NOWOSIELCE: Policjant: Nie piłem i nie jechałem. Prokuratura: Na pewno kierował funkcjonariusz

06-04-2017

SANOK / PODKARPACIE. Prokuratura Rejonowa w Brzozowie umorzyła śledztwo w sprawie prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, o co był podejrzewany policjant z sanockiej komendy. To on kierował Audi A6, ale nie ma dowodów na to, że mógł tego dnia pić alkohol. Jak informuje prokuratura to jednak nie koniec tej sprawy.

- Co do niektórych świadków zachodzi uzasadnione podejrzenie o składanie fałszywych zeznań. Materiały w tej części wyłączono do odrębnego postępowania – mówi Zbigniew Piskozub, prokurator rejonowy z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie.

Prokuratura Rejonowa w Brzozowie 29 marca b.r. umorzyła śledztwo wobec policjanta pracującego w Komendzie Powiatowej Policji w Sanoku, podejrzewanego o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

- Z uwagi na to, że funkcjonariusza nie zatrzymano, ani nie przebadano na zawartość alkoholu we krwi w dniu zdarzenia, są podstawy do umorzenia głównego wątku tego śledztwa, zgodnie z art. 17 par. 1 pkt 1 KPK, wobec braku dostatecznych dowodów uzasadniających popełnienie przestępstwa – informuje prokurator rejonowy.

W toku śledztwa potwierdziła się natomiast wersja drugiego uczestnika kolizji, który twierdził, że za kierownicą widział znanego mu policjanta, a nie jego żonę.

Wynika to z relacji dwóch bezstronnych świadków oraz z połączeń telefonicznych realizowanych wówczas przez te osoby – dodaje prokurator rejonowy.

Tamtego dnia doszło do kolizji. Drugi z uczestników odjechał

Przypomnijmy, że do zdarzenia w Nowosielcach doszło 15 listopada 2016 roku. Mieszkaniec Nowosielec kierujący Audi A4 jechał od strony Sanoka w kierunku Krosna. Z jednej z posesji, zlokalizowanej naprzeciwko punktu aptecznego,  wyjechał drugi samochód, marki Audi A6, którym według relacji 29-latka jechał policjant.

Obaj kierujący poruszali się w tym samym kierunku. Na wysokości domu kultury Audi A6 zjechało do prawej krawędzi jezdni, co mogło sugerować, że kierowca będzie się zatrzymywał. W tym czasie kierujący Audi A4 chciał wyminąć Audi A6. Jednak jej kierowca wtedy gwałtownie przyśpieszył i skręcił w lewo. Doszło do zderzenia obu samochodów. Bezpośrednio po tym kierujący A6 nie zatrzymując się ani nie wysiadając z samochodu, wjechał w boczną ulicę, prowadzącą do swojej posesji.

1

Kto siedział za kółkiem A6? Dwie wersje wydarzeń

Kwestią sporną było to, kto tamtego dnia był kierującym Audi A6. Drugi uczestnik kolizji twierdził, że policjant sanockiej komendy. Z kolei niektórzy świadkowie mówią, że za kierownicą siedziała żona funkcjonariusza.

Prokuratura, mając do dyspozycji zeznania wszystkich osób  oraz analizując połączenia telefoniczne, musiała ustalić prawdę.

Jak informuje prokurator Zbigniew Piskozub relacje były diametralnie różne.

Żona policjanta twierdziła, że to ona tamtego dnia prowadziła Audi A6.

- Mamy zeznania świadków, które mają rzekomo potwierdzać tę wersję. W tym zeznania samego funkcjonariusza policji – precyzuje szef brzozowskiej prokuratury.

Zgodnie z tą relacją policjant w tym dniu nie pełnił służby. Przyjmował gości w swoim domu. Miał też wykonywać jakieś prace remontowe. Przybyli do niego w odwiedziny znajomi pili alkohol, jednak sam funkcjonariusz go nie spożywał. Wówczas do domu wróciła żona. Miała do męża pretensje, że nie zajął się dziećmi i nic konkretnego w domu nie zrobił. Wówczas mężczyzna wyszedł, trzaskając za sobą drzwiami. Od tamtej pory urywa się z nim kontakt.

