Jerzy Kulej we wspomnieniach Mariana Kawy

13 lipca dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Jerzego Kuleja, dwukrotnego mistrza olimpijskiego w boksie. Poznałem go bliżej od 2001 roku, w trakcie wspólnej pracy parlamentarnej . Był człowiekiem niezwykłym, bo przecież niewielu było rodaków dzięki którym Mazurek Dąbrowskiego rozbrzmiewał przez lata

na wszystkich kontynentach , głosząc nasze polskie zwycięstwa.

Był osobą szlachetną, pełną pasji, żywotności, wigoru, a jednocześnie otwartości do ludzi. Dla milionów rodaków, a kibiców sportowych w szczególności  pozostanie zapewne, jako niedościgły Mistrz i Legenda światowego olimpizmu.

Miałem wielkie szczęście i przyjemność znać Go osobiście i tym większy ogarnia mnie smutek, że jego serce nie wytrzymało tuż przed kolejną Olimpiadą. Być może przybliżałby ją dla nas i komentował.

Oby pozostał w naszej najlepszej i życzliwej pamięci.

Marian Kawa


|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."