Zamieszanie wokół cen wody i ścieków w Sanoku. Komitet burmistrza składa pozew sądowy w trybie wyborczym

SANOK. Zgodnie z oświadczeniem Urzędu Miasta w Sanoku, przepychanki związane z cenami wody i ścieków w mieście znajdą swój koniec w sądzie. Burzę wywołała ulotka rozdawana w ubiegłą niedzielę zatytułowana „Agonia Sanoka”, a także najświeższe doniesienia medialne. Miasto odpowiada na zarzuty i opublikowane informacje, a komitet burmistrza składa do sądu pozew w trybie wyborczym.

W ostatnich dniach na ulicach Sanoka pojawiły się afisze, zaprojektowane na wzór klepsydry. Autorem jest Ruch Narodowy. Mowa w nich między innymi właśnie o cenach wody i ścieków.

- W ostatnią niedzielę, po mszach świętych, sanoccy członkowie Ruchu Narodowego rozdawali ulotki dotyczące obecnego burmistrza miasta Sanoka. Popieramy oficjalnie kandydaturę Tadeusza Pióro, bo chcemy po 12 latach zmian w  Sanoku. Z racji, że PiS i RN mają większość w radzie miasta, tym bardziej chcielibyśmy mieć kompetentną i odpowiedzialną osobę na stanowisku burmistrza – deklaruje Albert Pleśniak z sanockiego Ruchu Narodowego.

Od pomysłu rozprowadzenia ulotek odcina się Tadeusz Pióro, kandydat na gospodarza Sanoka, który w najbliższą niedzielę stoczy „bój” o fotel burmistrza z Wojciechem Blecharczykiem.

- Chciałbym stanowczo oświadczyć, że nie miałem absolutnie nic wspólnego z tymi afiszami. Dopiero dzisiaj je zobaczyłem. Nie utrzymuję żadnego kontaktu z Ruchem Narodowym w Sanoku. Samą treść pozostawiam bez komentarza – zaznacza Tadeusz Pióro.

- Kampania prowadzona od kilku miesięcy przez różne ugrupowania, w tym narodowe, nacechowana jest nieustannym powtarzaniem kłamstw i półprawd, dotyczących mnie, moich współpracowników i działalności prowadzonej przez miasto. Stosowanie „ciosów poniżej pasa” jest wyrazem frustracji. Nie ma tu rozmów na argumenty, a jedynie dzika chęć zniszczenia drugiego człowieka. Głęboko wierzę, że sanoczanie, jako rozsądni ludzie, nie pozwolą sobą manipulować – mówi Wojciech Blecharczyk, Burmistrz Sanoka.

Autorzy projektu poświęcili sporo miejsca stawkom za wodę i ścieki w Sanoku zestawiając je z cenami, jakie obowiązują w Jaśle, Krośnie i Rzeszowie.

Faktem jest, że w Sanoku opłata za wodę i ścieki w ostatnich latach wzrosła. Wpływ na wyższe rachunki mieszkańców miało wprowadzenie nowych przepisów, przebudowa stacji uzdatniania wody w Trepczy oraz notowany w ostatnim czasie spadek zużycia wody.

- Wprowadzenie takiego systemu było naszym obowiązkiem. Musimy przestrzegać przepisów. Cały czas podejmujemy jednak starania, aby sposób naliczania opłat był sprawiedliwy – mówił nam pod koniec czerwca Czesław Bartkowski, prezes SPGK.

Być może, od 1 stycznia będą nas obowiązywać nowe ceny. W ostatnim czasie, w tej sprawie pojawiło się kilka sprzecznych informacji.

- 22 października Sanockie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej złożyło w Urzędzie Miasta projekt nowych stawek. Decyzja o tym, czy taryfy zostaną zatwierdzone czy nie, zapadnie do 5 grudnia – wyjaśnia Andrzej Krzysik, członek zarządu SPGK.

