora „Niezapominajka” działającego przy Stowarzyszeniu Pomoc Rodzinie, pedagodzy sanockich szkół, a także instruktorzy na co dzień pracujący z dziećmi i młodzieżą na terenie Sanoka. Plakaty w języku polskim i ukraińskim są w całym mieście.

Uciekający przed wojną potrzebują kontaktu z bliskimi, dostępu do najświeższych informacji dotyczących wydarzeń w ich ojczyźnie, zorientowania się w możliwościach pomocy, działaniu organizacji wspierających uchodźców w mieście, regionie i całej Polsce. Stacja Sanok-Ukraina będzie miała kawiarenkę internetową, gdzie będzie można kontaktować się z bliskimi, którzy pozostali na terenie Ukrainy lub tymi, którzy uciekając przed wojną wyjechali do innych miast w Polsce i Europie. Te same komputery będą wsparciem formalnej (gdyby była konieczna w systemie zdalnym) oraz nieformalnej edukacji dla dzieci. Dla dorosłych może to być szansa na spokojne zorientowanie się w pomocy oferowanej w Polsce czy choćby złożenie CV do pracy – wymienia zalety organizowanego przez ostatnich kilka dni punktu pomocy dla uchodźców z Ukrainy Zofia Mazur.

W kilka dni do pomocy przy tworzeniu Stacji Sanok-Ukraina zgłosiło się wielu ludzi. Sanoczanie już pierwszego dnia przynieśli zabawki, gry, książki dla dzieci. Ktoś podarował wielkie, drewniane liczydło, ktoś inny stolik i krzesełko dla małych dzieci. Zbiórka na wyposażenie tego miejsca, dokupienie potrzebnych rzeczy trwa na portalu zrzutka.pl. Zebrane fundusze organizatorzy przeznaczą na działalność Stacji Sanok-Ukraina (media, materiały plastyczne, kawa, herbata, ciastka, atrakcje dla dzieci i ich opiekunów).

LINK DO ZBIÓRKI : https://zrzutka.pl/42ftnm

 

Są już też pierwsi wolontariusze. To przede wszystkim członkowie Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie im. św. ks. Gorazdowskiego, którzy codziennie będą pełnili dyżury w Stacji, ale nie tylko oni.

Chcemy stworzyć miejsce, w którym nasi Goście będą czuli się swobodnie i bezpiecznie. Liczymy na to, że wokół Stacji stworzy się społeczność, która pozwoli na łagodniejsze przejście tych ciężkich chwil dla rodzin z Ukrainy. Będzie to miejsce, w którym uchodźcy znajdą pomoc i zrozumienie, a dzieciaki chwile oderwania od trudnej rzeczywistości – mówi wolontariuszka Natalia.

Co jest piękne i ważne tutaj, to to, że każdy poświęca ile może. Jeden ma dzieci, inny ogródek, ale każdy szuka tu przestrzeni żeby pomóc. Podzielić się choć uśmiechem. Ważne, by łączyć siły w obustronnie trudnym czasie – dodaje wolontariuszka Paulina.

Rzeszę wolontariuszy zaangażowanych w projekt koordynowany przez Stowarzyszenie im. św. ks. Gorazdowskiego współtworzy społeczność szkolna Zespołu Szkół nr 5 w Sanoku, a także członkowie Stowarzyszenia Demokraci Ziemi Sanockiej. Pomagają setki zwykłych mieszkańców miasta.

