Przemoczony i przemarznięty po „kąpieli w Sanie”
SANOK. Policjanci interweniowali wczoraj wobec przemoczonego i wyziębionego mężczyzny, który siedział na poboczu jezdni. Szybka reakcja przechodnia i telefoniczne zgłoszenie dyżurnemu sanockiej Policji uratowało mu życie.
Do zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 22. Patrol Policji został wysłany przez dyżurnego na ul. Rybickiego. Według zgłoszenia przechodnia, miał się tam znajdować wyziębiony mężczyzna. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali zgłaszającego, który wskazał człowieka siedzącego na poboczu jezdni. Według zgłaszającego człowiek ten chwilę wcześniej wyszedł z rzeki San. Wskazany mężczyzna faktycznie był cały przemoczony i zziębnięty.
Policjanci udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy. Był on tak przemarznięty, że nie mógł mówić. Niemożliwe więc było ustalenie jego tożsamości. Funkcjonariusze przekazali zziębniętego człowieka załodze karetki pogotowia.
W tej sprawie Komenda Powiatowa Policji w Sanoku będzie prowadzić postępowanie mające na celu wyjaśnić wszelkie okoliczności zaistniałej sytuacji.
KPP Sanok








17-05-2012 : 8:25
Imieniny obchodzą: 






może chcial sprobowac jak to jest być morsem???!!!
Oceń komentarz:
14
19
Nie każdy może być morsem…
Oceń komentarz:
15
19
dobrze ze nie zamarznał ;o teraz to juz jest przesada z tym mrozem ;/
Oceń komentarz:
28
6
NO NIE PRAWDOPODOBNE STYCZEŃ KOŃCÓWKA I KAWWAŁEK LUTEGO RAPTEM 5 DNI MROZU [KATASTROFA] JAK TO JEST MOŻLIWE PRZECIEŻ MIESZKAMY W AFRYCE.
Oceń komentarz:
5
1
Jacys debile wrzucili go na żarty do sanu psikus k**** m**
Oceń komentarz:
0
1
to wsztstko wina tuska
Oceń komentarz:
4
2
EKOLODZY…pokażcie gdzie jest ten efekt cieplarniany.
Oceń komentarz:
6
5