To kobieta miała odwieźć kolegę męża do domu. Zaś w drodze powrotnej uczestniczyć w kolizji z Audi A4. W nerwach jakoby odjechała z miejsca zdarzenia.

- Są świadkowie, którzy potwierdzają, że w czasie poprzedzającym kolizję, podejrzewany funkcjonariusz policji, był już u swoich znajomych. Wszyscy zgodnie podają, że było to w trakcie bądź tuż po Teleexpresie, czyli około 17.15 – informuje Zbigniew Piskozub.

Według 29-latka, drugiego z uczestników kolizji, charakterystycznym Audi A6 w wersji angielskiej, w momencie zderzenia się pojazdów, kierował funkcjonariusz policji. Było to po 17.30. Bezpośrednio po tym jak doszło do kontaktu dwóch osobówek, kierujący Audi A4 zjechał na pobocze, aby wyjaśnić co się stało licząc, że drugi kierowca zrobi to samo. Jednak A6 odjechało z miejsca zdarzenia. Wówczas 29-latek ruszył za nim.

Kierujący pierwszego samochodu przyśpieszył i wjechał na swoją posesję. Po czym używając urządzenia do zdalnego kierowania, zamknął bramę wjazdową.

Wtedy kierujący Audi A4 zaparkował przed jego działką i chciał wejść na jej teren. Nikt nie reagował na dzwonek. Ze względu na to, że  na podwórku był pies stróżujący, młody mężczyzna postanowił poczekać w samochodzie.

- Zgodnie z jego relacją niedługo później pod domem policjanta pojawił się charakterystyczny samochód marki volkswagen, kierowany przez kobietę. Drugi uczestnik kolizji rozpoznał w niej żonę policjanta – informuje prokurator rejonowy.

Policjant zniknął

29-latek spróbował skontaktować się z funkcjonariuszem.

- Dzwonił do policjanta, zadawał mu szereg różnych pytań. Jednak policjant od początku zaprzeczał, że uczestniczył w kolizji. Te przepychanki trwały do godziny 19.24. Potem kontakt się urywa – wyjaśnia Zbigniew Piskozub.

Kierujący Audi A4, po dwugodzinnej zwłoce, zdecydował się na zgłoszenie zdarzenia do dyżurnego sanockiej policji.

- Wtedy została uruchomiona cała procedura. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze patrolu policji i ustalili co się stało. Podjechali pod dom policjanta i skontaktowali się z jego żoną. Kobieta od początku twierdziła, że to ona prowadziła to auto. Funkcjonariusze chcieli wejść do środka, ale ona odmówiła. O zdarzeniu zostali także powiadomieni przełożeni podejrzewanego, którzy przybyli na miejsce i dokonali przeszukania domu. Następnie przyjechali technicy i wykonali czynności. Tego dnia policjant nie wrócił do domu – precyzuje prokurator.

Prokuratura zbadała sprawę. Będzie ciąg dalszy

Jak podkreśla Zbigniew Piskozub, prokuratura ustalała, kto był kierowcą Audi A6 tamtego popołudnia i czy ta osoba była wówczas w stanie nietrzeźwości. Czynności po wszczęciu śledztwa wykonywało Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji Oddział w Rzeszowie.

Wyspecjalizowana komórka przesłuchiwała wszystkie osoby posiadające informacje w sprawie. Zabezpieczono monitoring zamontowany na budynkach użyteczności publicznej, ustalono jakimi numerami telefonu dysponowały osoby związane z wydarzeniami z 15 listopada u.r. oraz zweryfikowano ich połączenia.

Pewne jest, że to policjant sanockiej komendy siedział wówczas za kółkiem. Jednak to, czy był pod wpływem alkoholu, jest niemożliwe do ustalenia.

