Czy w Bieszczadach powstanie ośrodek przygotowań olimpijskich? Oby, bo Sanok też na tym skorzysta! (FILM, ZDJĘCIA)

08-06-2017

BIESZCZADY / PODKARPACIE. W Ministerstwie Sportu trwają prace nad projektem budowy w Bieszczadach Centralnego Ośrodka Sportu, w którym nasi olimpijczycy i kadrowicze przygotowywaliby się do walki o najważniejsze trofea sportowe. Wiążące deklaracje jeszcze nie padły, ale  zainteresowanie Bieszczadami jest poważne. Gdyby decyzja była na „tak”, to COS powstałby w powiecie bieszczadzkim.

Dorota Mękarska

Centralny Ośrodek Sportu OS zarządza w Polsce kilkoma tego typu obiektami:  w Cetniewie, Giżycku, Spale, Szczyrku, Zakopanem i Torwarem w Warszawie. Są to placówki, gdzie kadra  narodowa i zawodnicy uzyskują najlepsze warunki do przygotowań olimpijskich.

Marek Andruch, starosta bieszczadzki, zna całą historię koncepcji wybudowania COS w Bieszczadach. Pomysłodawcą tego projektu jest marszałek Marek Kuchciński. Już ponad rok temu zaczęto poszukiwać odpowiedniej lokalizacji. Sprawy nabrały tempa po zmianie kierownictwa COS.

Tomasz Koziński, dyrektor zarządzający COS, w ostatnich dniach przebywał wraz z pracownikami z wizytą rozpoznawczą w Bieszczadach, gdzie przeprowadzał rekonesans pod kątem budowy nowego ośrodka przygotowań olimpijskich. Decydenci z Bieszczadów przedstawili mu swoją ofertę.

2

Marek Andruch – starosta bieszczadzki

Generalnie dysponentem tych gruntów jest gmina Ustrzyki Dolne – podkreśla starosta bieszczadzki.

Propozycja była bardzo szeroka.

5

Bartosz Romowicz – burmistrz Ustrzyk Dolnych

Zobaczyliśmy grunty w Ustrzykach Dolnych , Krościenku, Ustianowej, Teleśnicy Oszwarowej i w Taleśnicy Sanna – informuje Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Zarówno burmistrzowi Ustrzyk Dolnych, jak i staroście bieszczadzkiemu zależy na tym, by COS ulokowano w Ustrzykach Dolnych. Ta lokalizacja też przypadła do gustu przedstawicielom COS, ale nie wiadomo o jaką konkretną lokalizację chodzi. Na pewno jest to duży areał w granicach 30-40 ha, na którym może powstać spory ośrodek z potencjałem rozwojowym.

To byłby krok milowy w rozwoju marki Bieszczad – uważa burmistrz Romowicz.

Jak podkreśla włodarz miasta nad Strwiążem, zyskałyby nie tylko Ustrzyki Dolne i powiat bieszczadzki, ale całe Podkarpacie.

To będzie projekt dla całego regionu – dodaje Bartosz Romowicz, zwracając uwagę, że ani w Świętokrzyskiem, ani Podkarpackiem, ani Lubelskiem takiego obiektu nie ma.
Bieszczadzki COS miałby jednak nie tylko wpływ na podniesienie marki Bieszczad, ale dałby nowe miejsca pracy. Każdy z tych ośrodków zatrudnia 60 – 70 osób. Dla Bieszczadów taki zakład pracy to byłoby niebagatelne osiągnięcie.

Jest wola ministerstwa i rządu

Myślę, że do miesiąca powstanie koncepcja, która następnie zostanie przedstawiona gremium decyzyjnemu – uważa Marek Andruch.

Dyr. Koziński, który wziął udział sesji Sejmiku Wojewódzkiego odbywającej się wczoraj w Myczkowcach, nie chciał jednak składać żadnych zapewnień.

6

Tomasz Koziński – dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu

Na to by w przyszłości powstał tu kolejny ośrodek szanse są, ale proszę nie oczekiwać ode mnie jasnych deklaracji – stwierdził dyrektor COS. – Jest  natomiast wola.

Starosta Andruch te szanse ocenia na 60 procent. Burmistrz Romowicz  woli ich nie szacować

Jestem realistą – mówi. Według niego pierwszą łopatę można będzie wbić dopiero w 2018/1019 roku, co jednak oznacza, że dla niego te szanse są duże.

Najlepsze warunki są na Podkarpaciu

Radni wojewódzcy pytali podczas sesji o charakter ośrodka i dyscypliny sportowe, na jakie byłby nastawiony.
–  Ośrodki przygotowań olimpijskich mają charakter interdycyplinarny. To musi być ośrodek, który będzie przygotowywał zawodników w wielu dyscyplinach – tłumaczył dyrektor.

Dopytywano też o konkurencję i czas budowy.

Jak wynika z wyjaśnień dyrektora, wszystko zależy od podjętej decyzji. Jeśli będzie ona na „tak”, to ośrodek może powstać nawet w ciągu 1 roku.

4

Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego

Natomiast jak zaznaczył marszałek Władysław Ortyl, konkurencja w tej stawce jest ogromna, bo wiele województw zabiega o to, by mieć ośrodek przygotowań olimpijskich u siebie.

Radni wojewódzcy, choć nie usłyszeli deklaracji, pomysł podchwycili z dużą nadzieją stwierdzając, że żaden region nie ma tak dobrych warunków dla uprawiania sportów zarówno letnich, jak i zimowych jak Podkarpacie.

Sanok kibicuje Bieszczadom

Władze miasta Sanoka z uwagą przyglądają się zabiegom dotyczącym ulokowania COS w Bieszczadach.

1

Waldemar Och – sekretarz Sanoka

Sanok jest ważnym elementem rozwoju bazy sportowej na Podkarpaciu – zaznacza Waldemar Och, sekretarz miasta, zwracając uwagę, że oferta miasta dzięki budowie

Centrum Sportu i Rekreacji ulegnie jeszcze poszerzeniu.

Jest więc nadzieja, że dzięki ośrodkowi przygotowań olimpijskich i nasze obiekty będą wykorzystywane przez kadrę narodową i zawodników. To szansa na odciążenie samorządu z kosztów utrzymania obiektów, na pozyskanie nowych klientów, ale także na promocję, bo znani sportowcy i trenerzy mają olbrzymi potencjał reklamowy.

ZOBACZ TAKŻE:

Czy w Bieszczadach powstanie Centrum Sportów Zimowych za 300 mln zł? (FILM, ZDJĘCIA)

źródło: P24.pl

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.