HOKEJ: Tomasz Demkowicz wprowadził Polonię Bytom do najlepszej czwórki w Polsce! Duży sukces sanockiego trenera (WYWIAD)

06-03-2017

SANOK / PODKARPACIE. Polonia Bytom prowadzona przez sanockiego trenera Tomasza Demkowicza awansowała do półfinału mistrzostw Polski. W 1/4 pokonała 4:1 mającego wysokie aspiracje Orlika Opole. To duży sukces popularnego „Dymka”. Szkoleniowca, z którego jeszcze nie tak dawno temu zrezygnowano w rodzinnym Sanoku.

Tomasz Sokołowski – Esanok.pl: Myślę, że w imieniu całego sanockiego środowiska hokejowego w Sanoku, chciałbym przekazać gratulacje za wielki sukces, jakim jest awans prowadzonej przez Pana Polonii Bytom do najlepszej czwórki w kraju. Jak Pan się czuł zaraz po zakończeniu piątego pojedynku z Orlikiem Opole, kiedy stało się jasne, że zagracie w półfinale?

Tomasz Demkowicz, trener Tempish Poloniii Bytom: Ogromną ulgę i radość, były to bardzo ciężkie mecze dwóch wyrównanych drużyn. Może było tylko 5 meczów, ale w każdym emocje były do ostatniej minuty!

T.S.: Co Pana zdaniem było kluczem do pokonania groźnego Orlika? Opolanie w swoim składzie mają przecież wielu mocnych zawodników, z Cichym, Murrayem czy choćby Guzikiem na czele.

T.D.: Dobre przygotowanie fizyczne, taktyczne, odpowiednie podejście zawodników do każdego spotkania.

T.S.: W trzech pierwszych meczach ćwierćfinałowej rywalizacji z Orlikiem, w bramce stawiał Pan na Filipa Landsmana. W dwóch kolejnych bronił Ondrej Raszka. Czym podyktowana była ta zmiana i czy Pana zdaniem miała ona decydujący wpływ na przebieg pojedynku o półfinał?

T.D.: Zmiana była podyktowana problemami zdrowotnymi Filipa, była to zmiana wymuszona, Ondriej pokazał się z dobrej strony w meczu czwartym, dlatego zdecydowaliśmy, że w piątym też będzie strzegł naszej bramki.

T.S.: Podczas spotkań z Orlikiem miał Pan na pewno okazję do rozmowy z innym wychowankiem sanockiego hokeja, Robertem Kosteckim, obecnie zawodnikiem reprezentującym Opole. Był czas na sportowe zaczepki i żarty dotyczące wyniku tej rywalizacji? Może w grę wszedł jakiś zakład? Czy raczej skupialiście się na swoich zadaniach i koncentracja nie pozwalała na luźniejsze wymiany zdań?

T.D.: Z Kostkiem mam kontakt na bieżąco, na pewno były uszczypliwości ale w granicach taktu, zakładu nie było!

T.S.: Prowadząc Polonię udaje się Panu przerwać niezbyt pozytywną serię w historii bytomskiego klubu. Najpierw, po 9 latach Polonia pokonała Cracovię, teraz po 16 sezonach, Bytom znów zagra w strefie medalowej. Ma to dla Pana jakieś znaczenie?

T.D.: Oczywiście, że tak, awans do pierwszej szóstki, gra w półfinale Pucharu Polski, zwycięstwo w Krakowie, po kilkunastu latach zwycięstwo w Jastrzębiu i oczywiście awans do strefy medalowej dają dużo satysfakcji i wiary w to co się robi.

T.S.: Waszym rywalem w półfinale będzie wicemistrz Polski GKS Tychy. Faworytem będzie przeciwnik. Jak pokonać tak mocny zespół? Czy Polonia zaskoczy po raz kolejny i sprawi mega sensację?

T.D.: Wiadomo, że Tychy są faworytem, ale w sporcie wszystko jest możliwe. Dyscyplina taktyczna, jak najmniejsza ilość błędów indywidualnych oraz dyspozycja bramkarzy będzie decydować o wyniku.

T.S.: W obecnym sezonie chwalona jest bardzo bytomska publiczność. Jaka atmosfera panuje na meczach? Czy da się ją porównać do klimatu tworzonego przez kibiców STSu?