- Zgłaszający nie mieli żadnych podejrzeń, że ten człowiek jest w stanie nietrzeźwości. Wówczas ich głównym celem działania było uzyskanie rekompensaty za zniszczenia samochodu marki Audi A4. Jedyną okolicznością, która mogłaby uzasadniać podejrzenie, że kierujący mógł być pod wpływem alkoholu, jest dziwny ton głosu, o którym informuje nas drugi uczestnik zdarzenia. Jednak to nie pozwala nam na postawienie zarzutów z art. 178 a par 1 KK  – precyzuje prokurator.

Fakt umorzenia postępowania nie kończy jeszcze sprawy odnośnie dwóch wątków: spowodowania kolizji drogowej oraz składania fałszywych zeznań przez niektórych świadków.

- Kwestie dotyczące kolizji drogowej muszą zostać wyjaśnione w ramach postępowania w sprawie o wykroczenie. Materiały zostaną przekazane do komendanta wojewódzkiego policji, aby dalsze czynności w tej sprawie prowadziła jednostka, z pominięciem właściwości miejscowej. Istotą tego postępowania ma być ustalenie, kto był sprawcą kolizji oraz ukaranie tej osoby – mówi Zbigniew Piskozub.

- Natomiast na podstawie analizy zeznań świadków przesłuchanych w sprawie, w konfrontacji z innymi dowodami , zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż niektórzy świadkowie złożyli fałszywe zeznania. Materiały w tej części są wyłączone do odrębnego postępowania z artykułu 233 par 1 i par 1a KK, które zgodnie z właściwością miejscową poprowadzi Prokuratura Rejonowa w Sanoku - dodaje szef brzozowskiej prokuratury.

Chodzi tutaj o składanie fałszywych zeznań przez świadków zeznających w sprawie oraz te osoby, którym przysługiwało np. prawo do odmowy składania zeznań albo nie udzielania odpowiedzi na pytania Nie skorzystały one jednak z tego uprawnienia i zeznawały fałszywie.

Zgodnie z kodeksem karnym za składanie fałszywych zeznań grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast osobom, które nie skorzystały ze wspomnianego przywileju i w zeznaniach minęły się z prawdą, grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Należy również dodać, że sam funkcjonariusz policji został przesłuchany w charakterze świadka. Utrzymuje, że tamtego dnia nie spożywał alkoholu, nie kierował Audi A6 oraz, że w godzinach popołudniowych był poza miejscem zamieszkania.

Paulina Ostrowska

ZOBACZ TAKŻE:

„Policja w policji” bada okoliczności kolizji, w której mógł uczestniczyć sanocki funkcjonariusz

Czy nietrzeźwy policjant uciekł z miejsca kolizji? Jest postępowanie pod nadzorem prokuratury (ZDJĘCIA)

NOWOSIELCE: Sprawa sanockiego policjanta pod lupą prokuratury i BSW

 

Komentarzy: 90 do “NOWOSIELCE: Policjant: Nie piłem i nie jechałem. Prokuratura: Na pewno kierował funkcjonariusz”

  1. Darecki pisze:

    I tak to sie załatwia, są równi i równiejsi wobec prawa.

    • iwan sprawiedliwy pisze:

      tacy ludzie pracuja w policji ?

      • Janek pisze:

        Dlatego coraz więcej osób decyduje się na zakup wideorejestratora. Wtedy wszystko było by jasne.

      • faktus pisze:

        Cywil czekał dwie godziny na rozstrzygniecie sprawy.Wiedząc ,że policjant po czym powiadomił,komendę a żona czy tez sam winowajca zabarykadowali się w czeluściach domowych i czekali na bieg sprawy.Tyle tu jasności i ciemności jakby do zawodu Pan prokurator nie uczył się logiki.Umorzył z braku”Z braku laku jest dużo kitu”.W imię czego? W domu pijatyka z fachowcami żona trzaskała drzwiami a zeznaje ustami.Praca prywatna na wolnym dniu jak i służba nabrała biegu.

      • komitet obrony PiS pisze:

        złapać winnego i surowo ukarać, nawet jeśli jest to prokurator czy policjant !

