Radni BABIAK i PRUCHNICKI: „Spektakl burmistrza miał jedynie na celu dokopać dwóm radnym” . Oświatowych przepychanek nie widać końca

SANOK. Ciągle głośno o sanockiej oświacie. Wszystko za sprawą przebiegu ostatniej Sesji Absolutoryjnej w mieście, która została zdominowana tematem dotyczącym sanockiej oświaty.

Według radnych Romana Babiaka i Wojciecha Pruchnickiego, sytuacja jest tragiczna, a „ataki” burmistrzów to pewnego rodzaju spektakl, który miał jedynie za zadanie odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów.

Na podstawie pisma dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 do Przewodniczącego Rady Miasta Jana Oklejewicza z dnia 24.02.2014 r., które załączamy, i spotkania w szkole stwierdziliśmy we wstępie do interpelacji:
„W dniu 31.01.2014 r. kilku radnych zostało zaproszonych przez dyrekcję jednej z większych sanockich szkół podległych burmistrzowi. Na tym spotkaniu przedstawiono tragiczną sytuację finansową placówki i wręcz natychmiastowe niezbędne do wykonania prace remontowe, które wynikają z zaleceń Inspektoratu Sanitarnego, którego decyzje grożą zamknięciem tej placówki.

Dowiedzieliśmy się między innymi o wystających elektrycznych przewodach ze ścian i o spadających obudowach lamp oświetleniowych na głowy uczniów w czasie zajęć lekcyjnych, które zagrażają zarówno zdrowiu jak i życiu uczniów. Kwota kilkudziesięciu tysięcy złotych pozwoliłaby wykonać  przynajmniej niezbędne prace i normalnie  funkcjonować. Należy domniemywać, że inne placówki oświatowe podległe burmistrzowi mają podobne problemy. Nie da się wytłumaczyć, że mamy za małą subwencję, nie mamy pieniędzy i „do oświaty” musimy dopłacać. Oczywiście, że musimy dopłacać, bo „oświata” jest Nasza.”.

I to wywołało reakcję ze strony burmistrza Wojciecha Blecharczyka. Nieprzewidziane emocje jakie zdominowały obrady Sesji Absolutoryjnej Rady Miasta, nie tylko, nie pozwoliły na wyjaśnienie problemów finansowania sanockiej oświaty, ale wywoływały tyleż niezrozumienia, co zamieszania i konsternacji – szczególnie ze strony burmistrzów i części radnych. Burmistrz Blecharczyk niespodziewanie – wbrew dobrym obyczajom i tradycji Rady Miasta Sanoka – na sesję absolutoryjną wprowadził jeden z problemów poruszonych przez nas we wstępie do interpelacji która, jak sądzimy wywołała – zamiast rzeczowej rozmowy i odpowiedzi – lawinę inwektyw, obraźliwych słów i zachowania, które w żaden sposób nie licuje z latami spędzonymi przy tablicy. Podczas „dyskusji” na sesji odnosiło się wrażenie, że zadziałała tutaj zasada „odwrotnej proporcjonalności”: im dłużej przy tablicy tym mniej kultury osobistej. Dla burmistrza byliśmy kłamcami.

Ten swoisty spektakl wyreżyserowany przez burmistrza Wojciecha Blecharczyka miał jedynie na celu „dokopać” dwóm radnym, którzy ośmielili się pokazać prawdę  na forum publicum, co spowodowało rysę na „nieskazitelnym wizerunku” burmistrza Blecharczyka. Ale czy wizerunek jest najważniejszy? Co z troską o oświatę?

Ukazaliśmy potrzeby finansowe niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przede wszystkim Szkoły Podstawowe Nr 1 – dlatego tej szkoły, bo dyrekcja kilkakrotnie, pisemnie przedstawiała sytuację placówki oraz zorganizowała spotkanie dość szerokiego gremium, dokładnie na temat: potrzeb inwestycyjno-remontowych. W spotkaniu tym uczestniczył burmistrz Kurasz, nauczyciele i radni, przedstawiciele rodziców. I co po spotkaniu? – Nic. A na nasze pytania – burmistrz odpowiada,  że kłamiemy, że „pierwszy raz odnosi się do takich głupot, takiego prymitywizmu i takiego niskiego lotu zachowań”. Panie burmistrzu – proszę ze zrozumieniem przeczytać pisma kierowane do Pana Przewodniczącego Rady Jana Oklejewicza przez dyrekcję Szkoły Podstawowej Nr 1 – chociażby z dnia 24.02.2014 r. znak SP12230.2.2014., bo nie sadzimy, że nie poinformowano Pana o przebiegu spotkania w szkole. W naszych wnioskach i interpelacji nie zawarliśmy nawet najmniejszej sugestii, a wyłącznie posługiwaliśmy się przykładami przedstawianymi na spotkaniu i w cyt. wyżej piśmie dyrekcji szkoły podstawowej Nr 1.

Nie jest prawdą, jak pisze na łamach Tygodnika sanockiego red. Marian Struś, że to radni wywołali tę awanturę. Wręcz odwrotnie – to burmistrz zainicjował ten spektakl, wprowadzając dyskusję na temat oświaty, jako dodatkową sprawę do porządku posiedzenia. Sesje absolutoryjne tradycyjnie poświęcone są ocenie pracy burmistrza i wprowadzenie innych tematów pod obrady sesji jest niedopuszczalne.  Tak dalece zdeterminowany był burmistrz, że złamał tradycję sesji absolutoryjnej. Stało się to po raz pierwszy w historii Rady Miasta Sanoka. Burmistrz mógł w trybie nadzwyczajnym, lub zwyczajnym zwołać sesje poświęconą temu tematowi. Czemu tego nie zrobił? – bo chodziło o efekt zaskoczenia, będąc jednocześnie przekonanym, że dyrektorzy szkół (powiadomieni w ostatniej chwili o obowiązkowym udziale w sesji) nie odważą się powiedzieć całej prawdy. Bo cóż takiego powiedziało dwoje dyrektorów na sesji RM? Dyrektor Gimnazjum Nr 2 stwierdził, że „jako dyrektor czuje się spełniony i szkoła posiada komputery”. Tylko czy szkoła jest spełniona? Jaki jest jej stan techniczny? – o tym już nie było mowy, jak nietrudno się domyślić z obawy przed swoim pracodawcą.

Pani Dyrektor Szkoły podstawowej Nr 6 stwierdziła tylko, ze kontrola w jej szkole wypadła pomyślnie. No cóż szkoła SP 6 jest stosunkowo nowoczesna. Ma dopiero 12 lat. Inni dyrektorzy nie zabierali głosu w tej sprawie. Nie byłoby żadnych niepotrzebnych emocji, gdyby radni oraz burmistrz Marian Kurasz obecni na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 1 nie doznali amnezji i nie okazali konformizmu, a powiedzieli prawdę, o której była mowa na spotkaniu. Ale po co mają się narażać!
A teraz kilka  faktów!

Z pewnym zażenowaniem odebraliśmy zachowanie Pani Dyrektor SP 1. Bo jak może być inaczej, w sytuacji gdy kilkakrotnie – pisemnie zwraca się do organu prowadzącego (burmistrza miasta) i nie otrzymuje żadnych odpowiedzi. Na jednej z ostatnich Komisji finansów – co prawda odczytane – zostało jedno z pism, ale pozostało ono całkowicie zignorowane.

Organizuje spotkanie w szkole na które zaprasza: kilku radnych, burmistrza Kurasza, nauczycieli i rodziców uczniów. Na tym spotkaniu przez około dwie godziny opowiada o trudnej sytuacji finansowej szkoły, szczególnie dotyczącej potrzeb inwestycyjnych i remontowych szkoły. Padają różne przykłady: o sanitariatach do wymiany, o siatkach zabezpieczających przed wypadnięciem okien, o bardzo niskich temperaturach w salach gimnastycznych w okresach jesienno-zimowych, które ograniczają korzystanie przez dzieci z tych sal, uzupełnianiu ubytków w posadzkach , cyklinowaniu, itp.

Organizując to spotkanie Pani Dyrektor liczyła na pomoc przede wszystkim radnych, a jak została  potraktowana przez tych radnych – szczególnie z drużyny burmistrza? Ilu radnych Panią wsparło?  W swojej wypowiedzi Pani dyrektor twierdziła, że „oczekiwała, że treść pisma zostanie wykorzystana roboczo, a nie w niewiadomych celach”. A jaka była nasza reakcja? Otóż – by nie ignorowano opinii środowiska Szkoły Podstawowej Nr 1 podnieśliśmy sprawę pomocy dla SP 1 na forum Rady Miasta. My radni – przede wszystkim, w ten sposób możemy skutecznie zabiegać o istotne sprawy. Szczególnie w dzisiejszej rzeczywistości Rady Miasta, gdzie – jedynie słusznie – może występować burmistrz i jego poplecznicy. Przecież nie od dziś wiadomo, że wypowiedzi radnych, niekorzystne dla wizerunku burmistrza, nie wychodzą poza zacisze Sali Herbowej. Pisząc kolejne pismo do Przewodniczącego Rady Miasta miała Pani przekonanie, że będzie potraktowane roboczo, a ono nigdy nie ujrzało tzw.: ”światła dziennego” i radni też, nie mieli o nim „zielonego pojęcia”.

Uważaliśmy i uważamy, że pieniądze przeznaczone na zjazd Sanoczan, są wydawane absurdalnie, a powinny być przeznaczone m.in. na potrzeby SP 1.

Nie jesteśmy zaskoczeni tendencyjnym artykułem red. Mariana Strusia, którego całkiem śmiało można nazwać „osobistym redaktorem burmistrza”. Posiada on, nie tylko monopol na obsługę posiedzeń Rady Miasta Sanoka, ale również wyłączność na wywiady  z burmistrzem Blecharczykiem. I tak jesteśmy wdzięczni, że nie zostaliśmy nazwani wrogami ludu, warchołami i tymi, którzy chcą obalić jedynie słuszną władzę „miłościwie panującego: Wojciecha Blecharczyka.

Na sesji burmistrz Kurasz zadał pytanie: „co pan radny Babiak zrobił dla oświaty jako członek zarządu”? W odpowiedzi można stwierdzić wiele – ograniczymy się do przykładów. Za kadencji Burmistrza Zbigniewa Daszyka, w której miałem zaszczyt być członkiem zarządu. Dużym wysiłkiem finansowym miasta, uruchomiona została Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, gdzie miasto – nie organizowało zjazdów i igrzysk, lecz wyremontowało i przekazało dla PWSZ okazały budynek. Drugi budynek wraz z gruntami w porozumieniu z Burmistrzem Daszykiem przekazał Powiat Sanocki. Podobnie,  bez funduszy unijnych, wybudowana została – nowa szkoła – SP 6 w Olchowcach, i która budziła sprzeciw i negatywne  emocje, szczególnie u osób z ugrupowania burmistrza Blecharczyka. Według których, dzieci z Olchowiec miały być dowożone do szkoły w dzielnicy Wójtostwo!

Warto wspomnieć, że podczas tamtej kadencji – bez środków unijnych i dotacji -zrealizowanych zostało wiele przedsięwzięć. A przekazując burmistrzowi Blecharczykowi kasę Miasta Sanoka – przekazaliśmy ją bez długów.

Podobnie przypominam sobie, że wszystkie potrzeby rzeczowe i finansowe Szkoły Podstawowej nr 1 wówczas, gdy to burmistrz Kurasz był jej dyrektorem były zabezpieczane na bieżąco.

Burmistrz Wojciech Blecharczyk – kolejny raz, odsłonił swoje prawdziwe oblicze, swoją wyjątkową wrażliwość na punkcie własnej osoby – używając obraźliwych słów pod adresem tych radnych, którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie od niego. Zapomina jednocześnie, że nie tylko radnym, ale i burmistrzem, tylko się bywa.

Warto również pamiętać, że poniża się ten, kto obraża, a nie ten kto jest obrażany.

Radni
Roman Babiak
Wojciech Pruchnicki


ZOBACZ TAKŻE:

OTRZYMALIŚMY: Radni miasta o Sanoku w innej perspektywie

BURMISTRZ SANOKA: Pierwszy raz odnoszę się do takich głupot, takiego prymitywizmu i takiego niskiego lotu zachowań (FILM)

|
reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."