czeski błąd

Mieszkance Bykowiec zatrzymano dowód na granicy, bo policjant z Torunia popełnił „czeski błąd”

SANOK /PODKARPACIE. Mieszkanka podsanockich Bykowiec w lipcu wybrała się wraz z mężem na pielgrzymkę do Medjugorje. Jednakże na granicy chorwacko-bośniackiej kobietę zatrzymano i zabrano jej dowód osobisty. W dalszą podróż wyruszyła dopiero wtedy, gdy zapłaciła karę wynoszącą 156 euro. Okazało się, że zajście na granicy spowodował „czeski błąd” popełniony przez toruńskiego policjanta. Czy policja zwróci kobiecie pieniądze?