    • Stop ukranizacji Polski pisze:

      Dyscyplinarna dla Pana policja ta i zapraszamy do Adr Zaslaw będzie konkurować z Ukraincami i słuchać ksenofobicznych haseł od pracodawcy

    • Bu pisze:

      Pojechaliśmy po premi i tyle bo jak by ludzie na nas reagowali

    • UWAGA!!!! pisze:

      WSzelkie insynuacje,oszczerstwa itp. pod moim adresem spotkają sie z reakcją z mojej strony!z procesami sądowymi włącznie.

      • akggcv pisze:

        Nie strasz,nie strasz bo się ze..asz ha ha.Już niedługo ;)

      • Gość pisze:

        Hahaha!!!!!!

      • Anonim pisze:

        Każdy przeciętny człowiek musi udowodnić swoją niewinność w przeciwnym razie dostanie mandat m.in. od tego właśnie policjanta. Więc powinna obowiązywać taka sama zasada… Niech udowodni, że nie pił i nie jechał…

      • michal pisze:

        Nabroiłeś to zachowaj sie jak chłop z jajami! A nie jak mięczak !!! WSTYD !!!

      • RBX pisze:

        Jeśli sąd orzeknie, że byłeś winny. Sam wystąpię o zadośćuczynienie krzywd jakie wyrządziłeś społeczeństwu swoją służbą.

      • cky pisze:

        zjedz snikarsa bo gwiazdozysz milicjanice

      • Do milicjanta pisze:

        Każdy logicznie myśli. Wierzę kierowcy z audi a4. Bez powodu nie uciekałeś panie milicjancie. Jaki przykład dajesz. Wstyd…

    • odorek pisze:

      A ja sie pytam jakie czynosci dystyplinarne zostały podięte wobec funkcionariuszy deptajacych prawo(trawnik) pod komendą ? „Ary.najciemniej pod latarnią” esanok

      • patologia sanocka hej ze hej ;) pisze:

        ten traqniknjak to nazywasz to prywatny teren kpp.

      • RBX pisze:

        …nie ma czegoś takiego jak prywatny trawnik kpp. Prywatny trawnik to se możesz mieć w doniczce na balkonie. Teren kpp i jej trawnik należy do Skarbu Państwa. Niewiedza nie usprawiedliwia „panie władzo”.

      • odorek pisze:

        Teren prywatny panie władzo to teren na który wiazd i wyjazd oznaczony jest specialnymi znakami. Jezeli brak jest takich oznaczen stosuje sie zasady ogólne.

  2. Damian pisze:

    Czy to kiedyś się skończy? Powinien zamiatać ulice razem ze wszystkimi składającymi fałszywe zeznania. Hańba dla całej Policji. Tacy ludzie powinni być eliminowani z zawodów zaufania społecznego. Przełożony powinien go odsunąć od zawodu, dzieciak z podstawówki by wiedział że coś tu śmierdzi.

  3. iwan sprawiedliwy pisze:

    Jak ktos zbiegł z miejsca zdarzenia nie powinien być traktowany tak jak by był pijany ? Teraz każdy będzie uciekał i wszystko jest ok?

  4. mario bros pisze:

    łże jak pies i tyle! nie kierował, nie pił, nic nie robił kupy pewnie też tego dnia…a za to że koledzy go nie przebadali bo im nawiał powinny być konsekwencje, dupa nie policjanci, za przejscie w niedozwolonym miejscu gonią cie przez pół miasta a tu sobie z kolegą z pracy nie dadzą rady…przypadek???

  5. jackowski pisze:

    Jak uciekł to wobec każdego innego Kowalskiego zastosowano by domniemanie prokuratora że był po alkoholu,ale układy robią swoje.Prokuratorzy,sędziowie to taka legalna mafia w państwie,trzeba rozbić te układy-ścierwa panie Ziobro.

    • Samarytanin pisze:

      Mnie tam jego SZKODA. Na pewno chciał dobrze bo inaczej nie został by tym kim go zatrudnili. I tamci też to wiedzieli bo by go nie zatrudnili. Nieprawdaż ? Zaszczujecie go teraz i popadnie nie daj co w depresję albo jeszcze gorzej co tam niżej jest tej depresji. Tragedia człowieka, waszego bliźniego a sami wiecie że na świecie są rzeczy co się fizjologom nie śniły.

