Walczył o życie, teraz chce stanąć na nogi. Staszek potrzebuje pilnej pomocy
Jedna chwila zmieniła życie całej rodziny. 15 czerwca pan Staszek z Korczyny doznał pęknięcia tętniaka, w wyniku którego doszło do rozległego krwotoku do mózgu. Przez wiele tygodni jego bliscy walczyli o każdy kolejny dzień życia. Dziś pojawiła się nadzieja na powrót do sprawności, jednak potrzebna jest kosztowna rehabilitacja. Rodzina apeluje o pomoc.
Stan pana Staszka po pęknięciu tętniaka był krytyczny. Mężczyzna przeszedł skomplikowaną operację zamknięcia tętniaka, drenaż płynu mózgowego oraz tracheostomię. Jego organizm wymagał wspomagania respiratorem, a dodatkowo musiał zmagać się z poważnymi infekcjami, wysokimi gorączkami i napadami padaczki. Przez długi czas najbliżsi nie wiedzieli, czy mężczyzna odzyska świadomość i kontakt z otoczeniem. Każdy, nawet najmniejszy postęp, był dla nich ogromnym powodem do radości.
Po pobytach na oddziałach intensywnej terapii, neurologii i pierwszym oddziale rehabilitacyjnym pojawiły się jednak oznaki poprawy. Pan Staszek reaguje na bliskich, porusza ręką, kiwa głową, próbuje mówić i coraz częściej się uśmiecha.
– Przez długi czas nie wiedzieliśmy, czy tata w ogóle odzyska kontakt z otoczeniem. Jednak od samego początku widzimy, że walczy! Każde kiwnięcie głową, ruch ręką, wyszeptane słowo czy uśmiech taty to dla nas ogromna radość i nadzieja, że tata wraca do zdrowia – relacjonują córki
Przed panem Staszkiem kolejny, niezwykle ważny etap leczenia. Już w najbliższych dniach ma rozpocząć intensywną rehabilitację w specjalistycznym ośrodku. Czeka go długa i wymagająca praca nad odzyskaniem podstawowych umiejętności. Konieczna będzie między innymi nauka chodzenia, poprawa ogólnej sprawności, ćwiczenia pamięci oraz ponowna praca nad mową pod opieką neurologopedów.
Problemem są jednak ogromne koszty. Wstępna wycena zaledwie 20-dniowego turnusu rehabilitacyjnego wynosi 30 tysięcy złotych. To dopiero początek wydatków. W dalszej perspektywie rodzina będzie musiała również zapewnić panu Staszkowi specjalistyczny sprzęt, kolejne etapy rehabilitacji oraz stałą opiekę specjalistów. Bliscy nie zamierzają się poddawać. Chcą wykorzystać każdą szansę, by pan Staszek mógł odzyskać jak największą samodzielność i wrócić do codziennego życia.
W tym celu uruchomili internetową zbiórkę pod hasłem „Postawmy Staszka na nogi!”. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża rodzinę do zapewnienia mu niezbędnej rehabilitacji. Pomóc można również poprzez udostępnienie zbiórki w mediach społecznościowych. Dzięki temu apel może dotrzeć do kolejnych osób, które zechcą wesprzeć walkę pana Staszka o powrót do sprawności.



Wykop.pl
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz