Londyński sukces sanockiego biegacza

Duży sukces odniósł sanocki biegacz Damian Dziewiński, który zajął bardzo wysokie 92 miejsce na około 36 tysięcy uczestników w jednym z najbardziej prestiżowych maratonów na świecie – maratonie londyńskim.

W kategorii wiekowej (18-39 lat) sanoczanin uplasował się na 64 pozycji. Damian Dziewiński wbiegł na metę jako pierwszy z Polaków, wykręcając czas 2:34:04. Sanocki biegacz poprawił tym samym swój najlepszy rezultat sprzed dwóch lat ze słowackich Michaloviec o 24 minuty, a oto jak sam komentuje swój występ: Sam bieg oceniam wzorowo i każdemu maratończykowi polecam taką imprezę. Rozpocząłem zbyt szybko. Na półmetku dystansu zameldowałem się z czasem 1:12:40, a od 25km musiałem zwolnić z powodu skurczy. Tak męczyłem się aż do samej mety. Na 35km miałem bardzo silny skurcz,  musiałem przejść do marszu, tracąc około 1 minuty. Na 35km miałem czarne myśli, wydawało mi się, że mogę nie ukończyć biegu. Wiedziałem, że biegnę na przyzwoity czas, ale nogi nie chciały współpracować. Na szczęście udało mi się ukończyć start, jestem zadowolony z odniesionego rezultatu. Mam nadzieję, że w jesieni znajdę sponsora i dzięki temu będę w stanie reprezentować Sanok w równie prestiżowym maratonie.

Sanoczanin podkreślił, że tak dobrego wyniku nie osiągnąłby bez wsparcia bliskich mu osób: Chciałbym przede wszystkim podziękować trzem osobom: mojej żonie Ewie za wyrozumiałość i wspieranie w dążeniu do celu, Edmundowi Kramarzowi, z którym współpracuje od 2010r.  za przygotowanie fizyczne i mentalne do maratonu oraz Michałowi Dmitrzakowi – sanoczaninowi, zamieszkującemu w Londynie za umożliwienie mi startu oraz załatwieniu wszystkich formalności.

Gratulujemy odniesionego sukcesu i życzymy powodzenia w kolejnych startach!


|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."