  6. As pisze:

    Fajnie to mi się podoba teraz browar i spokojnie można jeździć ewentualnie jak cie paly zatrzymają to w nogi a oni i tak cię nie dogonia ☺☺☺
    Na drugi dzień wstawić się na komende powiedzieć ze uciekles bo się przestraszyles i po sprawie.

  7. siwy edek pisze:

    Prawo i Sprawiedliwość widać nie dla wszystkich

    • wyborca sympatyczny pisze:

      durniu PiS chce zmian w sądownictwie, aby między innymi nie dochodziło właśnie do takich patologii

      • wyborca niesympatyczny pisze:

        Ale jak na razie to prokurator odpuścił, a prokuratura jest już po „zmianie na lepsze” i nie pozwala żeby dochodziło do patologii.

  8. Szcze Pan pisze:

    Niech mi nikt nie wmawia że czarne jest czarne!
    To jest prawdziwa dobra zmiana.

  9. Alfred pisze:

    Co za koleś.. Tacy są policjanci. I jak się tu dziwić, że ludzie ich nie szanują

  10. .. pisze:

    kochana prokuraturo,ja zwykly obywatel wierze w was!

  11. .. pisze:

    zwolnić z pracy

  12. a pisze:

    Rozumiem,ze pan policjant za składanie fałszywych zeznań odnośnie samego tylko kierowania pojazdem zostanie skazany i w związku z tym zwolniony z pracy? Nie wyobrażam sobie,żeby było inaczej.

  13. jas pisze:

    Jeśli jest udowodnione że kierował atutem a on dalej utrzymuje że nie to znaczy że kłamie. Czy taki ktoś powinien pracować w policji?

  14. Panie komendancie pisze:

    czy ta osoba nadal pracuje w policji?

  15. Marcin pisze:

    Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać …..

  16. Red Bull Racing pisze:

    Jeżeli tak się zakończy to postępowanie i nie zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje wobec wszystkich osób które w tym przypadku złamały prawo to ludzie będą niestety brali przykład że tak można.I jak tu można mówić o szacunku do Policji i polskiego wymiary sprawiedliwości.Mam nadzieję że Prokurator nie podda się i obroni dobre imię Sądów i Policji.Bo wina jest ewidentna i gdyby to był zwykły Kowalski już było by po prawomocnym wyroku na niekorzyść Kowalskiego.

  17. Sprawiedliwy pisze:

    To jest dramat co te k….Robią państwo w państwie każdy wie że to wał ale i tak robią co chcą i nic nie można zrobić a ten pies śmieje się teraz z wszystkiego i dalej wypisuje mandaty ….Smutno

  18. kibic pisze:

    kiedyś pracowałem na zachodzie. Miejscowy policjant w Niemczech widząc, że nie znam drogi, zatrzymał się i zaproponował, że wyprowadzi mnie z miasta. marzy mi się taka sytuacja w Polsce. niestety, zaraz kilku speców od przepisów zbombarduje mnie stwierdzeniem, że policja jest od mandatów.
    No właśnie. I tu jest równica pomiędzy Polską i prawdziwą Europą

    • emigrant pisze:

      Pelna zgoda tutaj w Anglii to samo. Znajomej matka jezdzila jedna trasa praca-dom. I pewnego razu remontowali droge I byl objazd, I kobita zabladzila i spanikowala i dziwnie jechala, nerwowo, zauwazyli to gliniarze i ona lamanym angielskim wytlumaczyla im o co chodzi, to wsiad gliniarz do jej auta i z eskorta odwiezli ja do domu. Pelna kultura a nie chamstwo. W polsce jak tylko cos sie zapytasz to malo ktory normalnie odp. Przewaznie jest odburkiwanie. Masz racje gigantyczna roznica w mentalnosci. Dlatego fajnie sie tu zyje nie tylko ze wzgledu na kase

  19. Anonim pisze:

    Policjantom którym „nie udało się zebrać dowodów” tez należy się co najmniej nagana wpisana w akta….

