Nie każda policyjna interwencja wiąże się z wykroczeniem czy wypadkiem. Czasem wystarczy zwykła pomoc drugiemu człowiekowi. Policjanci z wydziału ruchu drogowego sanockiej komendy dwukrotnie pomagali kobietom, których samochody uległy awarii. Dzięki reakcji funkcjonariuszy unieruchomione pojazdy zostały przestawione w bezpieczne miejsca.
Do pierwszej sytuacji doszło pod koniec ubiegłego tygodnia na ulicy Jana Pawła II w Sanoku. Policjanci patrolujący tę część miasta zauważyli Opla stojącego w rejonie przejścia dla pieszych. Przy samochodzie znajdowała się zdenerwowana kobieta, która poinformowała mundurowych, że pojazd uległ awarii i nie może go uruchomić. Funkcjonariusze postanowili pomóc kierującej. Wspólnie przepchnęli samochód w bezpieczne miejsce, gdzie kobieta mogła spokojnie poczekać na przyjazd męża.
Do podobnego zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17 na obwodnicy Sanoka. Policjanci zauważyli stojące na trasie Audi. Kierująca poinformowała ich, że samochód uległ awarii i nie jest w stanie kontynuować jazdy. Tym razem do pomocy włączył się również przejeżdżający mężczyzna, który z zawodu jest mechanikiem. Po wstępnej ocenie okazało się, że usterka wymaga poważniejszej naprawy. Wspólnie zdecydowano o usunięciu pojazdu z jezdni. Policjanci i mechanik przepchnęli Audi w bezpieczne miejsce.
Obie sytuacje pokazują, że policyjna służba to nie tylko reagowanie na zagrożenia i kontrolowanie uczestników ruchu drogowego, ale również codzienna pomoc osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji. Hasło „Pomagamy i chronimy” – jak podkreślają policjanci – znajduje odzwierciedlenie także w takich, z pozoru zwyczajnych, sytuacjach.
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz