Automatycznemu defibrylator zewnętrzny (AED) dla OSP w Niebieszczanach!

NIEBIESZCZANY. 25 lutego odbyło się zebranie sprawozdawcze Ochotniczej Straży Pożarnej w Niebieszczanach, które miało niezwykle miły akcent.

Wśród zaproszonych gości, którzy przybyli na to spotkanie, byli m.in. z-ca Komendanta Powiatowego PSP w Sanoku bryg. Lesław Penar, Prezes Honorowy ZOP ZOSP RP w Sanoku, dh Eugeniusz Paszkiewicz , w-ce prezes ZOGm. ZOSP RP w Sanoku dh Jan Winiarz, w-ce Przewodniczący Rady Powiatu dh Marian Czubek wraz z paniami radnymi gminnymi,  B. Bobolą i M. Myćką.

Gościem specjalnym był kierownik Wiertni Niebieszczany Władysław Więcek, reprezentujący firmę PNiG Jasło S.A.

Wydawać by się mogło, że zebranie takie samo od lat, jednak nie tym razem. Ostatnie zebranie było wyjątkowe dzięki nowemu nabytkowi jednostki – automatycznemu defibrylatorowi zewnętrznemu, który został oficjalnie przekazany jednostce podczas spotkania.

OSP Niebieszczany jest drugą jednostką OSP w województwie (wg danych Polskiej Rady Resuscytacji), która dysponuje tak specjalistycznym sprzętem.

Zakup ten (defibrylator automatyczny oraz identyczny – defibrylator treningowy) został sfinansowany przez Poszukiwania Nafty i Gazu JASŁO S.A. i będzie służył mieszkańcom Niebieszczan i całej gminy. Jest kompatybilny z defibrylatorem, jakim dysponuje Szpitalny Oddział Ratunkowy w Sanoku, co oznacza, że po przyjeździe karetki pogotowia, elektrody będą mogły być użyte także w defibrylatorze manualnym, np. do kardiowersji.

Podczas zebrania zrealizowane zostało podstawowe szkolenie z zakresu resuscytacji krążeniowo-oddechowej z użyciem AED. W planie jest szkolenie praktyczne dla strażaków ochotników oraz mieszkańców Niebieszczan, które będzie realizowane bezpłatnie przez firmę Dream Team z Rzeszowa.

Ogólnoświatowy program powszechnego dostępu do defibrylacji (PAD) zakłada zagęszczenie sieci defibrylatorów i przeszkolenie jak największej ilości osób z zakresu ich obsługi w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa.

Według danych Europejskiej Rady Resuscytacji nagłe zatrzymanie krążenia jest najczęstszą przyczyną zgonów w Europie. Podjęcie akcji resuscytacyjnej i zastosowanie AED może zwiększyć szanse na przeżycie poszkodowanego o ponad 70%. Użyć go może każdy. Nasz wewnętrzny test pokazał, że nawet osoba bez przeszkolenia potrafi go obsłużyć.

Urządzenie – automatyczny defibrylator zewnętrzny w skrócie nazywamy AED (z ang.: Automated External Defibrillator) lub potocznie „defik”. Jest zautomatyzowany, co znaczy, że sterowany jest komputerowo, analizuje rytm serca i informuje ratownika o konieczności wykonania defibrylacji. Elektrody naklejane są na klatkę piersiową po to, aby wysłany przez defibrylator impuls elektryczny pobudził serce.

Logika nakazuje, aby takie urządzenia umieszczane były w miejscach, gdzie w ciągu ostatnich 2 lat doszło do zatrzymania krążenia, w miejscach o dużym zagęszczeniu ludności (lotniska, stadiony, supermarkety) oraz tam, gdzie służby medyczne w razie wypadku mogłyby mieć utrudniony dostęp do chorego.

Według danych Polskiej Rady Resuscytacji w Polsce mamy 473 AED, a w naszym regionie – 22 sztuki, czyli 1 AED przypada na niecałe 100 tys. mieszkańców. W porównaniu z województwem zachodniopomorskim, gdzie jedno urządzenie obsługuje niewiele ponad 40 tys. mieszkańców – mamy jeszcze wiele do nadrobienia.

Obecnie strażak musi być „urządzeniem wielofunkcyjnym” – gasić pożary, ratować w wypadkach, interweniować podczas klęsk żywiołowych. W przeszłości zdarzały się przypadki zatrzymania krążenia, gdzie druhowie resuscytowali poszkodowanych. Teraz, z lepszym wyszkoleniem i sprzętem mają nadzieję na jeszcze skuteczniejsze udzielanie pomocy poszkodowanym.

OSP Niebieszczany

 

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."