REKLAMA
REKLAMA

SANOK: 5,7 mln zł zasili budżet miejski dzięki Radzie Miasta [VIDEO]

Grupa radnych Rady Miasta Sanoka zwołała konferencję prasową, na której przedstawiła kluczowe plany dotyczące podziału blisko 6 milionów złotych, jakie trafią do miejskiego budżetu. Podczas spotkania przesądzono o priorytetach inwestycyjnych, ale nie zabrakło również mocnych oświadczeń. Przewodniczący Sławomir Miklicz przerwał milczenie w sprawie zawiadomień do prokuratury, które rok temu skierował przeciwko niemu burmistrz.

Głównym powodem zwołania konferencji były dobre wiadomości finansowe. Ministerstwo Finansów przyznało Sanokowi kwotę 5 milionów 700 tysięcy złotych tytułem wyrównania z podatków za lata 2024 i 2025. Środki te zostaną oficjalnie wprowadzone do budżetu podczas najbliższej sesji Rady Miasta, która odbędzie się w czwartek, 28 maja.

Radni przedstawili konkretny plan na zagospodarowanie tej puli. Jak podkreśliła Anna Szpiech, przewodnicząca komisji finansowej, kluczem jest połączenie odpowiedzialności za finanse z realnymi potrzebami mieszkańców.

– Przez ostatnie dwa lata nie było systemowych remontów dróg. Dlatego rada rekomenduje przeznaczenie kwoty 1 mln 600 tys. zł na naprawę infrastruktury drogowej, czyli tzw. łatanie dziur w każdej dzielnicy. Kolejny 1 mln 100 tys. zł chcemy zabezpieczyć na inwestycje, których listę doprecyzujemy na komisji – wyliczała Anna Szpiech.

Jednocześnie, z uwagi na wciąż wysokie zadłużenie Sanoka, radni chcą przeznaczyć od 2 do 3 milionów złotych na wcześniejszą spłatę miejskich kredytów. Ma to poprawić wskaźniki finansowe i ułatwić skarbnikowi konstruowanie budżetu na kolejny rok.

Kolejnym poruszonym tematem był stan czystości Sanoka, na który regularnie skarżą się mieszkańcy. Konrad Kawa, przewodniczący komisji ochrony środowiska i porządku publicznego, przypomniał, że na ten cel zabezpieczono w budżecie dokładnie takie kwoty, o jakie wnioskował magistrat. Mimo zapewnień ze strony Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, efekty są mizerne.

– Praktyka pokazała, że oczekiwania rozeszły się z realiami. 13 maja zwołaliśmy pilną komisję z udziałem wiceburmistrz Jowity Kudroń i prezesa spółki. Zbliża się sezon turystyczny i estetyka miasta musi ulec poprawie. Będziemy wnioskować o przekazanie dodatkowych środków na intensyfikację sprzątania ulic i skwerów – zadeklarował Konrad Kawa.

Najbardziej emocjonalna część konferencji dotyczyła oświadczenia przewodniczącego rady, Sławomira Miklicza. Dokładnie rok temu 23 maja burmistrz miasta wraz ze swoimi współpracownikami ogłosił złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko Mikliczowi. Zarzuty dotyczyły rzekomego przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy w dokumentach urzędowych.

Przewodniczący Rady Miasta zaprezentował dziennikarzom oficjalne pisma z prokuratury, które jednoznacznie zamykają sprawę.

– Przez rok nie zabierałem głosu, bo byłem spokojny. Już 5 sierpnia prokuratura wydała pierwsze postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania z braku jakichkolwiek przesłanek. Burmistrz o tym nie poinformował mieszkańców, a w grudniu złożył wniosek o podjęcie sprawy na nowo. 5 lutego br. prokuratura ponownie i ostatecznie odmówiła wszczęcia śledztwa. Organy nadzorcze, jak RIO czy Wojewoda, również nie dopatrzyły się złamania prawa – mówił Sławomir Miklicz.

Szef sanockiej rady porównał te działania do głośnej sprawy Bike Parku, gdzie wielomiesięczne kontrole prokuratury i nadzoru budowlanego również nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

– To stara metoda pijarowa: „obrzućmy błotem, a nuż coś zostanie”. Kiedy burmistrz kręci kolejne rolki w mediach społecznościowych i odlicza radnym czas wystąpień stoperem, my skupiamy się na ciężkiej pracy dla miasta – powiedział Sławomir Miklicz.

Ostateczne decyzje dotyczące poprawek budżetowych zapadną podczas najbliższej, czwartkowej sesji.

ZOBACZ VIDEO: 

 

 

21-05-2026


Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

A skąd te 5,7mln ? 2026-05-21 19:07:49
0 0
Ano z kieszeni podatknika. Tłumacząc z polskiego na nasz. Urzędnicy rozesrali kase podatników w sposób niegospodarny więc podatnik musi ponieść za to karę i zostanie jeszcze bardziej obrabowany. Czy czegoś nie rozumiecie ?
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)