TVP blokuje reklamy „Gazety Polskiej Codziennie”

Publiczna telewizja odmówiła emisji spotów reklamowych „Gazety Polskiej Codziennie”, nowego dziennika, który pojawić ma się w kioskach 9 września. Wydawca gazety podaje TVP do sądu. – To ostatnia instytucja medialna, która miałaby prawo odmówić emisji reklamy – mówi Wiktor Świetlik z Centrum Monitoringu Wolności Prasy.


„Gazeta Polska Codziennie” ma się zacząć ukazywać za tydzień, a już teraz wywołuje popłoch na szczytach władzy. Jak się dowiedzieliśmy się, decyzja o wstrzymaniu emisji naszych spotów zapadła na najwyższych piętrach Telewizji Polskiej.

O wstrzymaniu emisji zapłaconych (!) spotów dowiedzieliśmy się przypadkiem, kilkadziesiąt godzin po tym, jak taką odmowną decyzję wydało Biuro Prawne TVP.

Konkurencyjny Polsat pozytywną decyzję o przyjęciu tych samych spotów do emisji podjął w kilka godzin. Poniżej pierwsze komentarze w tej bulwersującej sprawie.

To knebel na połowę narodu
Krzysztof Czabański (członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich):
W mediach publicznych nikt już nie udaje, że chodzi o wolność słowa. Oni chcą założyć kneble na połowę narodu. To pokazuje, jak potrzebna jest naprawa państwa i mediów.

Wiktor Świetlik (dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy):
Telewizja publiczna jest ostatnią instytucją medialną, która mogłaby odmówić emisji reklamy innego medium. Jeżeli tak postępuje wobec jednego tytułu prasowego, to może powinna tak samo się zachowywać wobec innych. Od biedy można sobie wyobrazić, że stacje prywatne odmawiają emisji spotów reklamujących gazety, ale nie TVP. TVP nie powinna w tym wypadku oceniać pod względem politycznym reklam. To niestety nie pierwszy wypadek, że media publiczne odmawiają z powodów politycznych emisji spotów. Niedawno Radio Wrocław tak postąpiło wobec materiałów, które w paśmie reklamowym tej rozgłośni chciała zamieścić „Solidarność”. Oba przypadki wyraźnie pokazują, że media publiczne nie są instytucjami niezależnymi, przeciwnie kierują się sympatiami politycznymi.

Ewa Stankiewicz (reżyserka spotów):
Moim zdaniem to skrajny przykład cenzury i jawne zaprzeczenie wolności gospodarczej. Cenzura już dotarła do reklamy. Nawet za pieniądze nie można przekazać wolnościowych treści.
TVP tym posunięciem zachowała się jak najgorszy cenzor. Naruszyli konstytucyjne prawo do wolności przekonań i wypowiedzi, ale i do równości podmiotów gospodarczych. Prezes TVP Juliusz Braun dopuścił się złamania konstytucji.

Jan Dworak (szef KRRiTV), odmówił komentowania sprawy.
– Dlaczego pan mnie o to pyta? – powiedział do naszego reportera.

Źródło: www.niezalezna.pl

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."