Tłumy turystów, upały, EkoCypel i regaty sprawiły, że miniony tydzień nad Jeziorem Solińskim był wyjątkowo pracowity dla ratowników Bieszczadzkiego WOPR. Od niedzieli do piątku interweniowali przy licznych zdarzeniach zarówno na wodzie, jak i w rejonie kąpielisk.
Wśród najpoważniejszych interwencji znalazła się pomoc 14-letniemu chłopcu, który spadł ze szlaku w rejonie Zatoki Drewnianej. Ratownicy asystowali przy jego transporcie, a następnie poszkodowany został śmigłowcem LPR przewieziony do szpitala w Rzeszowie.
Ratownicy prowadzili również poszukiwania 18-latka, który pływał na desce SUP. Mężczyzna szybko został odnaleziony. Jak się okazało, znalazł się w innej zatoce, niż wcześniej przekazał rodzinie.
Najwięcej pracy przyniósł piątek. Ratownicy pomogli rodzinie z trojgiem dzieci, której rowerek wodny zaczął nabierać wody. Wszyscy bezpiecznie trafili na brzeg. Chwilę później rozpoczęła się akcja przy wywróconym jachcie z trzema osobami na pokładzie. Postawienie jednostki zajęło niemal trzy godziny.
W trakcie tej akcji służby otrzymały kolejne zgłoszenie dotyczące dryfującej łodzi bez załogi. Jednostkę zabezpieczono i odholowano w bezpieczne miejsce. Wieczorem ratownicy udzielili jeszcze pomocy mężczyźnie z urazem stopy w rejonie Werlasu.
W ciągu tygodnia nie zabrakło również interwencji związanych z urazami kończyn oraz pomocy osobie z hipoglikemią.
Ratownicy apelują do wypoczywających o rozwagę. Przypominają, aby przed wypłynięciem sprawdzać warunki pogodowe, korzystać z kamizelek asekuracyjnych, nie przeceniać swoich możliwości i pod żadnym pozorem nie wchodzić do wody ani nie korzystać ze sprzętu pływającego po alkoholu.
źródło: WOPR Bieszczady
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz