REKLAMA
REKLAMA

Funkcjonariusze bieszczadzkiej SG łapali komandosa z USA! Wszystko nagrywała kamera Discovery (ZDJĘCIA)

BIESZCZADY. Od 31 maja do 4 czerwca funkcjonariusze z bieszczadzkiej Straży Granicznej brali udział w ćwiczeniach granicznych pk. „Manhunt” (Obława). Celem amerykańskiego komandosa było dotarcie do określonego punktu w wyznaczonym czasie, a celem polskiej Straży Granicznej jego zatrzymanie. Efekt będzie można zobaczyć w telewizji Discovery na początku 2014 roku.

Funkcjonariusze Straży Granicznej z Bieszczad pokażą swoje umiejętności w programie nakręconym przez Discovery Communications z Los Angeles.

Od 31 maja do 4 czerwca br. funkcjonariusze z bieszczadzkich Placówek SG w Stuposianach i Czarnej Górnej brali udział w ćwiczeniach granicznych pk. „Manhunt” (Obława).

Działania były rejestrowane przez amerykańską telewizję Discovery z Los Angeles. Założeniem ćwiczeń było zatrzymanie potencjalnie niebezpiecznego, nielegalnego imigranta, który przekroczył granicę polsko-ukraińską.

W rolę imigranta wcielił się były żołnierz Sił Specjalnych Amerykańskiej Marynarki (Navy SEAL), specjalista ds. ukrywania się, survivalu i ucieczki (znana osobowość amerykańskiej telewizji).

Z takim oto wysokiej klasy specjalistą, mierzą się funkcjonariusze Straży Granicznej z Bieszczad. Strategia pościgu i prowadzone przez funkcjonariuszy działania graniczne były autentyczne i realizowane w czasie rzeczywistym.

Obu stronom towarzyszyły kamery.

Celem amerykańskiego komandosa było dotarcie do określonego punktu w wyznaczonym czasie, a celem polskiej Straży Granicznej jego zatrzymanie.

Kto zwycięży w pojedynku?

Efekt będzie można zobaczyć dopiero w trakcie emisji 45-minutowego odcinka w telewizji Discovery, najprawdopodobniej na początku 2014 roku.

Telewizja Discovery to największy producent show dokumentalnych na świecie. Obecnie odbierana jest w ponad 400 milionach gospodarstw domowych w 209 krajach oraz w 45 językach.

źródło: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

07-06-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)