Trudna zima dla zwierzyny to zagrożenie upraw leśnych

BIESZCZADY. Ponad metrowa pokrywa śniegu w górach i silne mrozy przekraczające 30 stopni Celsjusza mocno dają się we znaki leśnej zwierzynie. Mimo że leśnicy codziennie dostarczają do lasu nowe porcje pożywienia, obserwuje się już szkody w uprawach leśnych wyrządzane przez jeleniowate.

- W taki czas konieczne jest codzienne uzupełnienie zasobów w paśnikach, gdyż karma soczysta błyskawicznie znika – mówi Jan Mazur, nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany. – Samej kiszonki z buraków i kukurydzy wyłożyliśmy już 70 ton. Bezcenna w takich warunkach okazuje się sól, która pozwala uzupełnić mikroelementy w pokarmie i zatrzymuje wodę w organizmie. Zwierzyna z trudem dokopuje się do liści jeżyny, chętniej za to żeruje na pędach sadzonek i krzewów, niszcząc ostatnie ich przyrosty.

Coraz częściej obserwuje się tzw. spałowanie czyli obgryzanie kory młodych drzew i żerowanie nawet na zabezpieczonych specjalnymi preparatami sadzonkach. Dla zapobiegania tym szkodom leśnicy ścinają osiki i iwy, pozostawiając korony tych drzew w całości jako tzw. żer pędowy, z którego chętnie korzystają jelenie i sarny.

Tęgimi mrozami nie przejmują się tylko bieszczadzkie niedźwiedzie, które ten okres spokojnie przesypiają w swoich gawrach.

Edward Marszałek – Rzecznik RDLP w Krośnie
Zdjęcie: Piotr Kazimierczak

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."