T.D.: Atmosfera na trybunach w ostatnich meczach była bardzo dobra. Głośny doping, śpiewy na pewno pomogły zawodnikom. Takie wsparcie to szósty zawodnik na lodzie. Nie porównywałbym kibiców obu drużyn. Każdy w różny sposób pomaga swojej drużynie.

T.S.: W Sanoku kibice nasłuchują informacji dotyczących przebiegu procesu reaktywacji drużyny seniorów. Nowi włodarze nie wykluczali, że wkrótce mogłyby rozpocząć się konkretne rozmowy z zawodnikami i trenerami. Czy otrzymał Pan jakikolwiek sygnał z klubu odnośnie zaangażowania Pana osoby w nowy projekt?

T.D.: Jeżeli ma być reaktywowana, to rozmowy już powinny być przeprowadzone. Sezon zbliża się ku końcowi, zawodnicy już rozmawiają o nowych kontraktach. Im później te rozmowy się zaczną, tym gorzej dla klubu! Na razie skupiam się na jak najlepszym zakończeniu sezonu!

T.S.: W Sanoku trwa dyskusja o tym, czy nowa pierwsza drużyna powinna rozpocząć od poziomu I ligi, czy też decydenci powinni robić wszystko, aby zapewnić budżet pozwalający na grę w PHL. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

T.D.: Jeżeli będzie taka możliwość, to powinna być ekstraklasa, jeżeli nie to trudno. Trzeba będzie zacząć od I ligi i zbudować drużynę, aby awansować.

T.S.: Czy awans do najlepszej czwórki z Polonią Bytom to Pana największy sukces w dotychczasowej karierze trenerskiej?

T.D.: Nie chcę się na ten temat wypowiadać, jeżeli ktoś śledzi, niech sam oceni!

Półfinały play-off rozpoczynają się we wtorek 7 marca. Rywalizacja toczy się do czterech zwycięstw. Najpierw, poloniści zagrają dwa mecze w Tychach. Później pojedynek o wielki finał przeniesie się do Bytomia. Pierwszy mecz pokaże TVP Sport (18:30).

Terminy półfinałów: 7, 8, 11, 12 oraz ewentualnie 15, 17, 19 marca.

3

Tomasz Demkowicz pokazał niedowiarkom, że jest znakomitym fachowcem i że warto było mu zaufać. Zdjęcie opublikowane we wrześniu 2014 roku, kiedy popularny „Dymek” przestał być pierwszym trenerem seniorów. Autor fotografii opatrzył je komentarzem „Wyrzucony na śmietnik? Tomaszu dziękuję!”. Foto: Tomasz Sowa

Tomasz Demkowicz urodził się 27 kwietnia 1970 roku. Jest wychowankiem Stali Sanok. Przez większość kariery reprezentował barwy klubu z grodu Grzegorza. Trzy lata spędził w Katowicach, dwa w Tychach. Był młodzieżowym reprezentantem Polski. W kadrze seniorów rozegrał 46 spotkań strzelając 20 goli. Do jego największych sukcesów w roli zawodnika należy zdobycie Pucharu Polski z GKSem Tychy w 2001 roku, brązowy medal mistrzostw Polski z tą samą drużyną w 2003 roku oraz awans do najwyższej klasy rozgrywkowej z KH Sanok w 2004 roku. W sezonie 1998/1999 (STS Sanok) był najlepszym zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej sezonu zasadniczego w I lidze (40 punktów). Czterokrotnie odbierał statuetkę dla najpopularniejszego sportowca Sanoka (1988, 1994, 1995, 1997).

Karierę trenerską rozpoczął w KH Sanok będąc grającym trenerem. Kilka lat później, już po zakończeniu bogatej przygody jako zawodnik, objął stery w pierwszoligowej drużynie SMSu Sosnowiec. Współprowadził reprezentację Polski do lat 18. Zajmował się również trenowaniem kadry Polski kobiet. Od sezonu 2013/2014 przez dwa lata związany był z pierwszą drużyną Ciarko PBS Bank KH Sanok. W tym czasie świętował największy sukces w roli szkoleniowca. Będąc asystentem Miroslava Fryčera sięgnął po mistrzostwo Polski (2014). W lipcu 2016 roku został trenerem Tempish Polonii Bytom.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TOMASZ DEMKOWICZ: Nie będę naśladował innych trenerów, jakby co niektórzy chcieli (WYWIAD)

1

Foto: Tomasz Sowa

Foto: Tomasz Sowa

Pracownia

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.