Jasełka za jeden uśmiech

SANOK. Zespół to ponad trzydzieści osób. Jasełka przygotowują od ośmiu lat i za każdym razem są one inne. Wystawiają swój program codziennie, a obejrzeć go mogą wszyscy: począwszy od zapraszanych rokrocznie władz miasta, poprzez uczniów sanockich szkół, przedszkoli, nauczycieli, rodziców aktorów, sympatyków, przyjaciół i znajomych.

Te jasełka różnią się jednak czymś od wielu tego rodzaju przedsięwzięć organizowanych w okresie świątecznym. Wystawiają je bowiem uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej i trudno ukryć wzruszenie, kiedy śpiewają o nadziei, miłości, pokonywaniu przeszkód. Jak wygląda przygotowanie takiego wspólnego występu?
- Przeglądam scenariusze różnych przedstawień jasełkowych i robię z tego jeden, odpowiedni do naszych potrzeb – mówi Edyta Frycz, reżyser przedstawienia, na co dzień rehabilitantka z WTZ, która w tym roku po raz kolejny przygotowała swoich podopiecznych do występu. – Wyszukuję także mniej znane kolędy, pieśni i pastorałki – najpierw uczę się ich sama, a potem zaczynam pracę z uczestnikami warsztatów.  W ten sposób, przygotowując przedstawienie po raz kolejny, nie jesteśmy znudzeni i nie nudzą się nasi widzowie. Próby zaczynamy początkiem listopada i odbywają się one dwa razy dziennie, natomiast śpiewanie ćwiczymy w każdej wolnej chwili. A już od świąt niemal codziennie przedstawiamy nasz program zaproszonym gościom. I za każdym razem emocje są porównywalne!

Przedstawienie nie tylko wzrusza, podziw wzbudzają także pomysłowe stroje autorstwa opiekunki pracowni krawieckiej Marii Bury, oraz wpisująca się w świąteczną atmosferę scenografia, którą w tym roku przygotowały stażystki pod kierunkiem opiekunki Doroty Oklejewicz.
- Jasełkami żyją całe warsztaty – mówi Ewa Adamska, kierownik WTZ. – A aktorzy nie tylko przeżywają swoje występy, ale i bardzo się nimi cieszą. Myślę, że to istotne w tej pracy, by dawać naszym podopiecznym możliwość takiego sprawdzania się. Każdego roku dbamy więc o to, by występowali wszyscy – choćby jako statystujące aniołki. Żeby spróbowali występów w różnych rolach i by za każdym razem  uczyli się czegoś nowego. Niektóre z kreacji aktorskich przeszły już do naszej warsztatowej historii – ktoś był wyjątkowym Józefem, ktoś Maryją, w tym roku zaś po raz pierwszy w Jasełkach pojawiła się postać żony króla Heroda i w tę rolę świetnie wcieliła się Elżbieta Kawałek.


Niedawno w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyła się wystawa prac uczestników WTZ, wzbudzając  zachwyt poziomem prac i ich wykonaniem, teraz warsztaty zapraszają na kameralne, wzruszające jasełka. Dodaje otuchy myśl, że gdzieś, bez rozgłosu, ale za to codziennie i z oddaniem, z osobami wymagającymi dodatkowej troski pracują ludzie, dla których miarą sukcesu jest  po prostu czyjś uśmiech.

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."