Więcej dowiadujemy się w Urzędzie Miasta:

- Po pierwsze burmistrz Sanoka nie zatwierdza taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków! Na 70 dni przed planowanym dniem wejścia taryf w życie SPGK przedstawia Burmistrzowi propozycje taryf wodnych i ściekowych (które są opracowane wg ustawowych wytycznych). Burmistrz sprawdza, czy taryfy są opracowane zgodnie z przepisami ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz weryfikuje koszty związane ze świadczeniem usług. Jeżeli taryfy zostały poprawnie wyliczone, to burmistrz (niezależnie od tego, kto nim będzie) nie ma podstaw do obniżenia proponowanych taryf. Następnie Burmistrz przekazuje propozycje taryf do zatwierdzenia Radzie Miasta Sanoka. Rada Miasta ma dwie możliwości: podjąć uchwałę o zatwierdzeniu taryf lub uchwałę o odmowie zatwierdzenia taryf, jeżeli zostały one sporządzone niezgodnie z przepisami. Jeśli Rada Miasta nie podejmie wspomnianej uchwały w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku przez przedsiębiorstwo (termin ten mija 5 grudnia 2014 r.), taryfy wchodzą w życie, po upływie wspomnianych 70 dni.


Odpowiedź Urzędu Miasta w Sanoku oraz Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej na ulotkę Ruchu Narodowego i najświeższe doniesienia medialne:

Szanowni Mieszkańcy,

Perfidna gra wyborcza niektórych środowisk osiągnęła szczyt. Kłamstwa, które przekazują społeczeństwu pewne grupy, a w ślad za nimi niektóre sanockie media, są jawnym wprowadzaniem Sanoczan w błąd, zwłaszcza w kwestii opłat za wodę i ścieki.

Autorzy kolportowanych w mieście ulotek, przedrukowywanych w prasie, zestawiają wysokość dwumiesięcznej opłaty abonamentowej za 2014 r. dla miasta Sanoka z miesięcznymi opłatami w innych miastach. Mieszkańcy Sanoka płacą miesięcznie nie 20,78 zł, jak podają autorzy ulotek, a 10,39 zł. Jasno wynika z tego, że wysokość abonamentu w Sanoku jest niższa niż w Krośnie, czy Jaśle.

WAŻNE! Uwzględniając głos mieszkańców Sanoka, SPGK w porozumieniu z Burmistrzem Sanoka postanowiło obniżyć opłatę abonamentową na 2015 rok nawet do 50%. W przedłożonych przez SPGK propozycjach taryf za wodę i ścieki na 2015 r. miesięczna opłata abonamentowa będzie wynosić 5,63 zł, a w niektórych wypadkach tylko 2,67 zł.

Nieprawdą jest, że w Sanoku ceny za wodę i ścieki są najwyższe w regionie, czy na Podkarpaciu, bo są gminy mniejsze od Sanoka, w których opłaty te są wyższe, chociażby w: Dynowie, Skołyszynie, Jedliczu, Iwoniczu, Nowym Żmigrodzie, czy Kołaczycach. Najdroższa woda i ścieki kosztują na Podkarpaciu 44,22 zł za m3. Przytaczane przez autorów ulotki porównania cen z innymi miastami są niekompletne, niewiarygodne, celowo manipulujące Mieszkańcami Sanoka i wprowadzające ich w błąd, bo nie uwzględniają specyfiki działalności innych przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych.

Nieprawdą jest także, że proponowana cena wody i ścieków na 2015 rok, wzrośnie o 1,62 zł za m3, gdyż proponowany wzrost ceny wyniesie 0,70 zł za m3. Jednak dzięki obniżonemu abonamentowi w ogólnym rozrachunku opłaty za wodę i ścieki w 2015 r. „idą w dół” w stosunku co do roku2014.

Nikt też niczego przed nikim nie zataił, gdyż na razie taryfy są tylko propozycją w trakcie sprawdzania, więc trudno ogłaszać taryfy, które nie są jeszcze ostateczne.

Szanowni Mieszkańcy, nie dajcie się wciągnąć w swoistą „grę wyborczą”. Ani SPGK, ani Miasto nie zarabiają na Was, bo wpływy z opłat za wodę i ścieki, pokrywają jedynie bieżące koszty funkcjonowania zakładu wodociągów i kanalizacji.

W związku z powielanymi kłamstwami pełnomocnik komitetu wyborczego obecnego burmistrza złożył w trybie wyborczym pozew sądowy przeciwko osobom szerzącym kłamliwe informacje.

Urząd Miasta Sanoka i Sanockie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej

źródło: Red., materiały nadesłane

foto: sxc.hu

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."