  20. emigrant pisze:

    Buuuuhhhaaaa macie Te swoja polske. Uklady I reka reke myje. Gowniany kraj z gownianymi ludzmi I gownianym prawem. Syf, kila I mogila. Ale przeciez duzo ludzi mowi ze jest swietnie, a wladza bezczelnie smieje wam sie w twarz.

  21. DTTTT pisze:

    Panie prokuratorze czy nie wstyd panu ? Za ile pan sie sprzedał ?
    Wstyd.

    • aaa pisze:

      A co ty chcesz od prokuratora czynności wykonał przecież nikt go nie zbadał po kolizji więc nie ma mowy o postawieniu mu zarzutów kierowania pod wpływem. Ale jak być czytał ze zrozumieniem to byś wiedział że dostanie pajdę za składanie fałszywych zeznań bo stwierdzili że kierował a on zeznał że NIE

  22. Mario pisze:

    Ta sprawa powinna byc naglosniona na calą Polske w programie „Uwaga”.

  23. Zabawa w przedszkolu pisze:

    A co by robiła policja jak ktoś inny uciekł by z miejsca zdarzenia i wiadomo gdzie.Zamykanie bramy, za bramą pies ,czyli barykada,nie wpuszczenie osoby poszkodowanej potem policjantów dopiero ich przełożonych do przeszukania a mieli nakaz prokuratora? czy prawo policjanta.Potem prawdopodobnie szukał świadków no i ich zeznania.Nie przyznaje się i się nie przyzna wziął przykład z wielu innych na wysokich szczeblach a nawet pewnego noblisty.Takimi sposobami nie obroni się szacunku i zaufania.Sprawą prostą było by załatwienie przez niego na miejscu z poszkodowanym i cicho sza z lekkim strachem. Łatwiejsza była by możliwość ukrócenia czy zatarcia tego zdarzenia po wyrównaniu szkody.Oprócz prawa policjant powinien być rozumnym człowiekiem ! każdemu może się coś przydarzyć ale istnieje jakieś etyczne oblicze ludzkie.A w tym bałaganie o etykę i sprawiedliwość trudno.Tchórz to nie przystoi do munduru.

    • tadek pisze:

      Zabawa w przedszkolu—- święta prawda co piszesz :)
      a słyszałem że pan P.W KWIETNIU ODCHODZI NA EMERYTURĘ -może dlategotak długo sprawa się ciągnie ?

  24. Trelo pisze:

    § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
    § 1a. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.
    § 3. Nie podlega karze za czyn określony w § 1a, kto składa fałszywe zeznanie, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania.
    § 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1,
    podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
    § 4a. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 4 działa nieumyślnie, narażając na istotną szkodę interes publiczny,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    § 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli:
    1) fałszywe zeznanie, opinia, ekspertyza lub tłumaczenie dotyczy okoliczności niemogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,
    2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.
    § 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.

  25. Działanie standard pisze:

    Jak to jest ,że z policjantem kolegą z pracy nikt nie ma kontaktu przez co najmniej dobę ani żona, ani koledzy, sąsiedzi ,znajomi ,rodzina Kto go tak utajnił?.Podobno policjant przez cały czas ma być dyspozycyjny nawet w czasie wolnym.I naraża w służbie swoje zdrowie a nawet życie to jak to jest? ,że nawet prokuratorzy tego nie wiedzą i nie znajdą odpowiedniego paragrafu.Panowie a komu by się chciało szukać dowodów w jasnej sprawie.To cechy KOdziarskiej demokracji tak dla wyborcy skręconego.

  26. Kierowca pisze:

    Co za głupek, 500m do domu i autem napisy jedzie

  27. bykowce pisze:

    trzeźwy poranek….. badanie jest zgodnie z prawem, i nikt tego nie podważy tylko nieuki i ludzie którzy nie maja kompletnie pojęcia o prawie mówią i piszą takie głupoty…… trzeźwe poranki są zgodne z prawem, a policjant nie musi mieć uzasadnionego podejrzenia( to jest tylko wtedy kiedy jest niejasność) tylko każdego może przebadać i kierujący ma jedno wyjście, odmówić badania wtedy obligatoryjnie krew ( za badanie płaci kierowca i bardzo dobrze) i prawko zatrzymane….tak więc reasumując kto mówi , że nielegalne to zwykły zjadacz chleba bez wiedzy….

