Alkohol, nadmierna prędkość i sarna, czyli… dachowanie w Komańczy

KOMAŃCZA/POWIAT SANOCKI. O dużym szczęściu mogą mówić dwaj mężczyźni, którzy nie odnieśli większych obrażeń w wyniku dachowania pojazdem marki Audi. Samochód został znacznie uszkodzony. Kierujący tłumaczył się, iż chciał uniknąć zderzenia z sarną. Jak się jednak okazało, to nie jedyna przyczyna. Był też alkohol i prawdopodobnie nadmierna prędkość.

 

Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 20. w Komańczy (powiat sanocki). Policjanci patrolując teren miejscowości zauważyli w przydrożnym rowie audi, które „leżało” na dachu. Obok pojazdu stało dwóch mężczyzn. Okazali się nimi 30 i 38-letni mieszkańcy gminy Komańcza.

Młodszy z mężczyzn przyznał, że to on kierował pojazdem. Oświadczył, że chciał uniknąć zderzenia z sarną, która przebiegała przez jezdnie. Skręcił gwałtownie w lewo, wówczas pojazd uderzył w betonową barierę i wywrócił się na dach. Uczestnicy zdarzenia zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że obaj są nietrzeźwi. W organizmie mieli po ponad 1,6 promila alkoholu. Ze wstępnych utleń policjantów wynika również, że audi poruszało się z nadmierna prędkością.

Zarówno kierujący, jak i pasażer nie odnieśli poważnych obrażeń. Obaj doznali niewielkich zadrapań. Oświadczyli, że nie potrzebują pomocy lekarskiej.

Przypinamy ponownie, że za przestępstwo z art. 178a par. 1 kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od roku do lat 10.

Czynności w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji w Komańczy.

KPP SANOK

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."