REKLAMA
STREFA SMYKA
REKLAMA

Rozpoczął się proces w sprawie zabójstwa w Haczowie. Sąd ustali, czy oskarżony działał z zamiarem zabójstwa

BRZOZÓW / PODKARPACIE. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Krośnie rozpoczął się proces 64-letniego Mariana M. z Haczowa, oskarżonego o zabójstwo młodego mieszkańca tej samej miejscowości.

 

28 października 2012 r. Marian M. ugodził nożem 25-letniego Mateusza Sz., który próbował dostać się do jego domu przez rozbite okno. Starszy mężczyzna zadał młodszemu cios w okolice lewego barku, który spowodował ranę o szerokości 3 cm. Mateusz Sz. zmarł kilka chwil od ataku, pokonując zaledwie kilkanaście kroków.

Jak wykazało śledztwo, wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Brzozowie, w feralnym dniu Mateusz Sz. i Marian M. biesiadowali od godzin rannych. Pili alkohol przemieszczając się z miejsca na miejsce i bawiąc się w różnym towarzystwie. Po południu obserwowali mecz na stadionie w Haczowie, nie stroniąc również od alkoholu. Starszy mężczyzna po pewnym czasie jednak spasował i wrócił do domu. Zamknął drzwi na haczyk, gdyż nie życzył sobie żadnych odwiedzin o zmroku. Położył się po ciemku do łóżka.

Jak informuje Janusz Ohar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie, około godz. 17 usłyszał głośne pukanie do drzwi oraz głos Mateusza Sz.. Młody mężczyzna kopał w drzwi, by kompan wpuścił go do domu. Marian M. jednak milczał.

Po chwili usłyszał brzęk rozbitej szyby i zobaczył, jak Mateusz Sz. wkłada rękę do środka, aby otworzyć okno. Wówczas starszy pan wziął z kuchni nóż, podszedł do okna i pchnął stojącą w nim postać. Gdy wyciągnął nóż zobaczył krew.

Wyszedł z domu, ale nikogo nie zauważył. Poszedł więc do sąsiadki, by wezwała policję. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że nieopodal domu leży martwy 25-latek.

Podczas postępowania ustalono, że przyczyną śmierci Mateusza Sz. była rana klatki piersiowej z uszkodzeniem serca i lewego płuca, co doprowadziło do krwotoku.

W śledztwie Marian M. przyznał się, że dźgnął kompana nożem, ale nie miał zamiaru pozbawić go życia. Zeznał ponadto, iż kilkanaście dni wcześniej Mateusz Sz. zabrał mu klucze od domu i pod jego nieobecność przywłaszczył sobie drobne przedmioty. Kiedy właściciel domu prosił Mateusza Sz. o zwrot kluczy i zabranych rzeczy, młody człowiek wyparł się wszystkiego.

Prokuratura po analizie materiału dowodowego uznała, że Marian M. działał z zamiarem pozbawienia życia Mateusza Sz.. Sąd natomiast odpowie na pytanie, czy tak było w istocie.

Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Krośnie odczytano akt oskarżenia. Oskarżony odmówił składania wyjaśnień. Odpowiadał tylko na pytania swojego pełnomocnika. Przed sądem w roli świadków stanęli: matka 25- latka oraz sąsiedzi, którzy ujawnili, że pod wpływem alkoholu stawał się on agresywny.

07-11-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)