  28. Anonim pisze:

    kubus oddaj ludziom pieniadze za to ,Ze nieslusznie jezdrzac vectra podliczales wykroczenia i punkty.a jak juz oddasz to oszczec wstydu policji I wracaj do domu kozy dojic.

  29. Tolson pisze:

    Dlaczego nie zrobiono policjantowi następnego dnia badania krwi??? Wszystko bylo by jasne

  30. Igoor pisze:

    Na wykrywacz kłamstwa wszystkich i po problemie

  31. Igor ty z upainy pisze:

    Jak jest tylu obrońców w tym równym prawie to i żadne wykrywacze nie pomogą.

  32. R67 pisze:

    Stare przysłowie mówi „kruk krukowi oka nie wykole”! Ale że” uszaty „się nie chyta ankoholu?? W to nie uwierzę..

  33. Ktoś pisze:

    kazdxm wie ze to om wtedy jechał widzieli go ludzie wtedy tylko teraz sie kazdy boi iść na swiadka

  34. Mario pisze:

    A Czego sie boja.mandatem ich ukarze?niech zacznie wpierw od siebie.zadnych mandatow od takich ludzi..

  35. Pihudrak pisze:

    Ja nawystawiam wam mandatów jeśli znów będziecie się ze nnie śmiali.
    Będziecie jeździc autobusami jak nie umiecie aczwórkami.

  36. dziadek,ed pisze:

    Że prokurator Prokuratury Rejonowej w Brzozowie pan Piskozub mógł coś takiego wymyśleć żeby umorzyć śledztwo po 4 miesiącach pracy nad nim to się w głowie nie mieści .widać że nie nadaje się pan do pracy w prokuraturze tak jak oskarżony policjant w policji .Sprawa powinna być wyjaśniona w ciągu kilku dni , bez mataczenia !!!

  37. J&M pisze:

    Wywalić z pracy na zbity pysk!!!!!!! Cwaniaczek zasrany !!!!
    ale to nie u nas przecież mamy państwo policyjne

  38. Mieszkaniec pisze:

    Hmmm „ręka rękę myje” to najlepiej odzwierciedla sytuację. Koledzy nie kwapili się by odnaleźć uciekiniera. A ten prawdopodobnie „dochodził do siebie”. W tym wszystkim co wydaje się śmieszne to fakt że policjant wobec którego toczyło się postepowanie w ogóle nie został zawieszony do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Ale czemu się w końcu dziwić, azaliż mamy takie Prawo jak i Sprawiedliwosć

  39. ja pisze:

    TO jest kpina z prawa w polsce .Reka rek myje .Tak bylo jest ,ale mam nadzieje ze sie to zmieni .jezeli chodzi o policjanta to sie broni .Ale dlaczego inny policjant za podobna sprawe wylecial z pracy . Szeryfie z Nowosielec nie jest Ci wstyd .

  40. Karakan pisze:

    Następny alkoholik z sanockiej policji uratował dupe składając fałszywe zeznania. Teraz bedzie jeździł dumny po Sanoku i uczył ludzi kultury jazdy machając lizaczkiem i nakładając mandaty. Co za żenada, wstyd i hańba dla munduru

  41. Julo pisze:

    Hańba!!!