Reakcja społeczności naszej szkoły była natychmiastowa. Wolontariat to dla naszych uczniów i nauczycieli ważna część życia. Podopieczni udowadniali to już nie raz w poprzednich latach. I tym razem szybko zgłosili się do nas młodzi ludzie specjalizujący się w gastronomii, fryzjerstwie czy osoby znające się na pracach remontowych. Pomoc zaoferowali uczniowie i nauczyciele z internatu. Zebrali kredki, zabawki i pomoce szkolne dla najmłodszych. Wiele osób zaoferowało wsparcie psychologiczne, ale także przy tłumaczeniu czy odrabianiu lekcji. Pomaga również Młodzieżowa Rada Miasta Sanoka. Internet za symboliczną złotówkę dostarczyła firma Interq – wylicza gesty wsparcia Marzena Dziurawiec, nauczycielka ZS nr 5 w Sanoku i członek Stowarzyszenia Demokraci Ziemi Sanockiej.

Już w pierwszych dniach funkcjonowania stacji, do organizatorów zgłaszali się mieszkańcy Sanoka, którzy przyjęli u siebie gości z Ukrainy. Pytali o szczegóły działania świetlicy i o to czy będzie można liczyć np. na wsparcie w rozwiązaniu kłopotów prawnych, bo potrzeba w tym zakresie jest ogromna, każda z uciekających osób ma inną sytuację życiową. Na miejscu będą i porady prawne i psychologiczne.

Uchodźcy mają łzy w oczach. Przychodzą do nas i twardo trzymają się tylko w obecności swoich dzieci. Podczas rozmów w cztery oczy jest rozpacz, tęsknota za mężami, rodzinami i domami. Codzienność to dla nich niezliczone telefony do najbliższych i modlitwy o to, aby po drugiej stronie ktoś się odezwał. Dlatego tak ważna jest pomoc i wsparcie – mówi nam Marzena Dziurawiec. – Wiele emocji przeżywają również wolontariusze. Są bardzo przejęci. Myślę, że i my musimy ten pierwszy okres po prostu „przepłakać”. Doświadczenia przekazywane przez uchodźców są traumatyczne. Motywacja do działania jest jednak ogromna. Trzeba zrobić wszystko, aby ukraińskie dzieci nigdy nie patrzyły już na wojnę.

W siedzibie Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie w czasie pandemii nie było organizowane większe wydarzenia. Przewodnicząca zarządu stowarzyszenia cieszy się, że dzięki pomocy tak wielu ludzi to miejsce znów ożywa.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się do tej pory przynosząc zabawki, gry, książki dla dzieci. Dziękujemy też tym, którzy kupili piękny, kolorowy nowy dywan, na którym dzieci będą mogły się bawić. Niezwykle pomagają również nauczyciele i uczniowie z naszej sanockiej „budowlanki”, młodzi fachowcy będą potrzebni przy usunięciu kilku usterek – mówi Zofia Mazur.

Działamy ponad podziałami, dbając o integrację społeczności ukraińskiej z mieszkańcami Sanoka. Członkowie naszego stowarzyszenia pomogli w dotychczasowym wyposażeniu miejsca zabaw dla dzieci. Będziemy stale pomagać w utrzymaniu Stacji Sanok-Ukraina – dodaje Marzena Dziurawiec.

Patronem Stowarzyszenia Pomoc Rodzinie, podobnie jak patronem miasta Sanoka jest św. ks. Zygmunt Gorazdowski. W czasie wspólnych spotkań z uchodźcami będzie też czas na pokazanie co łączy Polaków i Ukraińców. Członkowie stowarzyszenia przedstawią postać świętego, który urodził się w Sanoku w XIX wieku, a działał charytatywnie na rzecz potrzebujących ukraińskich dzieci. Został pochowany we Lwowie, jego grób był dotąd często odwiedzany przez mieszkańców Sanoka.

Stacja Sanok-Ukraina będzie otwarta 6 dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty.

źródło: Red., materiały nadesłane

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Młodzi hokeiści znaleźli schronienie w Sanoku. „Dziękujemy mieszkańcom za pomoc!” (VIDEO)


Informacje o aktualnej sytuacji na drogach Sanoka, powiatu sanockiego i całego regionu w grupie POMOC112

DOŁĄCZ DO GRUPY – KLIKNIJ

18-03-2022

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij


Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)