Na głęboką wodę z płytką wyobraźnią

POLAŃCZYK / PODKARPACIE. Jedynie szybka interwencja bieszczadzkich woprowców pomogła ocalić życie 25-letniego mieszkańca Krasnogrodu. Jak ustalili policjanci, tonący mężczyzna, którego ratownicy wyciągnęli z wody, był pijany.

Po raz kolejny apelujemy do wypoczywających nad bieszczadzkimi jeziorami: alkohol i głęboka woda to śmiertelnie poważne zagrożenie!

Do zdarzenia doszło w sobotnią noc. Policjanci wezwani zostali w rejon bazy WOPR w Polańczyku, gdzie ratownicy wyciągnęli z wód Jeziora Solińskiego tonącego mężczyznę. Uratowany 25-letni turysta z Krasnogrodu przyznał się, że pił alkohol i poszedł popływać. Podczas kąpieli osłabł i zaczął tonąć. Jego krzyki usłyszeli wypoczywający w pobliżu turyści, którzy powiadomili ratowników. Na szczęście pomoc nadeszła na czas.

Po raz kolejny apelujemy o rozwagę i rozsądek nad wodą. Prosimy wszystkich amatorów zabaw wodnych o to, aby nie wchodzili do wody pod wpływem alkoholu. Jeśli zaś widzimy, że nietrzeźwe osoby chcą wejść do wody, nie pozwólmy im na to. Woda i alkohol najczęściej oznaczają śmierć!

KPP Lesko

|
reklama

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."