  42. Miiki pisze:

    Kpiny z nas wszystkich

  43. obywatel pisze:

    piwonno sie to zgłosić kilka szczebli wyżej bo załatwili to na „własnym podwórku” czuje sie oszukany jako obywatel który płaci mandaty za powiedzmy niezapięte pasy czy spaloną żarówkę , a komuś udaje się uniknąć kary za jazdę pod wpływem. To pokazuje jak nieudolne mamy sądy. Są RÓWNI I RÓWNIEJSI niestety

  44. obywatel pisze:

    A poza ty kto wam taki ładny artykuł podesłał do publikacji ??? propaganda jak za prl

  45. milicjant pisze:

    Oj tam oj tam. Załatwił chłop sprawe jak trzeba. To my jestesmy od ustanawiania prawa a wy robaczki macie siedziec cicho i grzecznie płacić mandaty zeby sie w budrzecie wszystko zgadzało. Trzeba było iść do policji a nie narzekaćv to też byście tak sprawy załatwiali. Niech zgłosi sie ten co by sie przyznał? No czekam

  46. Jan Sanocki pisze:

    musza zatrudnic szerloka holmsa coby wykryl prawde

  47. poeta pisze:

    Kubuś Puchatek zabłądził i to poważnie! Oj Kubuś Kubuś świat się śmieje!

  48. Konarskiego pisze:

    Jak wam nie pasuje to trudno. Nie musi

  49. Edek z krainy kredek pisze:

    Może jakaś psychoterapia dla Pana Policjanta. Kogo polecacie w Sanoku?

  50. trzeba być zdrowym! pisze:

    ja, jak jeżdżę pojazdem z napędem mechanicznym zasilanym paliwem, też nie pije.

    Chłopie jeżeli jest prawdą (?) weź miej jaja i się przyznaj, bierz na klatę konsekwencję swoich idiotycznych czynów!

    Jeżeli sąd udowodni twoją winę (jeżeli taka jest) karę żeś panie powinien ponieść najwyższą przewidzianą. Jeżeli żeś człowieku przywdział mundur stróża prawa to kara nie dość że ma być dotkliwa to jeszcze dla tzw. przykładu!

  51. trzeba być zdrowym! pisze:

    jak się ten stróż plawa pisze? czyt. nazywa? chyba to nie tajemnica.

  52. Anna Maria Wesoła pisze:

    Umorzone zostało śledztwo w sprawie poprowadzenia pod wpływem alkoholu!
    Bo go nie złapali za rękę ale bedzie miał „Flet” postępowanie za składanie fałszywych zeznań! Co w przypadku pracy na stanowisku funkcjonariusza jest nie dopuszczalne! Teraz Pan P straci prace dyscyplinarnie i nie bedzie emeryturki państwowej!
    Myślicie ze go przyjmą w Pasie ?
    Pozdro Dżejcob

  53. opinia pisze:

    A moze Zrobic jakiś strajk przez komendą w sprawie odwołania w.w policjanta z służby ?

  54. obserwator pisze:

    Nic mu nie zrobią ucieknie na emeryturę.

  55. RKR pisze:

    Az ciarki mnie przechodzą po plecach że coś takiego jeszcze jest możliwe. pośle ZIOBRO DO AKCJI.

  56. bogdan pisze:

    Jak można wyrzucić takiego porządnego policjanta !
    Kara wszystkich bez powodu i bez skrupułów , najwyższe mandaty daje !
    Bloczków na komendzie brakuje dla innych funkcjonariuszów , wszystkie sam wypisuje , dlatego prokurator musi przymrużyć oko.
    A KUBUŚ DALEJ BĘDZIE PIJANY JEŹDZIŁ I ZACHOWYWAŁ SIĘ JAK SZERYF NA DZIKICH ZACHODZIE , CAŁUSKI DLA MISZCZA KIEROWNICY KUBUSIA :)

  57. Mariolka pisze:

    Sprawę trzeba zgłosić do Anny Jaworowicz , niech naświetli to całą Polskę , trzeba opróżnić kosz ze śmieci , dosyć bezprawia i przekupstwa.

  58. Mariolka pisze:

    w szkole go bili a teraz kubuś jest postrachem i odbija sobie

  59. ala pisze:

    mamy nadzieje ze zostanie ukarany i nie ujdzie mu to płazem

  60. Ash pisze:

    Sprawa jest prostsza niż budowa cepa, po pierwsze policjant był pijany!!! (dlatego się ukrywał), po drugie za składanie fałszywych zeznań wywalenie z policji i wspólnie z żoną po 6 msc więzienia.

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.