BIESZCZADY: Niedźwiedź żerował na resztkach żubra (ZOBACZ FILMY)

KALNICA / PODKARPACIE. Leśnicy z Nadleśnictwa Lesko na początku marca tego roku w okolicach Kalnicy natknęli się na martwego żubra, którego tusza w stanie rozkładu leżała na dnie głębokiego parowu. Na padłym zwierzęciu żerował niedźwiedź. Kamera zarejestrowała jego ucztę.

Wstępne oględziny wykazały, że zwierze padło z przyczyn naturalnych; mogło upaść ze stromej skarpy i uszkodzić nogę, co w efekcie było przyczyną śmierci.

- Wygląd miejsca zdarzenia i stopień rozkładu wskazywały, że zwierzę padło przed kilkoma tygodniami – mówi Wojciech Jankowski, specjalista ds. ochrony przyrody z Nadleśnictwa Lesko.

Powiadomiony przez nas Powiatowy Lekarz Weterynarii z Sanoka pobrał próbki do badań w kierunku chorób zakaźnych. Z przyczyn sanitarno-epidemiologicznych zalecił też wyciągnąć zezwłok zwierzęcia z potoku, by zminimalizować możliwość zakażenia wody.

Sam fakt znalezienia martwego żubra nie jest niczym nadzwyczajnym, ze względu na to, że na tym obszarze, czyli w paśmie Wysokiego Działu od Komańczy i Woli Michowej po Lesko, żyje około 130 tych zwierząt i co roku zdarzają się upadki z przyczyn naturalnych. Ciekawostką natomiast jest, że na padłym zwierzęciu od dłuższego już czasu żerował niedźwiedź. Wokół wąwozu leśnicy znaleźli co najmniej cztery legowiska-barłogi, a przy nich ogryzione kości żubra. W pobliżu nie stwierdzono tropów innych drapieżników.

Ustawiona przez leśników fotopułapka zarejestrowała ucztę niedźwiedzia.

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Zdjęcie: Wojciech Jankowski

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."